Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Krokiem zdobywców. Opowieść o drużynie 1914-1920 | Recenzja

Krokiem zdobywców. Opowieść o drużynie 1914-1920 | Recenzja

Innocenty Libura, Krokiem zdobywców. Opowieść o drużynie 1914-1920

Okres odradzającej się po 123 latach Rzeczypospolitej i walka o granice to nie tylko kwestia dorosłych. Również kilkunastolatkowie chcieli brać czynny udział w toczącej się wojnie. Do takich należeli młodzi mieszkańcy Olkusza, który pierwotny entuzjazm został skanalizowany w pracy u podstaw: stworzyli I Olkuską Drużynę Skautową im. Kościuszki.

Innocenty Libura harcmistrz, nauczyciel i pedagog, choć urodzony w Michałkowicach, to jednak silnie związał się ze swoim miejscem zamieszkania czyli Olkuszem. Był członkiem I Olkuskiej Drużyny Skautowej, w wojnie 1920 r. wraz ze swoimi kolegami skautami w ramach 201 ochotniczego pułku piechoty brał udział m. in. w bitwie pod Paprocią i nad Wkrą. Studiował filologię polską i historię sztuki. We wrześniu 1939 r. jako oficer Armii Kraków trafił do niemieckiej niewoli. Jest autorem Przewodnika po ziemi rybnicko-wodzisławskiej, Dziejów domowych powiatu rybnickiego oraz wielu artykułów.

Recenzowana pozycja jest wyjątkowa pod wieloma względami. Niesamowita jest już historia jej wydania. Pierwotnie miała się ukazać w 1939 r. nakładem Księgarni Św. Wojciecha w Poznaniu. Gdy wydawnictwo przystąpiło do druku wybuchła II wojna światowa. Wkraczający do Polski okupant zniszczył gotowy nakład. Opowieść o olkuskich skautach musiała czekać 79 lat żeby znaleźć się na półkach księgarń.

Opisywane przez autora wydarzenia były udziałem jego samego oraz kolegów z drużyny skautowej. I choć mamy do czynienia z książką wspomnieniową, to jednak Libura zdecydował się na nadanie jej formy harcerskiej gawędy. Trochę starszy czytelnik podczas lektury będzie się czuł, jak gdyby znowu czytał Księgę urwisów czy Wakacje z duchami. Wybranie takiej wersji narracji w niczym jednak nie umniejszyło wartości źródłowej. To niewątpliwie kopalnia informacji o Olkuszu w dobie Wielkiej Wojny, tamtejszej społeczności oraz odradzającej się polskości.

Wydanie zostało uzupełnione o zamieszczone w aneksie listy Innocentego Libury z okresu wojny 1920 r. oraz kierowane doń listy polowe legionistów I Brygady z lat 1915-1918. Całość zamykają zdjęcia z olkuskiego archiwum, na których możemy zobaczyć wszystkich bohaterów opowieści. Wszystko to doskonale oddaje klimat zaangażowania młodych ludzi nie tylko w idee Baden-Powella, ale również w walkę o Ojczyznę.

Krokiem zdobywców. Opowieść o drużynie 1914-1920 nie jest może pod względem literackim dziełem. Niemniej sposób prowadzenia przez autora narracji w piękny sposób oddaje atmosferę tamtych kluczowych dla Polski sześciu lat. Chroni również przed zapomnieniem ludzi, ich poglądy, wady i zalety, psoty oraz czyny heroiczne.

Osobiście bardzo się cieszę, że po tylu latach szerokie grono czytelników ma możliwość poznania Kinola i jego kolegów – pierwszych olkuskich skautów oraz żołnierzy niosących Polsce niepodległość. Tym bardziej znamienny jest rok, w którym książka trafiła do księgarń, a więc sto lat od tych wielkich wydarzeń.

Wydawnictwo Benedyktynów w Tyńcu

Ocena recenzenta: 6/6

Daria Czarnecka

Partnerzy



Przewiń do góry