Maciej Węgrzyn, Zamki w Polsce. Przewodnik turystyczny

Zamki w Polsce. Przewodnik turystyczny |Recenzja

Maciej Węgrzyn, Zamki w Polsce. Przewodnik turystyczny

Maciej Węgrzyn w „Zamkach w Polsce” zbiera zamki, ruiny, wieże, fragmenty murów i dawne założenia obronne z całego kraju, układa je województwo po województwie i daje czytelnikowi przewodnik do realnego używania: z historią, adresami, współrzędnymi GPS, informacjami o zwiedzaniu i miejscami wartymi zobaczenia w okolicy. Świetna książka do trzymania w schowku w samochodzie.

Polska w przewodniku Węgrzyna wygląda jak mapa gęsto usiana miejscami, które przechodziły z rąk do rąk, były przebudowywane, niszczone, odbudowywane albo zostawały w krajobrazie jako ruiny.

Książka ma prowadzić przez zamki w Polsce, region po regionie, miejscowość po miejscowości. Spis treści obejmuje województwa od zachodniopomorskiego i pomorskiego, przez warmińsko-mazurskie, Mazowsze, Kujawy, Wielkopolskę, Dolny Śląsk, Opolszczyznę, Łódzkie, Świętokrzyskie, Lubelszczyznę, Podkarpacie i Małopolskę, aż po Śląsk.

Każdy większy wpis ma podobny rytm. Pojawia się krótki opis obiektu, rys historyczny, informacje praktyczne, wskazówki dotyczące zwiedzania, propozycje miejsc w okolicy i ciekawostki. Dzięki temu czytelnik szybko łapie układ książki. Np. w Darłowie autor opisuje gotycki zamek książąt pomorskich, jego rozbudowy, pożary, późniejsze funkcje i działalność muzealną, a obok podaje lokalizację, godziny otwarcia oraz ekspozycje. W Dobrej pisze o ruinie gotyckiego zamku, z której zostały fragmenty murów i pozostałości dawnych budynków. W Golczewie głównym punktem opisu staje się wieża dawnego zamku, dziś pełniąca funkcję punktu widokowego.

W dalszych częściach książki powtarza się ten sam sposób opisu: zamek jako miejsce z konkretną historią i konkretną lokalizacją. Bytów pojawia się jako gotycki zamek krzyżacki z XIV wieku, odbudowany w XX stuleciu, z muzeum, biblioteką, hotelem i restauracją. W Wielkopolsce przy Szamotułach autor podaje informacje o muzeum, baszcie i historii Halszki z Ostrogskich, a dalej przechodzi do krótszych not o pozostałych zamkach regionu.

Ale przewodnik nie ogranicza się do kilku najbardziej znanych miejsc. Dolny Śląsk zajmuje wiele stron i obejmuje między innymi Bolków, Czochę, Książ, Chojnik, Grodno, Lenno, Świny i Wojnowice. Dalej pojawiają się Opolszczyzna, Łódzkie, Świętokrzyskie i Lubelszczyzna z takimi miejscami jak Brzeg, Głogówek, Łęczyca, Oporów, Chęciny, Krzyżtopór, Janowiec, Kazimierz Dolny i Lublin.

Końcowe partie prowadzą przez Podkarpacie, Małopolskę i Śląsk. Baranów Sandomierski został opisany jako renesansowy zamek bastionowy z drugiej połowy XVI wieku, z arkadowym dziedzińcem, muzeum, hotelem i restauracją. Małopolska obejmuje między innymi Lipowiec, Czorsztyn, Dębno, Wawel, Niedzicę, Pieskową Skałę, Tenczyn, Wieliczkę i Tropsztyn. Śląsk zamyka przewodnik miejscami takimi jak Będzin, Bobolice, Cieszyn, Ogrodzieniec, Olsztyn, Toszek i Żywiec.

Największą zaletą tej książki leży w prostym połączeniu historii z praktyką. Przy jednym obiekcie czytelnik dostaje informację o fundatorach, przebudowach, właścicielach, pożarach albo wojnach, a chwilę później adres, drogę, godziny otwarcia, bilet, stronę internetową, hotel, restaurację albo informację, że miejsce da się obejrzeć z zewnątrz. Historia nie wisi tu w powietrzu. Ma współrzędne GPS i bardzo konkretny adres.

Autor dobrze pokazuje też, jak różne życie prowadzą dawne zamki. Darłowo działa jako muzeum. Krąg funkcjonuje jako hotel. Pęzino wykorzystywane jest komercyjnie. Świdwin ma miejski ośrodek kultury. Bytów łączy muzeum, bibliotekę, hotel i restaurację. Baranów Sandomierski przyjmuje zwiedzających, a przy zamku działają hotel i restauracja. Obok takich obiektów pojawiają się ruiny, wieże, fragmenty murów, kaplice i pozostałości dawnych założeń.

Zamki w przewodniku Węgrzyna rzadko wyglądają jak zamknięty obraz jednej epoki. Częściej przypominają miejsca z długim życiorysem: obronne początki, kolejne przebudowy, zmiany właścicieli, zniszczenia, nowe funkcje. Raz kończy się to muzeum, innym razem hotelem, ośrodkiem kultury, restauracją, punktem widokowym albo zabezpieczoną ruiną.

Język książki jest prosty, rzeczowy, momentami katalogowy. Przy przewodniku o takiej skali działa to na korzyść. Gdyby autor przy każdym zamku rozkręcał osobną opowieść, materiał szybko ugrzązłby w ozdobnikach. Zamiast tego dostajemy rytm: miejsce, historia, praktyka, okolica, ciekawostka. Mało fajerwerków, dużo użyteczności.

Ciekawostki dają tekstowi trochę lżejszego oddechu. W Darłowie pojawia się Eryk I, książę pomorski i król Norwegii, Danii oraz Szwecji, a także legenda Białej Damy. W Dobrej autor przywołuje opowieść o siedmiu diabłach pod postacią bezgłowych mężczyzn. W Starym Drawsku pojawia się legenda o Grzymisławie i pierścieniu. Takie fragmenty nie zmieniają przewodnika w zbiór legend, ale sprawiają, że daty i adresy mają obok siebie trochę ludzkiej opowieści.

„Zamki w Polsce” najlepiej działają z mapą, notesem albo planem wyjazdu. Można wybrać region, sprawdzić kilka miejsc, połączyć je w trasę i od razu zobaczyć, co jeszcze znajduje się w pobliżu. Czytanie od deski do deski ma rytm katalogu, więc wymaga cierpliwości. Przy korzystaniu z przewodnika ta powtarzalność staje się zaletą, bo po kilku stronach czytelnik wie dokładnie, gdzie szukać potrzebnych informacji.

„Zamki w Polsce” Macieja Węgrzyna pokazują kraj zapisany w murach, wieżach, ruinach, odbudowach i nowych funkcjach dawnych warowni. Siła tej książki tkwi w porządku: każdy obiekt dostaje historię, lokalizację i praktyczny kontekst. Dzięki temu przewodnik działa nie jak ozdobny album, lecz jak narzędzie do realnego poznawania miejsc.

Jeśli ktoś szuka przewodnika do używania, a nie książki udającej literacką wyprawę po średniowieczu, to naprawdę fajna książka. Węgrzyn zebrał ogromny materiał i podał go w niezwykle przystępnej i czytelnej formie, która pomaga planować, porównywać i wybierać. Największą wartość daje tu cała sieć miejsc: od Darłowa i Bytowa, przez Szamotuły, Dolny Śląsk i Baranów Sandomierski, po Wawel, Niedzicę, Ogrodzieniec i Żywiec. Po tej lekturze łatwiej zobaczyć zamki w Polsce jako żywą mapę obiektów, które nadal można odwiedzać, oglądać i wpisywać we własne trasy.


Wydawnictwo RM
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa RM. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.