Wybuch II wojny światowej przerwał dynamiczny rozwój polskiego kina, radia i fonografii. To, co przez całe dwudziestolecie międzywojenne budowało poczucie wspólnoty i nowoczesności, w jednej chwili zamieniło się w milczenie – choć nie całkowite. O tym, jak wyglądała walka o przetrwanie dźwięku, obrazu i słowa w okupowanej Polsce, opowie dr Michał Pieńkowski z Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego podczas spotkania w Izbie Pamięci Muzeum Warszawy, na wykładzie Polskie media po wybuchu wojny.
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
- Kiedy: 18.10.2025, godz. 16:00–17:30
- Bilety: dostępne online lub w pawilonie wejściowym Izby Pamięci
- Dla kogo: młodzież i dorośli
- Miejsce: Sala Historii w Izbie Pamięci
- Maksymalna liczba uczestników: 25 osób
- Dostępność: wydarzenie przystosowane dla osób z niepełnosprawnością ruchową
W okresie międzywojennym polskie media znajdowały się w fazie intensywnego rozwoju. Kino, radio i fonografia dynamicznie się rozrastały, dostarczając rozrywki i wiedzy coraz szerszym grupom społeczeństwa. W dużych miastach powstawały nowoczesne sale kinowe, a Polskie Radio, które rozpoczęło regularne nadawanie w 1925 roku, stawało się jednym z najważniejszych środków komunikacji masowej. Fonografia natomiast – dzięki popularności płyt gramofonowych i rozwojowi techniki nagraniowej – zaczynała kształtować gust muzyczny Polaków.
Ten prężny rozwój przerwał wybuch II wojny światowej. Wraz z początkiem okupacji wszystkie dziedziny życia kulturalnego zostały drastycznie ograniczone. Po kapitulacji Warszawy w 1939 roku media niemal całkowicie zamilkły. Zniszczono redakcje, studia nagraniowe i archiwa filmowe, a wielu dziennikarzy, artystów i techników zostało aresztowanych lub zmuszonych do emigracji.
Polskie media po wybuchu wojny – cisza, która nie była całkowita
Choć większość instytucji medialnych przestała działać, życie kulturalne nie zgasło całkowicie. Mimo surowych represji ze strony okupanta i zakazu działalności informacyjnej, Polacy potrafili zachować ciągłość przekazu. Działo się to w nowej, konspiracyjnej formie.
Powstały tajne wydawnictwa i gazety, które przekazywały aktualne wiadomości, komentarze polityczne oraz instrukcje dla społeczeństwa. Najsłynniejszym z nich był Biuletyn Informacyjny wydawany przez Armię Krajową. Drukarnie funkcjonowały w piwnicach, suterenach i prywatnych mieszkaniach, a kolporterzy – często młodzież – ryzykowali życie, by dostarczyć gazety do odbiorców.
Wśród głównych form przekazu znalazły się:
- konspiracyjne pisma i ulotki,
- nielegalne nasłuchy audycji zagranicznych, m.in. BBC,
- tajne koncerty i przedstawienia artystyczne,
- przechowywanie i kopiowanie nagrań fonograficznych z okresu przedwojennego.
Dzięki tym działaniom Polacy pod okupacją zachowali łączność z kulturą i informacją, mimo że oficjalne media zostały podporządkowane propagandzie niemieckiej.
Przetrwanie dźwięku i obrazu
Wojna nie tylko zniszczyła infrastrukturę medialną, lecz także zmieniła sens przekazu. Media, które przed 1939 rokiem służyły rozrywce i edukacji, w czasie okupacji stały się narzędziem oporu. Ich zadaniem było podtrzymanie ducha narodu i dokumentowanie rzeczywistości.
Wielu twórców, dziennikarzy i techników medialnych ukrywało się lub współpracowało z podziemiem. Część z nich, jak pracownicy Polskiego Radia, próbowała ratować sprzęt i nagrania przed konfiskatą. Z kolei przedwojenne filmy i płyty gramofonowe – te, które udało się ocalić – stanowiły nie tylko wspomnienie minionej epoki, ale też dowód trwania polskiej kultury mimo wojny.
W tym kontekście niezwykle cenne stały się archiwa i zbiory przechowywane dziś w Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny, które dokumentują dorobek artystyczny sprzed 1939 roku. Wiele z nich zawdzięczało swoje ocalenie ludziom, którzy w czasie wojny ryzykowali życie, by ukrywać taśmy filmowe, płyty czy sprzęt nagraniowy.
Wykład o historii fonografii i roli mediów w czasie wojny
O tych niezwykłych losach polskich mediów opowiadał dr Michał Pieńkowski, historyk i pasjonat dawnych nagrań, który zawodowo opiekował się przedwojennym zbiorem filmowym w Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny. W swoich badaniach i wystąpieniach wskazywał, że wojna nie była końcem historii polskiego radia, kina i fonografii, lecz momentem, w którym ich funkcja została przewartościowana.
Jak podkreślał badacz, nawet w najtrudniejszych warunkach okupacji istnieli ludzie, którzy potrafili przechować dźwięk, obraz i słowo – nie dla siebie, ale dla przyszłych pokoleń. Dzięki nim możliwe było odbudowanie polskiej kultury medialnej po 1945 roku i zachowanie ciągłości pamięci o epoce, która – choć brutalnie przerwana – nigdy naprawdę nie zamilkła.
Fot. Radiostacja powstańcza „Błyskawica”, obraz Stanisława Tomaszewskiego „Miedzy”, 1971 r., zbiory Muzeum Warszawy