Guy de la Bédoyère, Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie
Guy de la Bédoyère pokazuje miasto duszne, głośne, brutalne, śmierdzące, zachłanne i fascynujące. W „Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie” cesarze schodzą z pierwszego planu, a do głosu dochodzą ludzie, którzy zwykle robią w historii za tło: mieszkańcy, niewolnicy, wyzwoleńcy, kobiety, dzieci, gapie z cyrku, bywalcy łaźni, klienci garkuchni i ci wszyscy, którzy próbowali przetrwać w centrum imperium.
W tej książce znajdziemy Rzym przedstawiony jako organizm społeczny. Ulice, domy, łaźnie, targi, widowiska, jedzenie, śmierć, seks, pieniądze, religia, przemoc, nierówności – wszystko układa się tu w obraz miasta, które żyło na pełnym gazie i często płaciło za ten gaz zdrowiem, bezpieczeństwem albo godnością.
Weźmy za przykład fragment poświęcony niewolnictwu. Autor nie zatrzymuje się przy ogólnym stwierdzeniu, że Rzym opierał się na pracy niewolników. Pokazuje mechanikę: ceny, handel, transakcje, sztuczki handlarzy, status społeczny, prawo, ucieczki, starzenie się „żywego towaru” (niewolnica została sprzedana za 2400 sesterców, średnia cena przeciętnego niewolnika w cesarstwie wynosiła około 2000 sesterców, a za szczególnie pożądanych niewolników płacono kwoty idące w dziesiątki albo setki tysięcy sesterców)
O autorze i o książce
Guy de la Bédoyère jest brytyjskim dziennikarzem i autorem książek o starożytności. Studiował historię i archeologię na uniwersytetach w Durham i Londynie, uzyskał tytuł magistra archeologii na University College London, a w latach 80. i 90. pracował dla BBC. W dorobku ma m.in. książki „Pretorianie. Rozkwit i upadek gwardii cesarskiej”, „Domina: The Women Who Made Imperial Rome” oraz „Gladius: Living, Fighting and Dying in the Roman Army”.
„Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie” ukazał się po polsku w przekładzie Magdaleny Rychlik, nakładem Prószyński i S-ka. Książka liczy 512 stron i została wydana w twardej oprawie. Polski tytuł dobrze oddaje zawartość: chodzi o ludzi, życie i śmierć, a nie kolejną defiladę cesarzy, bitew i pomników.
Autor prowadzi czytelnika przez Rzym jako miasto kontrastów. Z jednej strony monumentalna architektura, poezja, sztuka, igrzyska, łaźnie i wielkomiejskie życie. Z drugiej: pożary, walące się budynki, fetor Tybru, zamieszki, przemoc, głód prestiżu, handel ludźmi i społeczeństwo oparte na ostrej hierarchii. De la Bédoyère interesuje się szerokim spektrum mieszkańców: od senatorów po niewolników, od bogaczy fundujących sobie grobowce po ludzi wciśniętych w najgorsze warunki miejskiego życia.
Historia codzienności z krwią pod paznokciami
Zamiast opowiadać Rzym przez wielką politykę, autor zagląda do spraw, które zwykle uznaje się za „mniejsze”: jedzenie, plotki, rodzinę, widowiska, status kobiet i dzieci, seksualność, rozrywkę, wodę, ulice, religijne rytuały, pogrzeby.
Rzym nie działał wyłącznie dzięki decyzjom władców. Działał dzięki ludziom, którzy codziennie kupowali, sprzedawali, modlili się, pożądali, oszukiwali, chorowali, głodowali, dziedziczyli, umierali i próbowali ugrać coś dla siebie. Taka historia ma ogromną przewagę nad kolejną opowieścią o „wielkości Rzymu”: pozwala zobaczyć system od środka.
„Populus” pokazuje Rzym jako miasto ludzi.
Książka ma charakter popularnonaukowy. Autor korzysta ze źródeł historycznych i literackich, przywołuje inskrypcje, listy, teksty autorów antycznych, architekturę, monety, a nawet ślady codzienności zachowane w mniej efektownych miejscach.
„Populus” może się spodobać czytelnikom, którzy mają już za sobą Mary Beard, Anthony’ego Everitta czy Alberto Angelę i chcą zobaczyć Rzym z innej perspektywy.
Dla osób, które lubią historię codzienności. Dla czytelników zmęczonych Rzymem jako galerią popiersi. Dla tych, którzy chcą wiedzieć, czym pachniało, czym groziło i czym kusiło życie w antycznej metropolii. Dla fanów książek historycznych pisanych z zapleczem źródłowym.
Nie brałabym tej książki jako „lekkiej”,. Jest przemoc społeczna, nierówności, uprzedmiotowienie ludzi, ryzyko miejskiego życia, kruchość statusu i brutalna ekonomia prestiżu.
„Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie” to jedna z jedna z tych książek, które pomagają odczarować starożytność bez odbierania jej fascynującej siły. Guy de la Bédoyère patrzy na Rzym przez ludzi, ich ciała, potrzeby, lęki, pieniądze i społeczne role. Dzięki temu wielkie imperium zaczyna wyglądać jak żywe miasto: okrutne, piękne, obojętne, pełne energii.
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.