Cała Satsuma, pod przewodnictwem Saigo Takamoriego, zaczęła szykować się do wojny z Tokio. Główne siły Satsumy rekrutowały się z samurajów wiernych Saigo, którzy tworzyli zasadniczy trzon armii. Wyćwiczeni byli w nowoczesnych metodach walki i uzbrojeni w karabiny typu Snider (ładowane odtylcowo), karabiny typu Enfield (ładowane przez lufę), ponadto mieli na uzbrojeniu strzelby, pistolety i rzecz jasna własne miecze. Do dwóch utworzonych oddziałów artylerii ściągnięto praktycznie wszystkie armaty z Satsumy, włączywszy w to 28 dział górskich (5,28-funtowych), dwie armaty polowe (15,84-funtowe) i 30 moździerzy. Armia Saigo liczyła łącznie około 12 000 żołnierzy, podzielonych na siedem batalionów. Morale wojowników Takamoriego było wysokie, ale już na początku dały znać o sobie pewne słabości, bardzo trudne do przezwyciężenia. Wojsko nie miało żadnego wsparcia logistycznego, każdy żołnierz niósł własny prowiant i nie przewidziano jakichkolwiek uzupełnień. Posiadany zapas amunicji (1 500 000 nabojów) wystarczył na samym początku do przydzielenia tylko 100 nabojów na głowę. Zasoby finansowej armii Satsumy wynosiły 250 000 yenów, suma taka wystarczyłaby jedynie na pokrycie kosztów miesiąca walki. Znajdujące się po przeciwnej stronie konfliktu wojska cesarskie miały pełny i nieograniczony dostęp do centralnych rezerw rządowych. Podstawowy stan osobowy wojsk rządowych wynosił ponad 45 000 żołnierzy, ale ich główna przewaga tkwiła w uzbrojeniu i zaopatrzeniu. Wojska cesarskie miały bowiem ponad 100 dział, w tym 45 armat górskich (5,28-funtowych), 20 dział Kruppa o różnym kalibrze, 14 moździerzy (kaliber 13 cm) i 9 ramat polowych (5,28-funtowych). Ponadto wojska rządowe dysponowały moździerzami kaliber 12 cm, działem Armstronga, dwoma karabinami maszynowymi Gatlinga[39], mitraliezą[40] i ponad 63 000 000 sztuk amunicji. Im dłużej trwała wojna na południowym zachodzie, tym wyraźniejsza stawała się przewaga Tokio w wyposażeniu wojska[41].
15 lutego 1877 roku, brnąc w wyjątkowo glębokim śniegu, pierwsze dwa bataliony wojsk Satsumy wyruszyły z Kagoshimy na północ, w kierunku twierdzy Kumamoto. Sam Takamori wyruszył z Kagoshimy 17 lutego 1877 roku. Plan kampanii w zamyśle Saigo zakładał zdobycie zamku jako jeden z pierwszych kroków. Oficjalnie wojsko maszerowało jako eskorta Saigo, który zamierzał „spytać” (jinmon) w Tokio o ostatnie posunięcia rządu i jego bieżącą politykę[42].
Do pierwszych starć między rebeliantami a wojskami rządowymi doszło oficjalnie 21 lutego 1877 roku, kiedy oddziały rządowe otworzyły ogień do maszerujących buntowników w pobliżu Kawashiri, około 5 kilometrów na południe od zamku Kumamoto. Wojska Satsumy mimo tego posuwały się naprzód i 22 lutego 1877 roku przystąpiły do oblężenia twierdzy. Przez następne 2 dni, 23 i 24 lutego 1877 roku wojownicy Saigo dwukrotnie szturmowali mury zamku, każdego dnia podjęto jeden szturm, z których żaden nie przyniósł oczekiwanego skutku. Buntownicy powoli słabli i wieczorem 24 lutego 1877 roku chwilowo zaprzestali kolejnych ataków. Szturmy twierdzy zmieniły się w długotrwałe oblężenie. Mocno podkoloryzowana i popularna wersja wydarzeń przedstawia starcie rebeliantów z wojskami rządowymi jako wojnę tradycji z nowoczesnością, walki broni białej przeciwko palnej, ale starcie pod zamkiem Kumamoto zdaje się świadczyć o czymś zupełnie przeciwnym. Prawdą jest, że cesarska armia dysponowała nowoczesnym sprzętem i uzbrojeniem, lecz w ówczesnym położeniu jej największym atutem był sam zamek, jedna z najwspanialszych japońskich fortec, zbudowana jeszcze w XVII wieku. Była to ogromna, potężna budowla o 50 basztach obronnych, której zewnętrzne mury ciągnęły się na ponad 12 kilometrów. Wewnątrz twierdzy wykopanych zostało ponad 100 studni, aby obrońcom zapewnić świeżą wodę pitną na czas nawet długotrwałego oblężenia. Kamienne mury, łukowato wygięte ku górze, w stylu zwanym muka-gaeshi, już samym swoim wyglądem zniechęcały do wspinaczki. Żołnierze Saigo byli zatem zmuszeni bliżej podciągnąć swoje armaty, żeby móc ewentualnie dokonać poważniejszych szkód w obwarowaniach, a to z kolei wystawiało samurajów na strzały obrońców. Po ewentualnym zdobyciu bramy szturmujący wpadliby na dziedzińcu na pola minowe, co było dodatkowym atutem obrońców i zapewne wpływało na ich wysokie morale[43].

Plan strategiczny Saigo Takamoriego przewidywał szybkie zwycięstwo pod Kumamoto i zdobycie zamku. Oblężenie działało jednak na korzyść wojsk cesarskich. 9 marca 1877 roku oddziały armii rządowej wylądowały w Kagoshimie i przejęły kontrolę nad całym tamtejszym arsenałem, łącznie z 4000 baryłek prochu. Oddziały rządowe w liczbie kilku tysięcy ludzi pod dowództwem Yamagaty Aritomo wyruszyły pod Kumamoto, aby przełamać oblężenie garnizonu. Saigo wysłał część swoich sił na północ, w stronę Ueki. W ten sposób chciał przejąć kontrolę nad głównym szlakiem komunikacyjnym wiodącym do Kumamoto. Do spotkania obydwu armii doszło pod Tabaruzaką, około 50 kilometrów od obleganego zamku. Droga wiodąca z Tabaruzaki do twierdzy Kumamoto stanowiła część umocnień obronnych i przecinała okoliczne gęsto zalesione wzgórza. Bitwa pod Tabaruzaką stoczona w marcu 1877 roku okazała się momentem zwrotnym całej wojny na południowym zachodzie. Z obydwu stron walczyło z niesłychaną furią po kilkanaście tysięcy żołnierzy. Straty w ludziach były ogromne – w sumie padło około 8000 zabitych, około 4000 żołnierzy po każdej ze stron. Mimo, że armia rządowa miała przygniatającą siłę ognia, wydaje się, że nie wykorzystała w pełni tego atutu. Dziennie na wzgórza zajęte przez oddziały Saigo spadało około 300 000 pocisków. Rebelianci borykali się z brakiem amunicji i zmienną pogodą. Ciągłe ulewy moczyły ich proch, przez co większość ładowanych przez lufę karabinów Enfielda stawała się niezdatna do użytku. Walczono zatem mieczami, w przemokniętych ubraniach, po kolana w błocie, mimo to morale samurajów było przez cały czas wysokie. W momentach wytchnienia żartowali, że bardziej niż armat boją się deszczu. Buntownicy wytrzymali natarcie wojsk rządowych do 20 marca 1877 roku. W tym dni armia cesarska zaszła ich z zachodniej flanki i wdarła się na zajmowane przez ludzi Saigo wzgórza. Rebelianci wycofali się do Ueki, gdzie bronili się do 2 kwietnia 1877 roku. Samurajom nie na długo udało się powstrzymać zwycięski marsz wojsk rządowych. 15 kwietnia 1877 roku oddziały cesarskie idące z południowego zachodu przełamały opór rebeliantów pod Kawashiri i dotarły do Kumamoto. Oblężenie zamku dobiegło tym samym końca. W ciągu 54 dni załoga twierdzy poniosła straty sięgające niemal 20% pierwotnego stanu osobowego garnizonu. Brakowało żywności, więc dowództwo planowało samobójczy wypad, do którego jednak ostatecznie nie doszło[44].