Granica szeroko zamknięta ꘡ Recenzja

„Granica szeroko zamknięta. Polityczne, prawne i społeczne aspekty ucieczek z Polski Ludowej”, pod red. Magdaleny Dźwigał, Pawła Knapa, Pawła Skubisza

Nieszczelna granica polskiego demoludu

„Granica szeroko zamknięta…” opowiada o ucieczkach mieszkańców Polski Ludowej. O wyjeździe na Zachód marzyła spora część polskiego społeczeństwa. Początkowo możliwość zbiegostwa była dużo łatwiejsza, gdyż tuż po wojnie, nowe i nie całkiem ukonstytuowane władze komunistyczne, dopiero zaczynały budować struktury zniewolonego i wyniszczonego kraju. W związku z tym, nie było dobrze strzeżonej granicy, której przebieg pozostawał w zasadzie umowny. W miarę upływu czasu, stan ten zaczął się zmieniać i granice stawały się coraz szczelniejsze. Pomimo tego, mnóstwo ludzi podejmowało próby przedostania się na zachodnią stronę żelaznej kurtyny. Jedne ucieczki były spektakularne, jak ucieczki Ryszarda Kuklińskiego czy ucieczka braci Zielińskich. Inne były prozaiczne i rzadko kiedy skuteczne. Część z nich płaszczem zapomnienia pokrył mrok historii.

Idąc na łatwiznę, można by sądzić, że z PRL-u uciekali tylko ludzie, którym w komunistycznym systemie żyło się naprawdę źle. A źle żyło się byłym żołnierzom AK, przedstawicielom dawnych elit politycznych. Na Zachód uciekali również zwykli zjadacze chleba, którzy widzieli tam źródło większych możliwości rozwoju, większy dobrobyt czy zwyczajnie wolność. W książce znajdziecie cały przekrój społeczny takich uciekinierów. Jednak, ku mojemu zdziwieniu, najciekawszych ucieczek dopuszczały się osoby, które w systemie żyły dosłownie jak pączek w maśle. Wymienić można tutaj znanych artystów, pisarzy, sportowców oraz agentów bezpieki i wojskowych (niestety w książce brakło opisów pierwszych trzech z wymienionych przeze mnie grup społeczeństwa). Niektóre z ucieczek były spektakularne, skrupulatnie przygotowywane miesiącami. Inne były wynikiem potrzeby chwili, nieprzemyślane, ale często skuteczne. Jeszcze inni zbiegowie podejmowali kilka, kilkanaście prób, nim udało się im przekroczyć granicę Polski Ludowej. Jeszcze większą grupę stanowili ci, którym się to nie udało.

Z książki dowiedziałem się, że najliczniejszą grupą zbiegów byli agenci wywiadu czy szeroko pojętej armii ludowej oraz marynarze. Chyba każdy zna historię nieudanej ucieczki „Cietrzewia” z maja 1955 roku. Wówczas kilku polskich rybaków (Tomasz Dziwota, Piotr Wiśniewski oraz Albert Ruszenik) podjęło próbę przedostania się na Zachód. Na ich nieszczęście, ucieczka okazała się nieskuteczna, i niewiele brakowało, aby akt ten przypłacili życiem. Niedawni towarzysze bowiem próbowali dokonać na nich samosądu. Normalnie historia gotowego scenariusza na film. Trochę szkoda, że Autorzy „Granicy szeroko zamkniętej” skupili się głównie na aspekcie ucieczek drogą morską. Brakuje mi szerszego rozpatrzenia poruszanego tematu. No chyba, że IPN szykuje kontynuację? Z pewnością chciałbym ją przeczytać.

W lekturze bardzo spodobały mi się reprodukcje zdjęć. Są tak świetnej jakości, że przedstawione na nich postaci wydają się jakby fotografie wykonano przed chwilą. Dosłownie można dotknąć historii. Kolejny plus – brak przesadnej ilości przypisów, jak to często bywa w publikacjach IPN-u. Następny plus – niektóre artykuły napisane są bardzo żywym językiem, przez co w jakimś stopniu można wczuć się w postępowanie i motywację opisywanych postaci. Kolokwialnie mówiąc – można przeżyć niezłą przygodę. Mały minus – zabrakło mi opisu ucieczki Ryszarda Kuklińskiego, choć zdaję sobie sprawę, że historia ta, jakiś czas temu zekranizowana, bywa dosyć dobrze rozpoznawana przez Polaków. Zabrakło mi również historii Marka Hłaski czy Andrzeja Panufnika. Czy polecam? Tak, jak najbardziej i czekam na kolejną część.

Spis treści:

Witold Bagieński, Uciekinierzy z wywiadu cywilnego PRL po 1956 r.

Zbigniew Bereszyński, Ucieczki za granicę w powojennej historii Śląska Opolskiego. Różne formy nielegalnej emigracji na przykładzie regionu o szczególnie złożonej strukturze etnicznej.

Magdalena Dźwigał, „Nie widzieli siebie budujących socjalizm”. Przyczyny, przebieg i następstwa nieudanej ucieczki MT „Cietrzew” w maju 1955 r.

Paweł Fiktus, Omówienie regulacji prawnych dotyczących przebiegu granicy, przyjętych w pierwszej dekadzie Polski Ludowej.

Marek Jedynak, Żołnierze 2. Dywizji Piechoty Legionów AK w drodze na Zachód (1945-1948).

Wojciech Paduchowski, Z „młodszej siostry Komsomolska” do wolnego świata – nieudane ucieczki nowohucian na Zachód w pierwszej połowie lat 50. XX wieku.

Michalina Petelska, Z Gdyni po wolność. Źródła do historii ucieczek z PRL w zbiorach Muzeum Emigracji w Gdyni.

Patryk Pleskot, Fenomen emigracji lat 80: paradoks „uchodźców niepolitycznych”.

Łukasz Skubisz, Paweł Skubisz, „300 mil do nieba” – historia ucieczki Adama i Krzysztofa Zielińskich do Szwecji w 1985 r.

Agata Stecewicz, „Nie udawajmy świętych. Lazłam po wolność osobistą…” Barbara Topolska i Józef Mackiewicz uciekają z okupowanych Kresów Północno-Wschodnich na Zachód.

Edward Stępień, Z Kołobrzega najbliżej do wolnego świata – kajakiem, łodzią, kutrem, statkiem.

Marek Szajda, Kudowa-Zdrój jako miejsce pamięci ocalonych Żydów emigrujących z Polski oraz doświadczenie przestrzeni granicznej. Studium na przykładzie relacji biograficznych.

Janusz Wróbel, Ucieczki na polskich i obcych statkach handlowych w latach 1945-1955.

Wydawnictwo: IPN

Ocena recenzenta: 4,5/6

Ryszard Hałas

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*