Melinda Moustakis, Alaskę masz we krwi

Alaskę masz we krwi |Recenzja

Melinda Moustakis, Alaskę masz we krwi

Melinda Moustakis pisze o Alasce jako miejscu, które przechodzi przez ciało, rodzinę, język i codzienne rytuały. Alaskę masz we krwi prowadzi przez rzekę Kenai, łososie, łosie, psy, broń, haczyki, alkohol, konkursy, pracę fizyczną i zależności rodzinne. Ten świat ma zapach ryby, skóry, zimna, krwi, mokrego drewna i pamięci, od której trudno się odłączyć.

Melinda Moustakis opisuje Alaskę przez ciało, rodzinę, rany, zwierzęta i lokalne rytuały. Alaskę masz we krwi to surowy, mocny zbiór opowiadań o dziedziczeniu twardości, lojalności i cenie przetrwania. Rzeka Kenai, haczyki, łososie, broń, alkohol i rodzinne zobowiązania tworzą świat, który zostaje w człowieku na długo.

Tom składa się z trzynastu powiązanych opowiadań. Nie układają się w jedną prostą sagę, a tworzą cykl scen, ran, głosów i powracających obrazów: dzieci, braci, ojców, kobiet, rybaków, traperów, drwali, pijaków, opiekunów, zwierząt i lokalnych widowisk. Moustakis nie opisuje Północy z turystycznego dystansu. Jej Alaska ma własny rytm, własne słownictwo i własną miarę wytrzymałości.

Zagraniczna recepcja dobrze uchwyciła siłę tego tomu. University of Georgia Press przytacza głosy Publishers Weekly, Booklist, ForeWord Reviews i High Country News, które podkreślają ostrość prozy, znaczenie rzeki Kenai, rodzinny układ opowiadań i związek brutalnych doświadczeń z emocjami trzymanymi pod twardą powierzchnią. High Country News pisał o życiu blisko kości współczesnej Alaski i o tym, że Moustakis rozumie cenę przetrwania.

Pierwsze opowiadanie od razu narzuca ton całej książce. Poczęcie na zwyżce myśliwskiej, martwy łoś, pocisk, ciało zwierzęcia i rodzinna legenda splatają narodziny z przemocą, seksem, polowaniem i opowieścią przekazywaną dalej. Człowiek od początku zostaje wpisany w porządek krwi, miejsca i rodzinnej pamięci.

Gracie płynie z bratem Jackiem na ryby. Na powierzchni są łososie, łódź, alkohol, przekleństwa, żarty i rytuał wędkowania. Pod spodem zostaje historia domu, lęk o picie Jacka, obowiązki wobec Jean i dzieci oraz praca w Vancouver, o której Gracie próbuje powiedzieć bratu. Zdanie o Alasce we krwi obejmuje miejsce, rodzinę, winę, lojalność i trudność oddzielenia własnego planu od wspólnej przeszłości.

Moustakis dobrze rozumie, że rodzina może ratować i ciążyć jednocześnie. Jack chronił siostrę, ale sam pozostaje człowiekiem poranionym, pijącym, gwałtownym i coraz słabszym. Gracie widzi jego urok oraz rozpad. Ich relacja nie mieści się w prostym bilansie krzywd i zasług. Autorka nie łagodzi winy i nie zamienia człowieka w jedną rolę.

W tej prozie ciało często wie wcześniej od świadomości. Rany, ugryzienia, ciąża, głód, zimno, zmęczenie, alkohol, krew i dotyk prowadzą doświadczenia bohaterów.

Bardzo mocne jest opowiadanie „My, dzieciaki”, z głosem zbiorowym: szybkim, stadnym, brudnym, pełnym energii i nagłych zmian tonu. Dzieci obserwują dorosłych, przejmują ich gesty, uczą się świata przez zwierzęta, ryzyko, strach i przypadkową przemoc. Nie ma tu czystej ramy niewinności. Doświadczenie wyprzedza rozumienie.

Zwierzęta nie są tłem. Łosie, łososie, psy, orły, niedźwiedzie, wieloryby i futrzaste stworzenia porządkują wyobraźnię bohaterów. Ludzie zabijają je, jedzą, ratują, obserwują, porównują się z nimi i wpisują w rodzinne opowieści. Granica między człowiekiem a zwierzęciem robi się cienka tam, gdzie pojawiają się głód, strach, instynkt i walka o przetrwanie.

Kobiece postaci są związane z ciałem, pamięcią i koniecznością reagowania. Matki, córki, dziewczyny, kobiety w ciąży i opiekunki żyją w świecie, który rzadko daje spokojny wybór. Ich siła pojawia się w czujności, gniewie, milczeniu, opiece i decyzjach podejmowanych pod presją. Mężczyźni także nie tworzą jednej kategorii. Są bracia, ojcowie, rybacy, drwale, pijacy, opiekunowie, sprawcy i chłopcy uczący się miejscowych wzorów zachowania. Mit odporności ma tu wysoką cenę. Człowiek przekonany, że musi wszystko wytrzymać, z czasem zaczyna ranić siebie i ludzi obok.

Krótka forma dobrze pasuje do tej materii. Część tekstów ma siłę krótkiego uderzenia, część dostaje szerszy oddech. „Górnicy i traperzy”, „Ugryzienie”, „Jakieś zwierzę” oraz „Pan Włochata Morda potrzebuje dziewczyny” poszerzają zbiór o lokalny absurd, konkursy, pokaz twardości i ciemny humor. Tom nie zamyka się w rodzinnych ranach, ma także wymiar społeczny: obyczaje, widowiska, rywalizację i publiczne sprawdzanie odporności.

Finałowe „Ostatnie wielkie alaskańskie zawody drwali” domyka książkę obrazem powodzi i wycinania kolejnych szczelin w pniu, aby wejść wyżej. Ten obraz łączy rodzicielstwo, odpowiedzialność, strach, narzędzia, drewno i wodę. Człowiek próbuje utrzymać innych nad powierzchnią, choć miejsca zawsze zostaje za mało.

Tom bywa intensywny. Krew, broń, alkohol, rany, zimno, zwierzęta i rodzinne pęknięcia wracają często. Nierówna pozostaje siła poszczególnych tekstów. „Manekin w Soldotnie”, „Ciężar twojej osoby”, „My, dzieciaki” i finał mają szczególną precyzję. Kilka opowiadań opartych na lokalnych rytuałach zatrzymuje się bliżej szkicu obyczajowego. Całość zachowuje jednak wspólny język, cielesność i wyraźny zakres motywów.

Alaskę masz we krwi jest bardzo dobrym zbiorem opowiadań: surowym, cielesnym, formalnie zdyscyplinowanym i mocno osadzonym w miejscu. Melinda Moustakis pisze o Alasce przez rzekę, rodzinę, zwierzęta, pracę, przemoc, humor, lokalne rytuały i pamięć zapisaną w ciele. Pokazuje miejsce, które karmi, wiąże, rani i zostaje w człowieku na długo.

W pamięci zostają sceny: haczyk wbity w ciało, łosoś wyciągany z rzeki, brat na łodzi, dzieci obserwujące dorosłych, człowiek wycinający w pniu kolejne szczeliny przed nadchodzącą wodą. Z takich obrazów Moustakis buduje opowieść o dziedziczeniu twardości i cenie przetrwania.

W oryginalnym tytule Bear Down, Bear North, książka była debiutem Moustakis, urodzonej w Fairbanks i wychowanej w Bakersfield w Kalifornii; National Book Foundation potwierdza wyróżnienie 5 Under 35 oraz Flannery O’Connor Award in Short Fiction


Wydawnictwo Czarne
Agnieszka Cybulska

Comments are closed.