Polski jeździec. Ślady na piasku | Recenzja

Mam ogromną słabość do książek dotyczących dwudziestolecia międzywojennego, to zdecydowanie mój ulubiony okres w historii. Szczególnie cenię sobie, gdy autor potrafi oddać ducha tamtej epoki, czas prosperity, nowe nadzieje, rauty, ale i budzące się niepokoje. Muszę przyznać, że nie zawiodłam się podczas lektury „Polskiego jeźdźca” Władysława Grzędzielskiego.

Ta powieść o agencie polskiego wywiadu działającym głównie na terenie III Rzeszy, napisana na podstawie faktów, ma ciekawą formułę. Z jednej strony budujące napięcie działania wywiadowcze, z drugiej bogate tło historyczne.

Tytułowy bohater figurujący w aktach Rzeszy jako „polnische Reiter” to Jerzy Brzozowski, oficer Wojska Polskiego, władający kilkoma językami. Jego osiągnięcia w jeździectwie oraz handel końmi stanowiły nie tylko źródło utrzymania, ale i idealną przykrywkę wywiadowczej misji. Kobiety przejawiały ogromne zainteresowanie tym przystojnym i ułożonym (ciut samozwańczym) arystokratą, co umiejętnie potrafił wykorzystać by zdobyć najpilniej strzeżone tajemnice.

Wraz z podróżujący bohaterem, dużo się dowiadujemy o nastrojach społecznych panujących w europejskich państwach, rosnącej niechęci do „innego”. Grzędzielski opisuje także stopniowe zdobywanie władzy przez NSDAP i bezwolność Hindenburga w przededniu wojny. Kumulacja wydarzeń w dwudziestoleciu międzywojennym jest bardzo sprawnie przedstawiona. Nawet ktoś niechętny historii, czytając o polskim jeźdźcu, otrzyma sporą jej dawkę w przystępnej formie.

W opowieści o polskim agencie znajdziemy też odpowiedź na pytania, jak wyglądało życie elit politycznych i kulturalnych, jak zmiana nastrojów politycznych wpływała na spotkania na salonach, kogo nie wypadało zapraszać jeszcze przed chwilą, kto wydawał się być tylko „efemerycznym zjawiskiem”, a został w historii na dłużej. Autor zamieszcza wiele anegdot związanych z przedstawicielami międzywojennej polityki, literatury i nauki.

Książka porusza wiele ciekawych, kontrowersyjnych tematów, choćby opowieści o nocnym życiu Berlina: wizytach w lokalu Eldorado, który był miejscem spotkań osób homoseksualnych czy „berlińska specjalność” – lokal o sadystyczno – masochistycznym charakterze. W latach trzydziestych pojawiały się pierwsze filmy poruszające wątek miłości lesbijskiej, o czym autor wspomina.

„Polski jeździec” wydany pierwszy raz trzydzieści lat temu, nadal stanowi wartą uwagi lekturę. Książka ze względu na swój złożony charakter, nie ogranicza kręgu zainteresowanych tylko do osób zajmujących się historią, ale może być też przyjemną lekturą dla fanów powieści sensacyjnej.

Oficyna Wydawnicza Rytm

Ocena recenzenta: 6/6

Paulina Błuszko

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*