Średniowieczne zwyczaje pogrzebowe. Jak wyglądały pochówki chrześcijańskie?

Czy średniowieczne cmentarze wyglądały podobnie do tych dzisiejszych? Gdzie najlepiej było zostać pochowanym, aby uzyskać jak najszybsze odpuszczenie grzechów? I czy każdy pochówek bez głowy to pochówek wampira? Jak wyglądały pochówki chrześcijańskie?

Miejsca grzebania zmarłych w średniowieczu

Chrześcijańskie cmentarze w średniowieczu były lokowane prawie zawsze w obrębie murów miejskich. Można je podzielić na trzy grupy: cmentarze przyszpitalne, cmentarze przykościelne oraz cmentarze nieprzykościelne. Były to zwykle założenia na planie wielokąta, ogrodzone murem, pozbawione zieleni oraz trwałych obiektów architektonicznych. Poszczególne groby odznaczały się usypanymi nad nimi kopczykami ziemnymi. Mniej więcej od XIII wieku na cmentarze powracają znane ze starożytności inskrypcje nagrobne oraz wizerunki, czyli kamienne płyty przedstawiające zmarłych, przy czym zarezerwowane one były dla wyższych warstw społecznych.

W przypadku cmentarzysk przykościelnych istotne było miejsce pochowania zmarłego. Za najbardziej prestiżowe uznawano miejsca przy kościelnych murach oraz przy drzwiach kościoła. Pochówek w takim miejscu miał być lepszy, ponieważ szczątki osób spoczywających wzdłuż ścian kościoła obmywane były przez wodę deszczową, która spłynęła z dachu świątyni, a „zezwolenie” na deptanie miejsca swojego pochówku przez wchodzących do kościoła miało być wyrazem pokory zmarłego. Warto również wspomnieć, że za miejsce na cmentarzu rodzina zmarłego nie musiała uiszczać opłaty, tak jak ma to miejsce dzisiaj.

Trzeba też wiedzieć, że w przypadku dzieci pochówek na cmentarzu był możliwy tylko jeżeli dziecko zostało przed śmiercią ochrzczone. Jeśli nie doszło do udzielenia sakramentu zwłoki musiały zostać złożone poza terenem cmentarza. Bardzo często chowano je wtedy przy murze, po jego zewnętrznej stronie. Powszechny był również zwyczaj wytyczania na cmentarzach specjalnych miejsc przeznaczonych wyłącznie na pochówki małych dzieci.

Poza cmentarzami grzebano również we wnętrzach kościołów – zwyczaj ten spopularyzował się w XII wieku. Zmarłych chowano w nawach i kaplicach świątyń, zarówno w grobach wziemnych, w kryptach jak i w grobowcach. Za umieszczenie grobu w kościele, w przeciwieństwie do cmentarza, trzeba było zapłacić, dlatego pozwolić sobie na to mogli tylko ludzie zamożni. Ponadto, aby móc dostąpić zaszczytu pochówku w kościele należało należeć do kleru lub do wyższych warstw społecznych oraz być fundatorem lub dobrodziejem danego kościoła.

W ramach miejsc grzebalnych w kościele, podobnie jak na cmentarzu przykościelnym istniał podział na miejsca lepsze i miejsca gorsze. Jak nietrudno się domyślić, najbardziej pożądanym miejscem złożenia doczesnych szczątków były okolice prezbiterium, tak aby być jak najbliżej Boga. Zwyczaj chowania zmarłych w kościołach prawdopodobnie miał związek z wiarą, że świątynia jest rodzajem bramy pomiędzy niebem, a ziemią i spoczynek w jej wnętrzu przyniesie zmarłemu szybsze odpuszczenie grzechów i zbawienie.

Jak wyglądały pochówki chrześcijańskie?

Skoro już wiemy gdzie chowano zmarłych warto zastanowić się nad tym jak ich chowano. Dzięki badaniom historyków i archeologów wiemy, że zmarłych składano do ziemi owiniętych w całuny. Niekiedy w grobach można natrafić na pozostałości konstrukcji drewnianych (szalowania wzdłużne lub pełne oraz deski spodnie i przykrywające – łączone w różnych kombinacjach) oraz trumien (kłodowych lub wykonywanych z dranic, ze ściankami prostymi lub przełamanymi).

Ciało kładziono na wznak, z wyprostowanymi nogami. Układ rąk mógł być różny: od rąk wyciągniętych wzdłuż ciała po silnie zgięte w łokciach i ułożone na klatce piersiowej. Zwyczajowo pochówki orientowano na osi E-W, z głową po stronie zachodniej, tak aby w dniu sądu ostatecznego powstając z grobu być skierowanym twarzą w stronę Boga

Pochówki chrześcijańskie osób niegodnych

Trzeba jednak pamiętać, że pochówek na cmentarzu nie przysługiwał każdemu. Osoby, które w jakiś sposób zostały wykluczone ze wspólnoty chrześcijańskiej np. samobójcy, skazańczy czy nieochrzczone dzieci nie mogły liczyć na spoczynek w poświęconej ziemi. Ludzi takich chowano na przykład pod szubienicami lub w innych miejscach uważanych za hańbiące, przy przydrożnych kapliczkach oraz tuż pod murami cmentarza.

Obawiano się, że zmarli śmiercią przedwczesną i nienaturalną mogą powracać i mścić się na osobach żyjących. To między innymi z takich wierzeń wywodzi się zwyczaj chowania samobójców na rozstajach dróg, tak aby zmarły wychodząc z grobu stracił orientację w terenie i nie powrócił do swojego domu rodzinnego aby zaszkodzić żywym.

Spędzone płody oraz maleńkie dzieci, które nie zostały ochrzczone bardzo często chowano w naczyniach glinianych. Warto wiedzieć, że spędzanie płodów było przestępstwem, za które kara groziła zarówno matce, jak i kobiecie, która wykonywała zabieg. Naczynie takie nie wzbudzało niczyich podejrzeń i z łatwością można było je zakopać przy przydrożnym krzyżu lub kapliczce czy też pod cmentarnym murem. Zmarłe dzieci i spędzone płody często chowano również w obrębie gospodarstwa lub na polu.

W średniowieczu również samobójstwo uważano za przestępstwo, dlatego też zwłoki samobójców jak i skazańców często były traktowane w podobny sposób – bez szacunku. Chowano ich w miejscach uznawanych za niegodne lub w miejscach odosobnionych. Ponadto ciała samobójców często traktowane były bardzo obcesowo np. w Niemczech istniał zwyczaj wyrzucania ich zwłok przez okno domu, w którym popełnili swój grzech. Popularnym zwyczajem było również obcinanie samobójcom głów.

Pochówki atypowe

Jak już wspomniano, ludzie średniowiecza bali się, że zmarli mogą wrócić do świata żywych w celu zaszkodzenia żyjącym, dlatego też podejmowano szereg praktyk, mających na celu uniemożliwić im takich działania. Obecnie niezwykle działającym na wyobraźnię hasłem są „pochówki wampirów”, czyli pochówki, które odbiegają od normy.

Widać w nich ślady zabiegów, które były wyrazem obawy żywych o to, aby zmarły już nie powrócił. Warto jednak zauważyć, że nie wszystkie pochówki, które na pierwszy rzut oka można by określić mianem wampirycznych muszą być przejawem praktyk antywampirycznych – na przykład obcięcie głowy może być efektem wykonania wyroku śmierci, a nie zabiegu zabezpieczającego żywych przed powrotem zmarłego.

Cechy charakterystyczne pochówków atypowych to: ułożenie szczątków na boku lub brzuchu, przebijanie ciała kołkami lub ostrzami, nakrywanie ciała dużymi kamieniami, obcięcie głowy i umieszczenie jej pomiędzy kolanami, głowa pochowana w osobnym grobie, ślady używania na ciele ognia, rozczłonkowywanie ciała, pochówek poza obrębem cmentarza. Wymienione powyżej zabiegi mogły występować pojedynczo lub być łączone, każdorazowo jednak miały one utrudnić zmarłemu powstanie z grobu i odnalezienie drogi do domu.


Bibliografia:

  • Aries P. Rozważania o historii śmierci, Warszawa 2007.
  • Delimata M. Rytuał pogrzebowy dzieci w Polsce średniowiecznej i wczesnonowożytnej, [w:] Dusza maluczka, a strata ogromna. Funeralia Lednickie — spotkanie 6.
  • Duma P., Grób Alienata, Kraków 2010.
  • Kowalczyk E., Chrześcijańskie miłosierdzie. Rzecz o pochowkach dzieci nieochrzczonych (na przykładzie północnego Mazowsza), [w:] Dusza maluczka, a strata ogromna. Funeralia Lednickie — spotkanie 6.
  • http://sowa.website.pl/cmentarium/Cmentarze/Cmentarze1d.html (dostęp na 29.06.2017)

Agnieszka Filas – magister archeologii

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*