Konsulat bez precedensu.Agencja konsularna we Lwowie wobec problemów mniejszości polskiej | Recenzja

Konsulat bez precedensu.Agencja konsularna we Lwowie wobec problemów mniejszości polskiej.

Poznań 2017. Autorka Agnieszka Sawicz.

Dla wszystkich, którzy interesują się najnowszymi dziejami Lwowa, a przede wszystkim sprawami Polaków i polskości we Lwowie, książka Agnieszki Sawicz jest nie do przecenienia. Autorka, pracownik naukowy Instytutu Historii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, jest Polką ze Lwowa, znającą bardzo dobrze problemy, którymi się zajmuje naukowo także z praktycznego punktu widzenia. Czytelnicy Kuriera Galicyjskiego, którego jest jednym z redaktorów, z uwagą czytają jej wnikliwe komentarze polityczne i społeczne, dotyczące aktualnych spraw stosunków polsko- ukraińskich, a przede wszystkim sytuacji Polaków we Lwowie i w państwie ukraińskim.

Owocem jej wieloletnich studiów i prac naukowych jest właśnie wydana niedawno książka.

Chociaż tematem pracy Agnieszki Sawicz jest Agencja Konsularna we Lwowie od jej powstania w 1987 roku do przekształcenia w Konsulat Generalny RP w 1993 roku, to podjęte przez autorkę dzieło wychodzi daleko poza ramy samej działalności tego urzędu. Owe sześć lat to bardzo burzliwy okres przemian zarówno w Polsce, jak i w ówczesnym ZSRR, z którego wyłoniło się niepodległe państwo ukraińskie. Samo powstanie Agencji, blokowane przez władze radzieckie przez cały okres powojenny, stało się możliwe dzięki owym przemianom, których jednym z następstw było uznanie faktu istnienia na Zachodniej Ukrainie mniejszości polskiej z jej potrzebami kulturalnymi, oświatowymi, religijnymi. Ów fenomen odrodzenia polskości, wydawałoby się na zawsze wygnanej z tej ziemi przez jałtańskie decyzje, autorka opisuje szeroko korzystając zarówno z dokumentów jak i wspomnień świadków i uczestników tych, tak przecież jeszcze nieodległych w czasie wydarzeń. Szczególną rolę odgrywają tu wspomnienia organizatora i pierwszego kierownika lwowskiej Agencji Konsularnej Włodzimierza Woskowskiego (była tu zatrudniona także jego żona Zofia), a ze strony lwowskich Polaków pierwszego Prezesa Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej prof. Leszka Mazepy. Baza źródłowa pracy jest zresztą ogromna; obejmuje ona zarówno akty prawne i archiwalia polskie i ukraińskie, dzieła naukowe, periodyki, jak też bardzo znaczną ilość źródeł internetowych, bez których współczesny historyk nie może się obejść.

Po omówieniu tła historycznego – procesów zachodzących na Ukrainie Zachodniej, czy jak wolą mówić Polacy na dawnych Kresach Południowo-Wschodnich- od schyłku ZSRR do początków kształtowania się państwa ukraińskiego, autorka omawia szczegółowo działalność samej Agencji, by przejść do tego, co najbardziej interesuje czytelników nie będących naukowcami: problemów Polaków i polskości na tych ziemiach. Niezwykle ciekawe są działania polskich dyplomatów mające na celu ochronę tak ważnych dla Polaków miejsc pamięci jak Huta Pieniacka, miejsce kaźni profesorów lwowskich, a przede wszystkim zniszczony Cmentarz Orląt Lwowskich. Należy pamiętać o tym, że był to okres ogromnego ożywienia pamięci o dawnych Kresach w Polsce, wśród kresowian i ich potomków, ale także całego społeczeństwa, w latach PRL niemal całkowicie od tej pamięci odciętego. Polscy dyplomaci musieli w tej sytuacji odpowiedzieć na oczekiwania płynące z kraju, współpracując jednocześnie z miejscowymi Polakami, ale też sowiecką, a potem nową, ukraińską władzą. Symbolem tej współpracy stały się medale Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej, przyznane w 1989 roku zarówno pracownikom Energopolu zasłużonym dla renowacji Cmentarza Orląt, jak też tak wybitnym lwowskim Polakom, jak ojciec Władysław Rafał Kiernicki czy Janina Zamojska.

Nowe możliwości działania dla Polaków oznaczały także powstanie różnego rodzaju polskich organizacji. Obok wspomnianego TKPZL były to m.in. Związek Polaków na Ukrainie czy Federacja Organizacji Polskich na Ukrainie. Stosunki między nimi nie zawsze układały się poprawnie, stad też przedstawiciele Agencji musieli niejednokrotnie mediować w celu zapewnienia służącej polskim interesom działalności tych organizacji. Wiele uwagi poświęcano szkolnictwu polskiemu, działalności kulturalnej, w której przodował Polski Teatr Ludowy, a także problemom Kościoła  Rzymskokatolickiego, którego struktury odrodziły się po sowieckich prześladowaniach. W tej ostatniej dziedzinie niezwykle ważny był – i jest do dziś! – problem odzyskiwania świątyń. Innym kontrowersyjnym – także obecnie – jest problem identyfikacji przez dużą część wiernych wyznania rzymskokatolickiego z polskością, co nie zawsze jest zgodne z poczynaniami hierarchii i kleru.

 Praca Agnieszki Sawicz jest pracą naukową, zawierającą całkowity związany z tym aparat (przypisy, obfita bibliografia, indeksy itp.), ale także ciekawe fotografie, dziś już mające charakter archiwalny. W żadnym jednak wypadku nie powinno to odstraszyć czytelnika nie mającego naukowego przygotowania. Język pracy jest przystępny, a poruszane zagadnienia naświetlane w sposób zrozumiały dla przeciętnie przygotowanego czytelnika. Podstawowym walorem w opinii wszystkich zainteresowanych tematem dawnych Kresów jest ogromne bogactwo faktów i procesów społeczno-politycznych prowadzących do -oczywiście częściowego – odrodzenia polskości na tych terenach, ale także niełatwego układania stosunków z państwem i społecznością ukraińską. Oczekiwać więc należy od autorki kontynuacji jej pracy na dalsze lata- już działania Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, jak też upowszechniania i uprzystępniania wyników jej badań polskiemu

Ocena recenzenta 5/6

Antoni Wilgusiewicz

społeczeństwu.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*