Położenie i rola oświaty polskiej w latach okupacji

 

Wybuch drugiej wojny światowej we wrześniu 1939 roku spowodował wielkie zmiany w życiu wielu osób związanych z oświatą. Zamiast inauguracji nowego roku szkolnego czy rozpoczęcia kolejnego roku akademickiego ludziom tym przyszło się zmierzyć z okrucieństwami wojennymi zgotowanymi przez Niemców i Rosjan. Sprawa dotyczyła, jak podaje Marian Walczak, około 5,5 mln dzieci i młodzieży oraz 100 tys. nauczycieli szkół różnego szczebla. Dla wszystkich tych osób powstała nowa, niekorzystna czy wręcz dramatyczna sytuacja, w której należało się jak najszybciej odnaleźć.

Ingerencja Niemców w sprawy oświaty polskiej

Heinrich Himmler
Heinrich Himmler

Niemieckie władze okupacyjne początkowo „tylko” ingerowały w istniejący polski system szkolny, z czasem przystąpiły do jego likwidacji i wprowadzenia systemu niemieckiego. Dowódca SS i policji Heinrich Himmler, który pełniąc funkcję komisarza Rzeszy do spraw umacniania niemczyzny, stwierdził m.in., że dla „niemieckiej ludności wschodu” wystarczająca będzie edukacja na poziomie czterech klas szkoły powszechnej, bez konieczności opanowania umiejętności czytania. Dogłębniej zagadnienie to potraktowane zostało przez pracowników urzędu NSDAP do spraw polityki rasowej w Berlinie. Opracowali oni w listopadzie 1939 roku obszerny memoriał „w sprawie traktowania ludności byłych obszarów polskich z rasowo-politycznego punktu widzenia”, w którym to wiele miejsca poświęcono sprawom kultury narodowej i szkolnictwa polskiego. Twórcy memoriału zamierzali przeprowadzić akcję zniemczenia lub wysiedlenia nieniemieckich warstw ludności z „nowego obszaru Rzeszy”. W związku z tym wykluczali możliwość kultywowania polskiego życia narodowego i kulturalnego[1]. Szkoły polskie miały zostać zlikwidowane, a ich miejsce jak najszybciej zająć powinny niemieckie. Językiem urzędowym we wszystkich instytucjach miał być wyłącznie język niemiecki. Pokolenie, które żyło i pracowało w okresie zaboru hitlerowskiego, było świadome, że założenia z memoriału E. Wetzla i G. Hechta stanowiły podstawę wdrożenia na zajętych terenach dyskryminacyjnych zasad w dziedzinie oświaty, nauki i kultury. Wyrażać się one miały poprzez likwidację dorobku kultury polskiej, zamykanie szkół i dążenie do znacznego obniżenia poziomu naukowego szkół w Generalnym Gubernatorstwie.

Straty materialne szkolnictwa

Ubytki materialne polskiego szkolnictwa to przede wszystkim zniszczenia powstałe na skutek wojny, dewastacji i rabunku dóbr materialnych. Szkolnictwo poniosło ogromne straty zarówno w nieruchomościach, jak i wyposażeniu oraz zbiorach naukowych w nich zlokalizowanych. Szacuje się, iż przybliżona wartość owych strat wyniosła około miliarda złotych przedwojennych, czyli ponad 200 mln dolarów. Lokale szkolne w wielu przypadkach zajmowane były przez oddziały policji i wojska. Często przeznaczano je także na szpitale, magazyny, garaże, a nawet stajnie. W zajętych budynkach niszczono aparaturę naukową, wyposażenie techniczne, pomoce naukowe oraz księgozbiory. Tak przynajmniej wyglądały początki okupacji. Z czasem akcja ta została zorganizowana, a co cenniejsze okazy były wywożone do Niemiec. Podobnie wyglądała sprawa konfiskaty zabytkowych dzieł kultury, polskie biblioteki straciły natomiast dwie trzecie swych zbiorów.

Stosunek okupantów do szkolnictwa średniego i wyższego

W tym miejscu wypada zastanowić się, jak Niemcy i Rosjanie traktowali polskie uniwersytety oraz szkoły średnie i powszechne. I tak już we wrześniu 1939 roku Uniwersytet Poznański został zmuszony do przerwania pracy. Podobny los spotkał Wyższą Szkołę Handlową oraz Katolickie Studium Społeczne. Dniem krytycznym był 21 września, kiedy to gestapo wkroczyło na teren uniwersytecki w Poznaniu i zakazało prowadzenia jakiejkolwiek formy kształcenia kadr i wykonywania pracy naukowej. W listopadzie został przesądzony los uczelni w Krakowie, w tym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Większość obiektów uczelnianych w kraju zostało zajętych przez pseudonaukowy Institut für Deutsche Ostarbeit, a działalność kontynuowały tylko te zakłady naukowe, które były przydatne okupantowi. O ostatecznym poglądzie niemieckich najeźdźców w kwestii przyszłości polskiego szkolnictwa wyższego świadczy fakt powołania w grudniu 1939 roku Komisji Likwidacyjnej MWRiOP, która miała m.in. przeprowadzić likwidację szkół akademickich i odpowiednio zagospodarować ich majątek. Owa komisja działała do lipca 1940 roku, a już 14 września tego samego roku władze niemieckie zajmujące się kwestiami oświaty potwierdziły na piśmie decyzję o zamknięciu szkół wyższych w Warszawie z dniem 30 września. Ponadto w tym samym miesiącu utworzono Urząd Kuratora Szkół Wyższych z siedzibą w Warszawie, Lublinie i Krakowie. Jednostka ta sprawowała zarząd nad polskim szkolnictwem wyższym, a w szczególności zajmowała się sprawami majątkowymi tychże placówek.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*