Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry

Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry |Recenzja

Paweł Wakuła, Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry

W tym roku mija 1000 lat od koronacji Bolesława Chrobrego na króla Polski. Powstało wiele publikacji przybliżających tę nietuzinkową postać w naszych dziejach. Cieszy, że powstają też książki skierowane do najmłodszych odbiorców. Czy jednak nie trywializują historię? Zobaczmy na przykładzie książki Pawła Wakuły Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry.  

Paweł Wakuła to absolwent malarstwa i pedagogiki artystycznej. Autor bestsellerowego zbioru opowiadań o władcach Polski Jagiełło pod prysznicem. Pomysłodawca cyklu historycznego dla dzieci Zdarzyło się w Polsce.

W najnowszej publikacji Jak zostałem królem. Bolesław Chrobry przeczytacie o królewskich podbojach, o tym, jakie metody król stosował wobec krnąbrnych poddanych, komu i dlaczego oddał relikwię świętego Wojciecha oraz jak zdobył koronę.

Wyobraźcie sobie, że Bolesław Chrobry, pierwszy koronowany władca Polski – przenosi się w nasze czasy i opowiada o sobie naszym językiem. Niemożliwe? A jednak! Nie powoduje tego sztuczna inteligencja, ale wyobraźnia autora.

Książka niewielkich rozmiarów, cieniutka, ale w środku kopalnia wiedzy. Okraszona przepięknymi ilustracjami charakterystyczną kreską Mikołaja Kamlera. Duet już ma za sobą wiele pięknych publikacji.

Wakuła w swoim opowiadaniu oddaje głos Chrobremu. To on jest narratorem i chronologicznie przedstawia swoje dzieje oraz królestwa. Opowiada o swojej rodzinie – tatusiu Mieszku i mamusi Dobrawie, siostrze Świętosławie i wielu jeszcze innych postaciach.

Nie ukrywa brudnych faktów życia dworskiego tamtych czasów, chociażby handel niewolnikami. W ironiczny sposób tłumaczy jakie „korzyści” płynęły z tego procederu.

Przyszły król opisuje zwyczaje panujące w początkach polskiego państwa i sąsiadów. Nie ukrywa uczuć, które kierowały nim w czasie podejmowania swoich  nie zawsze mądrych decyzji. Potrafi również śmiać się z siebie samego. Wakuła zdejmuje Chrobrego z piedestału. Staje się w ten sposób bliższy czytelnikowi.

I to właśnie tryskający humor jest dużym atutem tej opowieści. Oczywiście autor musiał odnieść się do współczesnych czasów, kiedy to odnosi się do ofert last minute, autostrad czy sigmy.

Może momentami razić dorosłego czytelnika to słownictwo, ale proszę pamiętać, że skierowane zostało do zupełnie innego pokolenia. I to jemu ma się podobać!

Warto, żeby rodzice razem z dziećmi przeczytały tę pozycję. Z przyjemnością rodzic przypomni sobie lub dopiero dowie się, jak to się stało, że Bolesław został królem.

Odpowiadając na wcześniej postawione pytanie książka Jak zostałem królem może razić współczesnym językiem, ale spełnia swoją najważniejszą rolę. Poprzez wartką narrację, humor i gamę ciekawych postaci uczy czytelnika. Niekoniecznie skorzysta tylko młody odbiorca. Sądzę, że i starszy wiele na tym zyska.


Wydawnictwo Literatura
Ocena recenzenta: 6/6
Piotr Burak


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Literatura. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.