Morderca z ogłoszenia. Krzysztof G. - Skorpion z Wrocławia

Morderca z ogłoszenia |Recenzja

Andrzej Gawliński, Morderca z ogłoszenia. Krzysztof G. – Skorpion z Wrocławia

Od pierwszej ofiary Krzysztofa G. do jego zatrzymania, minęło niewiele ponad miesiąc. Jednak w tak krótkim okresie, wrocławski ,,Skorpion” pozbawił życia pięć niewinnych osób. Andrzej Gawliński i tym razem dokonuje rekonstrukcji działalności kryminalnej kolejnej postaci, która zapisała się niechlubnymi czynami w historii polskiej kryminalistyki.

Nie pierwszy raz zajmuję się pracą autorstwa doktora Andrzeja Gawlińskiego, aczkolwiek jego nazwisko, od razu zapowiada dość wyjątkową pozycję z obszaru tematyki True Crime. Autor bowiem jest znany jako kryminalistyk, prawnik, i suicydolog.

Andrzej Gawliński jest również wykładowcą i nauczycielem akademickim na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, a jego zainteresowania badawcze skupiają sie wokół samobójstw, oraz krymininalistycznej i sądowo-lekarskiej rekonstrukcji zdarzenia. To również autor wielu publikacji z zakresu prawa, kryminalistyki, oraz medycyny sądowej, a także założyciel zarówno bloga kryminalistyczny.pl, jak i Centrym Kryminalistyki i Medycyny Sądowej.

I sprawca…

,,Skorpion z Wrocławia” nie działał przez długi czas. Pierwszego zabójstwa Krzysztof G. dopuścił się 6 lutego 2001 roku, natomiast do jego zatrzymania doszło już 21 marca, w sposób wręcz przypadkowy. Niemniej jednak, w tak krótkim czasie, były górnik i przedsiębiorca, dopuścił się aż pięciu morderstw. Jego przydomek wziął się od narzędzia zbrodni, czechosłowackiego pistoletu maszynowego Skorpion wz. 61, jednak przerażać może najbardziej sposób, w jaki polował na swoje ofiary. Znajdował je bowiem w ogłoszeniach zamieszczanych w lokalnej prasie.

Odpowiadał na anonse osób wynajmujących mieszkanie, świadczących usługi seksualne, czy chcących kupić samochód, udając zainteresowanego. W trzech przypadkach, odpowiedział na ogłoszenia, i zjawił się na miejscu. Możemy się jedynie domyślać, ile osób by jeszcze zginęło, gdyby ,,Skorpion” nie został zatrzymany, uciekając po spowodowaniu wypadku pod wpływem alkoholu. Jakkolwiek kuriozalnymi nie wydają się okoliczności jego ujęcia, sama sprawa Krzysztofa G., do dzisiaj szokuje.

Na kartach książki… 

Czytając ,,Mordercę z ogłoszenia”, mając za sobą lekturę innych pozycji Gawlińskiego, można niejako poczuć się zaznajomionym z układem. W końcu, autor na bazie akt sprawy rekonstruuje przebieg zarówno samych zbrodni, jak i procesu, czy też śledztwa. Nie brakuje więc cytatów z oryginalnych protokołów i ekspertyz, czy nawet fotografii z miejsc zbrodni. Materiał wizualny na pewno wzbogaca tą pozycję, tym bardziej w połączeniu z zawartymi treściami.

Sprawca zostaje przybliżony czytelnikowi trochę bliżej, poznajemy coś w rodzaju jego ,,skróconej biografii”. Pojawia się możliwość zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, oryginalnymi zeznaniami świadków, rodzin ofiar, czy samych niedoszłych ofiar, i sprawcy, oraz samymi zeznaniami ,,Skorpiona”, łącznie z jego procesem.

Choć i tutaj pojawia się posmak ,,streszczenia akt”, nie pozbawia on jednak możliwości dobrego odbioru tej książki. ,,Rekonstrukcję” Gawliński przeprowadza rzeczywiście skrupulatnie i szczegółowo, i w rzeczy samej, w prostej i relatywnie krótkiej formie, mieści naprawdę dużo, w sposób naprawdę przystępny. Ba, możemy nawet mówić o w pewnym stopniu zastosowanym aparacie naukowym – aczkolwiek, choć wykaz skrótów i kalendarium potrafią okazać się przydatne, to jednak sekcja ,,wybranej literatury”, choć rzeczowa, nie rozpieszcza objętością.

Czy warto zgłębić tą pozycję?

Zdecydowanie tak, choć nie jest to typowa książka z gatunku True Crime, jakiej się można spodziewać. Na pewno nie nudzi, i pozwala dogłębnie poznać historię sprawy ,,Skorpiona z Wrocławia”. Nie ukrywajmy bowiem, iż to pierwsza pozycja, która w całości traktuje o jego niechlubnej historii. Wcześniej Krzysztof G. pojawiał się w końcu jedynie w pracach zbiorowych.

Pozwala Gawliński czytelnikowi przyjrzeć się temu rodziałowi kryminalnej historii Polski w sposób miejscami może i surowy, jednak zdecydowanie dokładny – wypełniając tym samym lukę w literaturze. A dla każdego miłośnika tej tematyki, pozycja poświęcona sprawie Krzysztofa G., powinna być swoistym must-have.


Wydawnictwo Kryminalistyczne
Ocena recenzenta: 4,5/6
Jakub Rogiński


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Kryminalistyczne. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.