Beata Sabała-Zielińska, Kryminalne Zakopane. Najgłośniejsze zbrodnie Podhala
Żyjemy często tak, jakby wiele spraw z telewizora było ponad nami, nie dotykało naszej lokalnej rzeczywistości. A zło przecież może czaić się wszędzie. Nawet u podnóża Tatr. Kryminalne Zakopane. Najgłośniejsze zbrodnie Podhala to historia najgłośniejszych zabójstw, które wstrząsnęły nie tylko góralami, ale i całą Polską.
Każda zbrodnia budzi w nas wewnętrzne oburzenie, kimże byśmy byli, gdyby społeczeństwo się do aktów przemocy przyzwyczaiło? Lepiej nie rozważać. Media wręcz nas karmią niedobrymi informacjami…a tu ktoś nie żyje, gdzieś był zamach, ktoś kogoś zabił. Filmy, seriale kryminalne i horrory…nierzadko drastyczne zbrodnie są kanwą do ich nakręcenia.
Spójrzmy na Zakopane, stolicę polskich Tatr. Kontrasty, rzesze turystów, mieszkańcy i piękno majestatycznej natury. Ludzie przyjeżdżają na południe Polski głównie, aby odpocząć. Tymczasem nie jeden zaułek miasta skrywa cień zbrodni.
O autorce
Beata Sabała-Zielińska jest dziennikarką związaną z Radiem ZET, jednocześnie rodowitą góralką. To właśnie regionowi podhalańskiemu poświęciła swoje książki lub je współtworzyła. Jej prace stawały się bestsellerami: TOPR. Żeby inni mogli przeżyć, Pięć Stawów. Dom bez adresu, TOPR 2. Nie każdy wróci. Sabała – Zielińska jest także autorką książek dedykowanym dzieciom jak TOPR. Tatrzańska przygoda Zosi i Franka czy TOPR. O psie, który został ratownikiem.
O czym jest książka Kryminalne Zakopane?
W recenzowanej książce znajdziemy opisy sześciu brutalnych i głośnych zabójstw dokonanych na Podhalu. Autorka ukazuje zbrodnie z perspektywy pracy policjantów, sędziów, prawników czy psychiatrów, którzy odkrywali prawdę. Były to wydarzenia, które wstrząsnęły opinią publiczną, bardzo emocjonalne.
O dziewczynie, która w 2002 roku została znaleziona w zatoczce przy drodze 958 prowadzącej z Kościeliska do Witowa nieprzytomna i w ciężkim stanie wyłącznie z kluczykiem nr 8. Na Podhale przywiodła ją przygoda, a zwiodła naiwność opleciona letnimi promieniami słońca i dopiero co poznany Staszek. Mężczyzna w sposób brutalny zgwałcił i udusił kobietę.
Do zabójstwa doszło w stęchłej szopie za budką z grillem na placu, gdzie stały różne budki z bibelotami, pamiątkami i jedzeniem. Co zdradziło Staszka? Pozornie drobiazg – krople krwi na drodze przy wspomnianej zatoczce. Wyrok zapadł – 15 lat więzienia.
Mnie niewątpliwie zszokowały dwie historie. Pierwsza o Agacie, która padła ofiarą swoich braci bliźniaków w samym centrum Zakopanego! Agata wychowywała matka, bracia część życia spędzili z ojcem, później ten oddał ich pod kuratele matki. Mieszkali w kamienicy, która prawnie przypadała trójce dzieci. I to właśnie majątek stał się kością niezgody.
Bracia byli ze sobą bardzo zżyci, co jest częste u bliźniaków. Kiedy stali się pełnoprawnie dorośli ich celem stało się zarządzanie majątkiem. Znęcali się nad babcią, matką i siostrą. Często dochodziło do awantur i wzajemnego obwiniania się.
Ale przede wszystkim zabrakło w tej rodzinie miłości. Kiedy Agata zniknęła, matka przeczuwała, że za jej zniknięciem mogą stać bracia. I słusznie, choć największe emocje budził fakt, że została uduszona przez jednego z nich, zaś drugi pomagał przy utajeniu zwłok. Bracia postąpili w nieludzki sposób, odcięli głowę, a po pół roku od morderstwa wrócili na miejsce zbrodni i pozbawili nóg.
Drugą wstrząsającym opowiadaniem była śmierć Pana Edwarda, którego zabójstwo zleciła żona. Prowadziła pensjonat, miała kochanka i nastawiała dzieci przeciwko ojcu. W jej oczach i skargach przedkładanych na policji mąż jawił się jako alkoholik, degenerat i brutal. Inne całkiem zdanie mieli znajomi i sąsiedzi – ofiara miała być spokojna, miła, od czasu do czasu lubiła napić się piwa.
Do zabójstwa Krystyna nakłoniła starszego syna i jego dwóch kolegów. Planowała to miesiącami. W końcu stało się. Edward został zaskoczony w garażu, gdzie otrzymał liczne ciosy łomem. Tłukli go do momentu, aż przestał się ruszać. Nawet podczas rozprawy wdowa udawała niewinną i skrupulatnie próbowała manipulować zeznaniami. Ostatecznie wyroki zapadły. Prowodierka wyszła na wolność po 25 latach w 2023 roku.
Nie rozpisując się o wszystkich zbrodniach, aby nie odbierać ciekawości…a książka wciąga mocno! Trzeba powiedzieć, że bohaterów spotkała zasłużona kara. Nie istnieje zbrodnia doskonała. Sprawcy często popełniają błąd, który wyłapać mogą skrupulatni śledczy. Czasem drobiazg może naprowadzić ich na właściwy tor sprawy i skazać winnych.
Ocena
Reasumując, książka bardzo mi się podobała pod tym kątem, iż opowieści z nich zostały napisane szczerym i autentycznym językiem. Ponadto autorka przedstawiła opisy zeznań z akt policyjnych oraz sądowych. Cytowała oryginalne wypowiedzi. Zatem fabuła oparta została na samych faktach.
Ponadto w książce przywołane zostały relacje i opinie zarówno śledczych, sędziów, jak i psychologów. Dzięki nim dowiadujemy się również jak na przełomie lat ’90 XX wieku oraz u progu XXI stulecia rozwiązywano tak trudne sprawy, etap po etapie. Ukazane zostały metody pracy służb.
Na ogromny plus – autorka w świetle prawa wyjaśnia pewnie zawiłości pojęciowe. Dzięki temu łatwiej zrozumieć, dlaczego sprawa miała taki przebieg a nie inny. Oczywiście czasem śledztwo ruszało do przodu dzięki szczęśliwemu przypadkowi. Autorka również zastosowała przypisy dotyczące niektórych artykułów kodeksu karnego.
Emocje również spowodowała intencja, przez którą autorka postanowiła napisać książkę. Jan Sabała, jej dziadek, również padł ofiarą mordercy. Książka dedykowana jest jego pamięci.
Treść odpowiada tytułowi, zaś jego tłem jest okładka. Pewien dreszczyk emocji wzbudza poplamiona krwią parzenica – jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli górali.
Mankamentem jest to, że z racji gabarytów książki i twardej okładki, wygodniej ją czytać w domu. Drugim zaś brak adnotacji (chociażby na końcu książki) o aktach sprawy i ich sygnaturach oraz miejscu przechowywania.
Mimo to nakładem Wydawnictwa Prószyński i S – ka ukazała się ciekawa i emocjonalna książka, która myślę, że wciągnie do czytania każdego, kto po nią sięgnie. Polecam serdecznie.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ocena recenzenta: 5,5/6
Ewelina Kazienko
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem . Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.