Polskie Radio przygotowało na tegoroczną jesień szczególny projekt audio, który łączy rzetelne dziennikarstwo śledcze z emocjonalnym świadectwem historii. 21 października 2025 roku premierę miał sześcioodcinkowy podcast Heweliusz. Prawdziwa historia – wstrząsająca opowieść o katastrofie promu „Jan Heweliusz”, który zatonął na Morzu Bałtyckim w styczniu 1993 roku.
- Premiera: 21 października 2025 roku.
- Produkcja: Polskie Radio – Agencja Kreacji Projektów Podcastowych (AKPP).
- Prowadzący: Roman Czejarek, dziennikarz, który relacjonował katastrofę „Heweliusza” w 1993 roku.
- 6 odcinków: audioserial śledczy łączący reportaż, archiwalia i wywiady; nowe odcinki publikowane co tydzień, we wtorki
- niepublikowane wcześniej nagrania radiowe, dokumenty sądowe i relacje uczestników akcji ratunkowej.
- Dostępność: polskieradio.pl, Spotify, Apple Podcasts, YouTube.
Audioserial w formie reporterskiego śledztwa przywraca pamięć o tragedii, w której życie straciło 56 osób – marynarzy, pasażerów i członków załogi. Autorzy podcastu dotarli do ocalałych, uczestników akcji ratunkowej, rodzin ofiar oraz ekspertów badających przyczyny katastrofy. W nagraniach wykorzystano niepublikowane wcześniej dokumenty sądowe, fragmenty łączności radiowej z tonącym statkiem oraz archiwalne dźwięki Polskiego Radia, które po raz pierwszy ujrzą światło dzienne w formie cyfrowej.
Podcast Heweliusz. Prawdziwa historia – historia opowiedziana głosem
Podcast prowadzi Roman Czejarek, dziennikarz Polskiego Radia, który relacjonował tragedię „Heweliusza” na żywo w 1993 roku. Po ponad trzech dekadach wraca do sprawy, by ponownie wsłuchać się w głosy sprzed lat i skonfrontować wspomnienia z nowymi faktami.
Jak podkreśla Czejarek: Po latach wróciłem do archiwów i odkryłem nagrania, o których nikt nie wiedział – w tym łączność z tonącym statkiem. To historia, w której im więcej wiemy, tym więcej pojawia się pytań.
W podcaście pojawiają się również jego osobiste refleksje: Gdy słucham tych nagrań sprzed lat, odżywają we mnie wszystkie wspomnienia z 14 stycznia. Nadzieja, że ktoś ze znajomych może jednak się uratuje. Rozpacz, że kilka osób, które nie tak dawno jeszcze nagrywałem, nie żyje. I strach przed potęgą morza. Morze nie wybacza błędów.
Dzięki zachowanym w archiwach dźwiękom i nowym rozmowom podcast tworzy emocjonalny reportaż o pamięci, winie i odpowiedzialności – nie tylko o katastrofie morskiej, ale też o ludzkich decyzjach i ich konsekwencjach.
Dziennikarskie śledztwo i dokument dźwiękowy
Produkcję przygotowała Agencja Kreacji Projektów Podcastowych Polskiego Radia (AKPP), odpowiedzialna za rozwój nowoczesnych form audio w ramach publicznego nadawcy. Nad całością czuwała Marlena Borawska, kierująca agencją i koordynująca prace nad scenariuszem, dokumentacją i dźwiękiem.
Jak podkreśla Borawska: To projekt, który łączy emocje świadka z rzetelnym dziennikarstwem i wyjątkowym dziedzictwem dźwiękowym Polskiego Radia. To jedna z ważniejszych dla nas produkcji, poprzedzona wielomiesięcznym researchiem, gromadzeniem dokumentacji i starannymi przygotowaniami. Pomysł na podcast wyszedł od redaktora naczelnego Polskiego Radia.
Prace nad serią trwały ponad rok i obejmowały analizę materiałów archiwalnych, rozmowy z uczestnikami tragedii oraz opracowanie unikalnych nagrań z łączności radiowej, które do tej pory pozostawały niedostępne opinii publicznej.
Tradycja Polskiego Radia w nowej formie
Projekt jest częścią szerszej strategii rozwoju treści audio w ramach Polskiego Radia. Jak zaznacza Paweł Majcher, redaktor naczelny: Konsekwentnie realizujemy strategię rozwoju podcastów, wzmacniając pozycję Polskiego Radia jako lidera w świecie dźwięku. Żadna inna instytucja medialna nie dysponuje takim doświadczeniem, zapleczem dziennikarskim i archiwami audio. Od stu lat opowiadamy dźwiękowe historie – dziś przenosimy tę tradycję do świata cyfrowego, tworząc treści, które łączą doświadczenie z nowoczesnością.
Seria Heweliusz. Prawdziwa historia łączy więc dwa światy: tradycję reportażu radiowego – jednej z najstarszych i najbardziej cenionych form dziennikarstwa w Polskim Radiu – z nowoczesnym formatem podcastu, dostępnym w serwisach streamingowych.
Historia, którą trzeba usłyszeć
Premiera pierwszego odcinka dostępna jest 21 października 2025 roku, a kolejne części będą publikowane co tydzień, we wtorki. Audioserial można znaleźć na platformach: polskieradio.pl, Spotify, Apple Podcasts, YouTube.
Co istotne, premiera podcastu poprzedza debiut serialu „Heweliusz” na platformie Netflix, inspirowanego tymi samymi wydarzeniami. Słuchacze będą więc mogli wcześniej poznać prawdziwą historię tragedii morskiej i konfrontować ją z fikcyjną narracją serialową.
Katastrofa promu „Jan Heweliusz” – tragedia na Morzu Bałtyckim
W nocy z 13 na 14 stycznia 1993 roku prom „Jan Heweliusz”, należący do Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, zatonął na Morzu Bałtyckim w drodze ze Świnoujścia do Ystad. Statek przewoził 64 osoby – załogę i kierowców ciężarówek. W wyniku katastrofy zginęło 56 osób, co czyni ją najtragiczniejszym wypadkiem w historii polskiej żeglugi morskiej.
Według raportów, do tragedii doprowadziło połączenie silnego sztormu, wad konstrukcyjnych jednostki i błędów eksploatacyjnych. „Jan Heweliusz” był promem ro-ro (przystosowanym do przewozu samochodów ciężarowych), zbudowanym w 1977 roku w niemieckiej stoczni. Już wcześniej jednostka miała złą opinię – w 1986 roku przewróciła się w porcie, a jej kadłub naprawiono prowizorycznie, co później okazało się fatalne w skutkach.
W dniu katastrofy morze osiągało 12 stopni w skali Beauforta. Na pokładzie znajdowało się ładunków znacznie więcej, niż przewidywały normy. O godzinie 04:36 nad ranem z mostka kapitańskiego wysłano dramatyczny sygnał Mayday. W ciągu kilku minut statek przewrócił się i zatonął w rejonie niemieckiej wyspy Rugia.
Akcja ratunkowa, prowadzona przez jednostki niemieckie i polskie, była niezwykle trudna ze względu na wichurę i niską temperaturę. Uratowało się tylko 9 osób. Ciała wielu ofiar nigdy nie zostały odnalezione.
Katastrofa promu „Jan Heweliusz” stała się punktem zwrotnym dla bezpieczeństwa żeglugi w Polsce. W jej następstwie zmieniono przepisy dotyczące stanu technicznego jednostek i sposobu ich kontroli. Dla rodzin ofiar i marynarzy pozostaje jednak przede wszystkim bolesnym symbolem ludzkich błędów i potęgi morza, które – jak wspominają uczestnicy akcji – nie wybacza pomyłek.
Źródło: materiały prasowe Polskiego Radia