Sygurd i Brunhild

Mitologia północy. Disy, Fylgie i Walkirie | Część 3

Dużą popularnością w świecie dzisiejszej popkultury cieszy się literatura fantastyczna, gry komputerowe w klimacie fantasy czy filmy. Ogromną rolę pełnią w nich postacie elfów czy krasnoludów nierzadko będący jednymi  z głównych bohaterów bez których zmagania ukazane w fabule zakończyłyby się porażką. Wymienić tutaj można znanego chyba wszystkim Władcę Pierścieni, autorstwa Tolkiena, który garściami czerpał z m.in wierzeń skandynawskich.

Czytaj część pierwszą i drugą 

Poprzednie części stanowiły krótki opis bogów normańskich. W aktualnej części mowa będzie o pomniejszych bóstwach i stworzeniach zamieszkujących świat wikingów.

Karły, inaczej Dverg, nazywane dzięki przekładom literatury fantastycznej krasnoludami. To istoty przebiegłe, w większości przesiąknięte chciwością, jednakże charakteryzowały się  niebywałym talentem w zakresie inżynierii oraz kowalstwa. Tworzone przez nich artefakty cechowały się wyjątkowym pięknem, a także zdolnościami magicznymi. Byli twórcami naszyjnika Brisingów – obiektu pożądania Frei, złotych włosów dla Sif, młota Mjölnira będącego własnością Thora, czy w końcu sznura Gleipnira pętającego syna Lokiego, wilka Fenrira, który podczas Ragnarok miał pożreć Odyna. Według poematów Völuspa, znajdujących się w Eddzie Starszej, ich krainą było Nidawellir, z drugiej strony w Eddzie Młodszej spotykamy się z nazwą Svartalfheim. Była to kraina znajdująca się w podziemiach, gwarantująca karłom zabezpieczenie przed zmieniającym ich w kamień Słońcem. Świat ten charakteryzowały niezliczone złoża metali oraz kamieni szlachetnych, których nie sposób było wyczerpać.

Trudno jest opisać jaką rolę w mitologii nordyckiej pełniły elfy. Ich nazwa pochodzi prawdopodobnie od słowa alfr w liczbie pojedynczej i álfar w liczbie mnogiej w języku staronordyckim. Były to istoty ludzkiego wzrostu, które urodą dorównywały samym bogom.

W akcie stworzenia pojawiły się zaraz po karłach, a do życia powołano dwie rasy – Elfy Światłości, Jasne: Liósálfar, oraz Elfy Ciemności, Mroczne: Döckálfar. Siedzibą elfów jasnych była kraina Alfheim, zaś domem elfów mrocznych było podziemie – Svartalfheim, zamieszkiwane przez nich wspólnie z karłami. Z czasem elfy mroczne zaczęto utożsamiać z karłami. Co ciekawe, podział na elfy jasne i mroczne występował wyłącznie u Snorriego Sturlusona w Eddzie Młodszej. Nie występuje on w Eddzie Starszej.

Norny
Fot. Wikimedia Commons

Ogromną rolę w panteonie nordyckich boginek odgrywały istoty zwane Nornami,  Disami, Fylgiami czy Walkiriami. Pełniły one odrębne od siebie rolę, jednakże wydawać się może, że ich zadania były całkiem podobne.

Znana nam już mitologia grecka posiadała w swoich szeregach boskie prządki nazywane Mojrami, tkające nić ludzkiego żywota i czuwające nad przeznaczeniem człowieka. W świecie Normanów owe boginki nazywane były Nornami. Słowo norna pochodziło prawdopodobnie od pojęcia przędzenie. Nie wiadomo do jakiej rasy przynależały, czasem przypisuje się im pochodzenie z rodu olbrzymów, jednakże mogły także pochodzić z rodu karłów czy Asów. Mieszkały przy źródle przeznaczenia, nieopodal korzeni jesionu Yggdrasill. Ich imiona to Urd – to co się stało, Werdandi – to co się właśnie staje, Skuld – konieczność. Urd utożsamiana była z przeszłością oraz przybywającym księżycem, przedstawiano ją jako starszą kobietę, Werdandi to młoda kobieta będąca personifikacją księżyca w pełni a także symbolem teraźniejszości, zaś najmłodsza Skuld – personifikacja księżyca ubywającego, określała długość życia nowonarodzonych dzieci, pełniła również funkcję Walkirii.

Zanim człowiekowi został przeznaczony określony los, musiał się on urodzić. W świecie wikingów istniały boginie związane ze sferą płodności, o których wsparcie proszono podczas porodu. Nazywane były disami a pierwsza wzmianka o nich pojawiła się w Pierwszym zaklęciu merseburskim, gdzie nazwane zostały Idisami. W Skandynawii słowo disa pojawia się także jako zaszczytne określenie szlachetnie urodzonej kobiety, damy lub jako element imienia tj. Aldis, Herdis. Rola dis nie ograniczała się wyłącznie do zapewnienia bezpiecznego porodu. Boginie stawały się opiekunkami przy czym mogły być związane nie tylko bezpośrednio z daną osobą, lecz także z ich rodem. Mogły ukazywać się w trakcie snu, przepowiadając człowiekowi jego śmierć. Bywało również, iż udzielały swojemu podopiecznemu pomocy w walce, co stawia je tutaj w roli Walkirii.

Pojęciem prawdopodobnie tożsamym disom, były fylgie, opisane w mitologii jako postacie kobiece lub zwierzęce pełniące rolę opiekunki pojawiającej się w momencie narodzin, udzielającej pomocy za życia i prowadzącej w zaświaty. Strażniczki mężczyzn, jednakże nigdy nie przybrały męskiej postaci. Nazwa ich pochodzi od słowa oznaczającego w islandzkim łożysko, błonę porodową. Istniało także, wyżej przytoczone, przekonanie, że Fylgia, Disa nie była związana z jedną osobą lecz z rodem. Ta sama opiekunka towarzyszyła ludziom w różnych pokoleniach, takie duchy nazywane były aettarfylgjur.

Bardzo ważną rolę w wierzeniach wikingów pełniły córki Odyna – niejednokrotnie wspomniane Walkirie. Ich nazwa pochodzi od słów valkyrjor, gdzie val oznacza polegli, natomiast kjosa – wybierać. To boskie posłanniczki, wybierały najdzielniejszych spośród mężczyzn aby zaprowadzić ich do Walhalli, pałacu poległych wojowników, gdzie mają czekać do czasu Ragnarök, czasu zmierzchu bogów, bitwy ostatecznej, po której nastąpić kres znanego świata a początek krainy bez wojen. Przedstawione zostały jako piękne, młode dziewice w rynsztunku bojowym, ujeżdżające skrzydlate konie. Nierzadko stawały się duchami opiekującymi się wojownikiem, taka Walkiria odnajdywała swojego bohatera a następnie objawiała się i proponowała życie krótkie acz pełnym chwały, zakończonym niezwykłą śmiercią lub życie spokojne, długie ale pozbawione znaczenia.

Walkiria czasem mogła stać się towarzyszką życia wojownika. Taki los spotkał Helgiego, co zostało przedstawione w Pieśni o Helgim. Bohater był młodzieńcem pozbawionym mowy oraz imienia. Niebawem ów mężczyzna siedząc na kopcach ujrzał dziewięć pędzących Walkirii. Jedna z nich, Svava, przemówiła do niego drwiąc i zarzucając mu gnuśność oraz oferując dary. Milczący dotąd Helgi odmówił przyjęcia darów, jeżeli Svava nie odda mu także siebie. Walkiria zgodziła się zostać żoną mężczyzny pozostając jednocześnie Walkirią, co oznacza iż było to prawdopodobnie białe małżeństwo. Nadała mu imię, chroniła w bitwach a także udzieliła wskazówek gdzie znajdzie cudowny miecz, który jest mu przeznaczony. Pieśń kończy się śmiercią Helgiego, jednakże małżonkowie odradzają się na nowo. Svava nosi imię Sigrun natomiast Helgi przedstawiany jest jako Helgi Hundingsbani. Również i w tym wcieleniu zostają małżeństwem, jednak koleje losu sprawiają, iż bohaterowie umierają ponownie. W ramach zemsty rodowej brat Sigrun zabija jej męża, a walkiria umiera z żalu i tęsknoty za ukochanym.

Sigurd i Brunhild
Fot. Wikimedia Commons

Jedna ze znanych historii opowiada o losach bohatera Sygurda Fafnesbane oraz walkirii znanej jako Sygrdrifa. Jego historia przedstawiona została na licznych kamieniach runicznych, najsławniejszy z nich to ryt na skale w Ramsund (środkowa Szwecja). Cały życiorys i historia przygód bohatera stanowi materiał na bardzo długą, acz ciekawą opowieść. Ująć należy w niej nie tylko przygody samego Sigurda, ale też jego rodzinę ponieważ stanowi to całość sagi o rodzie Wölsungów. Bez poruszenia tego aspektu historia może nie być należycie zrozumiana. Ojcem naszego bohatera był Sygmund, syn Wölsunga, króla Franklandii (prawdopodobnie kraina w Dolnej Saksonii), matką zaś Hjördis, córka Eylima. Po śmierci męża Hjördis wychodzi za mąż za Alfa, syna Hjalpreka, na dworze którego Sigurd spędza dzieciństwo. Udaje się także na dwór swojego wuja Gripnira znanego z daru jasnowidzenia aby ten przepowiedział mu przyszłość. Wuj opowiada o sławie jaka go czeka, o zabiciu smoka i zdobyciu przeklętego skarbu, obudzeniu z magicznego snu tajemniczej dziewicy a także o kobiecie, Brunhildzie, która przyniesie mu zgubę oraz śmierci z rąk braci swojej współmałżonki. Gripnir podczas pożegnania z siostrzeńcem wypowiada również pamiętne słowa świadczące o tym, że mimo niegodnej takiego bohatera śmierci, zostanie on zapamiętany po wsze czasy:
Pamiętaj o tym wojsk sławny wodzu,

Że los obdarzył szczęściem twój żywot:

Nigdy sławniejszy mąż na świat nie przyjdzie

Pod niebios sklepieniem niżeli Sygurd!” (Edda Poetycka, przekład Apolonia Załuska)

Bohater powraca na dwór Hjalpreka, gdzie jego wychowawcą zostaje Reginn, okrutny ale i mądry kowal znający sztukę czarodziejską, przedstawiany czasami jako karzeł. Opowiedział Sigurdowi dzieje swej rodziny oraz krwawą historię skarbu karła Andwariego. Ojcem Reginna był Heidmar, zaś braćmi Fafnir i Otr. Historia zaczyna się od przybycia do królestwa Heidmara, trzech bogów – Odyna, Lokiego, Hönira. Bogowie postanowili zatrzymać się niedaleko wodospadu Andwarafors, będący siedliskiem karła Andwariego. Płynąca nieopodal rzeka zasilająca pobliskie jezioro obfitowała w ryby. W tym samym czasie jeden z braci, Otr, wybrał się nad jezioro aby zażyć kąpieli oraz schwytać dorodnego łososia. Aby wykonać zadanie przybrał postać wydry. Przechodzący nieopodal Odyn wraz z towarzyszami zobaczył zwierzę i zapragnął jego futra. Słyszący te słowa Loki zaśmiał się, chwycił za kamień oraz cisnął nim o powierzchnię wody. Trafił w cel idealnie, wypływająca na powierzchnie wydra była już martwa.

Smok Fafnir
Fot. Wikimedia Commons

Następnie bogowie udali się do domostwa zamieszkiwanego przez samego Hreidmara. Król zaprosił bogów do swojego dworu, a Odyn nakazał mu wyprawienie świeżo zdjętego futra wydry. Hreidmar przyjrzawszy się skórze rozpoznał pozostałości po zmarłym synu, po czym dowiedział się gdzie zostało zabite zwierze. Wpadł w gniew po czym – nie wiedząc, że ma do czynienia z bogami – wtrącił podróżnych do lochu. Nie mógł im uczynić krzywdy, święte prawo zabraniało krzywdzenia gości, upomniał się jednakże o główszczyznę – finansowe zadośćuczynienie za śmierć syna. Bogowie przyjęli wysokość odszkodowania jakiego zażądał Hreidmar. Mieli oni napełnić po brzegi skórę wydry złotem, na zewnątrz zaś mieli ją ozdobić złotymi ozdobami.

Zadanie to spoczęło na Lokim, to on zabił Otra będącego pod postacią wydry. Bóg podstępu wzruszył ramionami i zwrócił się po pomoc do swojej kuzynki – Ran. Była ona panią morza, której hobby stanowiło zatapianie statków. Stanowili oni zgraną parę przyjaciół, obydwoje uwielbiali złośliwe żarty. Olbrzymka pomogła krewniakowi przynosząc na powierzchnię uwięzionego w sieci rybackiej, ukrywającego się pod postacią szczupaka, karła Andwariego. Loki groźbami wymógł na karle oddanie całego złota jakiego posiadaczem był Andwari, ten zaś przeklina zagrabiony skarb życząc przyszłym właścicielom aby spotkała ich śmierć.

Główszczyzna trafia w całości do króla Hreidmara bezpiecznie dostarczona przez Lokiego. Niestety historia nie kończy się dobrze. Dwaj pozostali przy życiu bracia żądają udziału w odszkodowaniu za śmierć brata, a gdy król odmawia zabija go jeden z synów – Fafnir. Ojcobójca wraz ze skarbem osiada na wrzosowisku Gnitaheidi przybierając postać smoka. Nie czerpie ze złota żadnego pożytku, lecz dniem i nocą pilnuje skarbu.

Taka jest historia przeklętego skarbu karła Andwariego oraz dzieje rodziny Reginna. Kowal  przedstawił ją swojemu wychowankowi a następnie ukuł miecz, nazywany Gram, tak ostry, że potrafił przeciąć nawet kowadło na pół. Zaczął też nakłaniać Sygurda do ruszenia na smoka, znajdował się przy nim niewyobrażalny skarb, który nie powinien pozostawał w łapach Fafnira. Ruszyli więc na pustkowia aby uśmiercić stwora i zdobyć skarb. Konfrontacja Sygurda z potworem okazała się zwycięska dla bohatera, jednak smok ostrzega go przed zachłannością Reginna oraz ostrzega przed nieszczęściem jakie sprowadzi na niego skarb Andwariego. Jest to tym bardziej prawdopodobne biorąc pod uwagę fakt, że Reginn zniknął gdy tylko zaczęła się walka, a także wrócił tuż po jej zakończeniu. Uciekinier wziął swój miecz oraz wyciął serce z piersi smoka, po czym napił się krwi lecącej z rany. Nakazał też Sygurdowi aby ten upiekł serce nad ogniem podczas gdy on będzie spał. Bohater zrobił to a aby sprawdzić czy mięso jest dopieczone, dotknął je palcem. Poparzył się, natychmiast włożył palca do buzi. Krew smoka była zaczarowana, zyskał dzięki niej umiejętność rozumienia mowy ptaków. Pozwoliło mu to podsłuchać rozmowę sikorek debatujących nad zdradą Reginna. Ptaki poradziły mu aby zabił kowala, wypił krew obu braci oraz wziął skarb czekający w siedlisku Fafnira, aby móc pojąć za żonę królewską córkę. Opowiedziały też o śpiącej na szczycie góry walkirii – Sygrdrifie, trwającej we śnie zesłanym za karę.

Sigurd i Brunhild,
Fot. Wikimedia Commons

Po tym wydarzeniu Sygurd skierował swoje kroki do Franklandii, zobaczył jednak na jednym ze szczytów Hindarfjallu świetlistą łunę. Gdy zbliżył się do niego zobaczył gród złożony z tarcz, wszedł między tarcze, gdzie zobaczył leżącą w pełnym rynsztunku wojennym postać. Zdjął z jej głowy hełm, po czym jego oczom ukazała się kobieta. Pancerz, opinający jej ciało był wrośnięty, sięgnął więc po miecz rozcinając go. Kobieta obudziła się, okazała się być walkirią, o której mówiły ptaki. Ukarana została przez samego Odyna, postąpiła bowiem wbrew woli Jednookiego sprzyjając podczas bitwy nie temu królowii, któremu obiecał zwycięstwo Odyn. Za karę miała wyjść za mąż, jednakże oświadczyła, że jej mężem zostanie człowiek nie znający lęku. Słowa jakie wypowiedziała tożsame były jej ziemskiej odpowiedniczce – Brunhildzie. Słyszący to Odyn ukłuł ją cierniem zsyłając nań magiczny sen. Człowiekiem bez lęku okazał się być Sygurd. Nie wahał się wkroczyć w magiczny ogień jaki otaczał tarczowy gród. Przebudzona w nagrodę nauczyła herosa sztuki odczytywania run, po czym udziela rad jednocześnie przepowiadając zgubę.

Po tych wydarzeniach Sygurd trafił na dwór burgundzkiego króla Gjukiego i jego współmałżonki Grimhildy. Zawarł z ich synami braterstwo oraz postanawia pojąć za żonę ich siostrę – Gudrun. Na dworze przebywa także Brunhilda, córka Budla, w której zakochany był Gunnar, syn króla Gjukiego. Jak wiemy Brunhilda – Sygrdrifa obiecała wyjść za mąż wyłącznie za człowieka nie czującego strachu. Jej rękę pod postacią Gunnara zdobywa Sygurd, jednakże podstęp szybko wychodzi na jaw. Wściekła kobieta poprzysięgła zemstę. W tym celu zwraca się do zakochanego Gunnara podjudzając go do zabicia przyjaciela.

Walkiria
Fot. Wikimedia Commons

Finał opowieści kończy się śmiercią Sygurda, który zostaje zamordowany bezbronny we własnym łożu. Inna historia mówi też, że zginął zasieczony w lesie, w drodze na thing. Istnieją też dwie wersje powodów, dla których miał zostać zabity. Powód pierwszy to wspomniana wyżej zemsta kobiety, Brunhilda była zakochana w Sygurdzie, chciała go zdobyć, ten jednak żonaty był z Gudrun a dodatkowo podstępem zdobył ją aby została żoną przyjaciela. Drugi powód śmierci herosa, to chęć zdobycia przeklętego skarbu karła Andwariego. Być może oba powody mogłyby być prawdziwe. Faktem jest jednak, że zginął z rąk swoich przyjaciół, synów Gjukiego oraz spełnione zostaje przekleństwo okradzionego przez Lokiego, karła Andwariego – właściciela skarbu spotyka śmierć. Spełniła się także przepowiednia wuja Sygurda, Gripnira – Sygurd został największym legendarnym bohaterem spośród wikingów.

Wyrzuty sumienia nie pozwoliły Brunhildzie dalej żyć. Istnieją dwie wersje jej śmierci. Jedna z nich mówi, że rzuciła się na stos pogrzebowy Sygurda. Druga zaś, znana z Eddy Poetyckiej, mówi o odebraniu sobie życia mieczem, tuż po tym jak nakazała zabicie ośmiu niewolników i pięciu służebnic. Po śmierci trafia do Hel. Tak kończy się opowieść o dzielnym Sygurdzie oraz o przeznaczonej mu walkirii. Inna, równie ciekawa historia dotyczy również pozostałej po nim wdowie Gudrun, zostaje bowiem ona żoną samego Atliego – zwanego Attylą.

Świat skandynawski stanowi cenne źródło inspiracji, z którego czerpać mogą niezliczeni twórcy. Do dzisiaj spotkać możemy chociażby w literaturze, bohaterów których pierwowzorami mogły być postacie z mitologii skandynawskiej, coraz chętniej sięgamy po książki fabularne ze świata średniowiecza, oglądamy seriale o tej tematyce. Czasy gdy Wikingowie grasowali po wodach Europy wydają się coraz bardziej atrakcyjne.

Czytaj część pierwszą i drugą 

Karolina Maliszewska – studentka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, pasjonatka mitologii, miłośniczka starożytności i sztuki

Bibliografia:

Duczko, W., Moce Wikingów, Światy i zaświaty wczesnośredniowiecznych Skandynawów, Warszawa 2016.
Gaiman N., Mitologia Nordycka, Warszawa 2017.
Górczyk,W., Elfy – Istoty fantastyczne w mitologii nordyckiej, „Kultura i Historia”, Instytut Kulturoznawstwa UMCS, 16/2009
Słupeck, L., Mitologia Skandynawska w epoce Wikingów, Kraków 2003.
Szrejter A., Mitologia germańska, Warszawa 1997.
Załuska – Stromberg, A., Edda Poetycka, Wrocław 1986.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*