Polacy przywrócili świetność najświętszemu miejscu świątyni Hatszepsut

Deir el-Bahari: przez 40 lat polscy badacze i konserwatorzy przywracali blask najważniejszemu miejscu świątyni Hatszepsut, czyli sanktuarium Amona-Re. Najwięcej kłopotu sprawiło usunięcie grubej warstwy mazistej sadzy, która pokrywała barwne reliefy. Od soboty można je podziwiać.

Jednym z najważniejszych punktów podczas wycieczki po Egipcie jest stanowisko archeologiczne Deir el-Bahari (ok. 600 km od Kairu) oraz świątynia grobowa Hatszepsut. Jednak nikt nie wiedział, że temu niezwykłemu obiektowi od 1961 r. dawny wygląd przywracali polscy archeolodzy, konserwatorzy i inżynierowie, którzy pracowali w misjach Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego.

Wybudowana na polecenie królowej Hatszepsut na początku XV w. p.n.e. świątynia została zniszczona przez potężne trzęsienie ziemi, które miało miejsce w latach 1100-900 p.n.e. Według dra Zbigniewa Szafrańskiego (wieloletni szef misji konserwatorskiej CAŚUW w Deir el-Bahari) najmniej ucierpiało sanktuarium Amona-Re, najświętsze miejsce w tym monumencie – brakowało tylko kilku bloków, które udało się odnaleźć. Najwięcej zniszczeń spowodowali jednak sami Egipcjanie (np. Tutmozis III, następca Hatszepsut, prawdopodobnie z zemsty za wieloletnie pozbawienie władzy kazał zniszczyć na ścianach wszystkie wizerunki królowej i jej imię w świątyni i we wszystkich budowlach w państwie), a także m.in. chrześcijanie, którzy założyli monastyr.

Szafrański wspomniał, że podczas prac konserwatorskich najwięcej kłopotów sprawiał czarny nalot na malowidłach, zwłaszcza na kolorze niebieskim, jednak udało się go usunąć dzięki miksturze Marii Lulkiewicz. Oszacowano, że udało się w sanktuarium odtworzyć 85-90% dekoracji.

Źródło: wyborcza.pl

Fot.: Świątynia Hatszepsut / Wikimedia Commons

Agata Śródkowska

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*