NIK zmartwiony ochroną zabytków w Polsce

W latach 2013 – luty 2015, w ramach nadzoru konserwatorskiego, skontrolowano zaledwie 0,7 proc. zabytków. Jak alarmuje Najwyższa Izba Kontroli jest to zdecydowanie za mało. Według informacji które podaje ta instytucja na oficjalnej stronie internetowej – Konserwatorzy zabytków nie mają pełnej wiedzy dotyczącej stanu obiektów zabytkowych.

 Jeśli dodamy do tego liczne zaniedbania ze strony właścicieli, to część zabytków ulega szybkiej degradacji stwarzając niejednokrotnie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego. Niejednokrotnie stwarza to nawet zagrożenie dla zdrowia bądź życia ludzkiego. Jak może wyczytać w dalszej części tego oświadczenia – nawet połowa miejskich konserwatorów w ogóle nie przeprowadza kontroli obiektów. Nie kierują oni często również do organów ścigania zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa lub wykroczenia. NIK dodaje też, że samorządy lekceważą też obowiązek prowadzenia gminnych ewidencji zabytków. Jako przykład podawany jest chociażby Szczecin, gdzie  bez zezwolenia konserwatora został rozebrany budynek  po byłej cegielni. Był on wpisany do miejskiej ewidencji zabytków. Dodajmy, że lokalny konserwator zawiadomienie do prokuratury skierował dopiero w wyniku kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli!

Jeśli ktoś chce przeczytać cały raport to wszystkie informację znajdują się pod tym adresem : https://www.nik.gov.pl/najnowsze-informacje-o-wynikach-kontroli/nik-o-ochronie-zabytkow.html .

Źródło: Nik.gov.pl

Fot.: Logo Najwyższej Izby Kontroli, Wikipedia Commons.

Adam Buciński

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*