Między Kamińskim a Kuroniem | Recenzja

Praca zbiorowa pod red. Michała Wenklara, Między Kamińskim a Kuroniem. Ewolucja Związku Harcerstwa Polskiego w latach 1956-1964

Ruch harcerski dla wielu pokoleń Polaków był pierwszą szkołą samodzielności. W końcu wszelkie obozy, wyjazdy, pikniki czy rajdy hartowały charaktery młodych ludzi. Nie można też zapomnieć o wymiarze patriotyczno-wychowawczym udziału w tej organizacji. Wielu harcerzy oddało przecież życie za Ojczyznę w roku 1920,1939 czy 1944. ZHP zachowywało pełną niezależność programowo-ideową, choć władza komunistyczna próbowała ją sobie podporządkować. Nie udało się to, gdyż wielu jego członków nie zgadzało się na takie kroki. Może właśnie dzięki temu dziś harcerstwo jest jedną z tych organizacji, które szczycą się wysokim poziom społecznego zaufania.

Niniejsza publikacja zawiera szereg artykułów opisujących dzieje Związku Harcerstwa Polskiego
w latach 1956-1964. Daty te nie są przypadkowe. Pierwsza z nich oznacza początek postalinowskiej odwilży oraz śmierć Bolesława Bieruta. Z kolei rok 1964 oznacza moment wpisania do harcerskiej przysięgi „wierności sprawie socjalizmu”. Przez te wszystkie lata harcerstwo przechodziło różne koleje losu. Na samym początku, po dojściu komunistów do pełni władzy
w Polsce, starano się je zdyskredytować w oczach społeczeństwa, po to, aby zyskać zaufanie dla Związku Młodzieży Polskiej (ZMP) – organizacji kształtowanej na wzór sowieckiego Komosołu. Kiedy jednak nie przyniosło to zamierzonego efektu, starano się co prawda harcerstwo tolerować, ale nie poświęcając mu większej uwagi w społecznym odbiorze. Dość częstą praktyką było również inwigilowanie struktur harcerskich przez szpicli i tajniaków. Nierzadko w gronie noszących mundurek z lilijką znajdowali się także tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Mimo pozornego spokoju, niebezpieczeństwo istniało więc nadal. Nie można jednak powiedzieć, że ZHP zeszło do podziemia. Przeciwnie, bycie w harcerstwie stało się jednym z najpopularniejszych sposobów realizowania pasji i spędzana wolnego czasu. Pomimo takich działań władz nic nie było w stanie zaprzepaścić zaufania do organizacji harcerskich..

Recenzentowi – a tak dzieje się tym razem, trudno jest oceniać książkę złożoną z kilkunastu tekstów, napisanych przez różnych autorów stosując te same kryteria, a więc mówiąc o fabule, przebiegu akcji, bohaterach i oczywiście wnioskach płynących z zakończenia. Naturalnie, że tutaj tego czytelnik nie znajdzie. Zadaniem tego rodzaju wydawnictw jest co innego – mianowicie syntetyczne, czy może bardziej przekrojowe ukazanie wpływu pewnych zjawisk, wydarzeń, czy osób na najważniejszy przedmiot rozważań, który spina wszystko w całość. W tym przypadku tym spoiwem jest oczywiście harcerstwo. W tym wymiarze nie mam do książki żadnych zastrzeżeń.
Nie ma w niej bowiem ani uchybień wydawniczych ani merytorycznych. Żałuję jedynie, że zabrakło
w nim tekstów właśnie o Kuroniu i Kamińskim, a to na nich także wskazywał tytuł. Autorzy poszczególnych tekstów poruszają dość ważne w odniesieniu do głównej osi rozważań tematy, czasem także przedstawiając wątki lokalne oraz biograficzne. Zdarzy im się też wykroczyć poza przyjęte ramy czasowe, ale nie wpływa to na ogólny kształt i odbiór całości.

Idąc dalej, trzeba powiedzieć, że nie jest to książka przeznaczona dla każdego czytelnika.
Po lekturze wydaje mi się, że ktoś, kto nie ma elementarnej wiedzy na temat harcerstwa, nie działał w jego w środowisku, nie czytał o nim, może właściwie orientować się w tej tematyce. Nie piszę tego w złej woli. Chodzi mi jedynie o to, że publikacja jednak skierowana jest raczej do specjalistów lub osób obeznanych z tematyką. Tak więc, aby dobrze zrozumieć niniejszą publikację trzeba by najpierw poczytać o tym coś więcej. Z drugiej strony bogactwo literatury świadczy o tym, że piśmiennictwo o harcerstwie stale się rozwija i kwitnie. Widać to zwłaszcza po ilości literatury i wielości przypisów używanych w artykułach.

Chciałbym się jeszcze odnieść do drugiej części tytułu tej książki, czyli „ewolucja”. Należy podkreślić, że to czytelnik sam musi po lekturze przeanalizować czy poszła ona w dobrą stronę, pamiętając przy tym, że polski komunizm to kilka zupełnie odmiennych epok. Każda z nich cechowała się innymi determinantami procesu historycznego wpływającymi na życie społeczne
i kulturalne. Wobec tego również ruch harcerski musiał się do nich dostosować, aby móc w takich realiach funkcjonować.

Najważniejsze jest jednak, że pomimo tylu przeszkód harcerstwo nigdy nie sprzeciwiło się swoim ideałom i wychowywało swoich członków w duchu patriotyzmu i szacunku do własnej ojczyzny, takiej jaka jest w tej chwili, jednocześnie próbując kształtować serca i sumienia na przyszłość. Wielka w tym wszystkim takich ludzi, jak właśnie rzeczony wcześniej Aleksander Kamiński, i innych, dla  których mundur lilijka były wyznacznikiem postawy moralnej i wzorem postępowania.

O tym wszystkim opowiada recenzowana książka. Polecam ją Państwu, choć nie będzie to lektura prosta ani łatwa. Wyłania się z niej bowiem obraz trudnego momentu dziejów, w którym harcerze próbują znaleźć swoje miejsce i im się to udaje. Dość powiedzieć, że Polska się zmienia
a harcerstwo trwa nadal i wciąż są chętni to tego, aby wstąpić w jego szeregi.

Wydawnictwo: Instytut Pamięci Narodowej

Ocena recenzenta: 5/6

Dominik Majczak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*