Krzysztof Malicki, Iwona Żuk, Źródła zbiorowej pamięci. Nośniki pamięci historycznej w kształtowaniu obrazu przeszłości współczesnych Polaków

Źródła zbiorowej pamięci |Recenzja

Krzysztof Malicki, Iwona Żuk, Źródła zbiorowej pamięci. Nośniki pamięci historycznej w kształtowaniu obrazu przeszłości współczesnych Polaków

Współczesne czasy charakteryzują się mnogością źródeł z których można czerpać wiedzę historyczną. Podczas gdy do końca XIX wieku historii można się było uczyć jedynie ze źródeł pisanych, typu książki i artykuły prasowe oraz z lekcji w szkole, obecnie można czerpać wiedzę na tematy historyczne także z mediów elektronicznych, gier komputerowych, internetu i nie tylko z nich…

Jaka jest rola nowych mediów (internetu, mediów społecznościowych, gier komputerowych) oraz starych (telewizja, radio, prasa papierowa) w przekazie wiedzy historycznej w czasach współczesnych? Ile procent naszego społeczeństwa w chwili obecnej poszerza swoją wiedzę historyczną na podstawie książek? Czy jesteśmy zainteresowani oglądaniem rekonstrukcji historycznych i rozmowami ze świadkami historii? Na te wszystkie pytania stara się odpowiedzieć publikacja Krzysztofa Malickiego i Iwony Żuk…

Współczesne nośniki wiedzy o przeszłości

Krzysztof Malicki jest doktorem habilitowanym, pracownikiem Instytutu Nauk Socjologicznych Uniwersytetu Rzeszowskiego. Jego zainteresowania naukowe obejmują kulturę historyczną, metodologię badań społecznych, świadomość historyczną, socjologię miasta, miejsca pamięci oraz pamięć zbiorowa. Iwona Żuk jest natomiast kierownikiem Pracowni Analiz Społecznych IPSYLON. Jej zainteresowania badawcze koncentrują się na metodach badań społecznych.

Najnowsza książka wspomnianej wyżej dwójki autorów poświęcona jest źródłom wiedzy historycznej z  których korzysta współczesne społeczeństwo, wspólnoty lokalne oraz rodzinne. Jak sami wskazują, starali się odpowiedzieć w swojej monografii na trzy najważniejsze pytania: 1. Jakie są współczesne źródła naszych wyobrażeń o przeszłości i wiedzy historycznej oraz czy ich popularność i skala oddziaływania są zbieżne z oceną ich atrakcyjności i wiarygodności?,      2. Jakie konkretnie zidentyfikowane treści w kulturze medialnej oraz przestrzenie miejsc pamięci tkwią najsilniej w zbiorowej świadomości i są dla współczesnych Polaków atrakcyjne?               3. Jak oceniane są przez młode pokolenia obecne praktyki w zakresie dydaktyki historycznej?

Monografia opiera się na rezultatach trzech ogólnopolskich reprezentatywnych badaniach, przeprowadzonych w 2022 roku na próbie ponad 6 tysięcy Polaków z trzech kategorii: młodzież szkół średnich, nauczyciele historii szkół średnich oraz osoby powyżej dwudziestego roku życia. Praca dzieli się na 5 rozdziałów i łącznie liczy 263 strony.

Wyniki badań z 2022 roku wskazują na częściowe zmiany zachodzące w znaczeniu oraz roli tradycyjnych nośników pamięci historycznej. Nadal dużą rolę w przekazywaniu wiedzy historycznej odgrywają rodzina i szkoła, chociaż zmiany  zachodzące  w zakresie komunikacji prowadzą do nowych wyzwań wobec relacji społecznych, co skłania do postawienia pytania, czy w przyszłości ich rola będzie tak samo silna jak obecnie. Spadła natomiast drastycznie rola Kościoła, obecnie instytucje Kościoła odgrywają niewielką rolę jako nośniki wiedzy o przeszłości, podczas gdy we wcześniejszych epokach był on ogromnie ważnym strażnikiem narodowej historii i tożsamości.

W młodszych pokoleniach ogromnie wzrasta rola mediów społecznościowych, multimedialnych i interaktywnych form rozrywki, wśród których najważniejsze są gry komputerowe. Niestety, nie prowadzą one  do trwałego zainteresowania się ich użytkowników przeszłością jako taką, są dla nich przeważnie tylko chwilową formą rozrywki.

Wyniki badań z 2022 roku ukazują kilka zdumiewających paradoksów: te nośniki, które są uważane przez młode pokolenie za najważniejsze i najwiarygodniejsze (lekcje historii, rozmowy ze starszym pokoleniem, muzea, miejsca pamięci) niezwykle rzadko bywają uznane za najciekawsze. Te zaś, które są uważane za najciekawsze (internet, gry komputerowe), są z kolei uważane za mniej wiarygodne. Jak słusznie wskazują autorzy te niespójności powinny dawać do myślenia każdemu, kto planuje działania w zakresie promowania historii. Obecnie skutecznie dotrzeć można do młodzieży tylko poprzez spójność oferowanych treści, które muszą być jednocześnie ważne, wiarygodne i interesujące.

Najważniejsze problemy

Tym co mnie najbardziej zmartwiło były wyniki dotyczące lektury książek historycznych, które ukazują, że Polacy w bardzo małym stopniu czytają profesjonalne książki historyczne. Wynika to z faktu, że od lat samo czytelnictwo jako takie, bez względu na jego tematykę utrzymuje się w naszym społeczeństwie na niezwykle niskim poziomie. Jeśli już czytamy jakiekolwiek książki o tematyce historycznej, to są to przeważnie lektury szkolne (młodzież) oraz powieści Henryka Sienkiewicza (Polacy 20+), które przecież są dziełami literackimi, a nie naukowymi publikacjami, dlatego też poziom przekazywanej przez nich wiedzy jest problematyczny.

Podobnie rzecz ma się jeśli chodzi o filmy. Również i tu czołowe miejsce zajmują ekranizacje lektur szkolnych i dzieł Henryka Sienkiewicza. Zgadzam się całkowicie z autorami, że minion 30-kilka lat od upadku komunizmu to czas niemal całkowicie zmarnowany jeśli chodzi o promocje wiedzy historycznej, w szczególności historii naszego kraju  poprzez produkcje filmowe.

Po 1989 roku nasze kino historyczne jest w bardzo dużej mierze w stanie “posuchy”, np. ostatni serial historyczny opowiadający o historii Polski w czasach sarmackich (XVI-XVIII wiek) pojawił się według mojej wiedzy na przełomie lat 80 i 90 XX wieku, jest to serial “Kanclerz” o Janie Zamoyskim. Po tym serialu, aż do chwili obecnej nie powstał w naszym kraju żaden profesjonalny serial o tej epoce, bo nie można tak nazwać “Roku 1670”, który jest serialem satyrycznym i mocno wątpliwym w postaci zgodności z prawdą historyczną.

Także wyniki badań odnośnie internetu nie napawają optymizmem. Bardzo niewielki procent użytkowników internet korzysta ze stricte naukowych portal naukowych oraz zdigitalizowanych zasobów  archiwów oraz wirtualnych bibliotek. Niestety, internauci poszukują wiedzy historycznej na Facebooku,, TikToku, YouTube oraz Wikipedii, gdzie jakoś przekazywanej wiedzy jest bardzo kontrowersyjna.

Bardzo ciekawie przedstawia się natomiast współczesne spojrzenie na rolę muzeów. Uznawane są one za wiarygodne i jednocześnie ciekawe źródła wiedzy, dlatego też wiedza na ich temat jest duża, czego dowodzi fakt, że respondenci ze wszystkich kategorii wymienili ponad 400 placówek. Poza muzeami, respondenci wskazywali także na miejsca pamięci, gdzie można ich zdaniem  w szczególny sposób doświadczyć historii.

Podsumowanie

Monografia Krzysztofa Malickiego i Iwony Żuk w bardzo ciekawy sposób odpowiada na pytanie, jakimi nośnikami pamięci historycznej należy się w dzisiejszych czasach posługiwać, żeby w najskuteczniejszy sposób trafić do młodych ludzi z solidnym i rzetelnym przekazem wiedzy historycznej. Wskazuje także na rzeczywiste problem z historycznym przekazem, co umożliwi ich rozwiązanie w najbliższej przyszłości. Gorąco polecam!


Wydawnictwo IPN
Ocena recenzenta: 5/6
Konrad Ruzik


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa IPN. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.