Pomnik zabójcy arcyksięcia Franciszka-Ferdynanda stanie w Belgradzie

Rada Miejska Belgradu podjęła decyzje o budowie pomnika Gabriela Principa, zabójcy arcyksięcia Ferdynanda i jego żony Zofii. Inicjatorem był rząd serbski, który chce w ten sposób uczcić setną rocznicę wybuchu I wojny światowej przypadającą w lipcu tego roku. Tę informację jako pierwsza podała gazeta „Večernje novosti”, która ubolewa, że Princip nie doczekał się dotychczas pomnika w Serbii. Dotychczas jego imię nosi jedna stołeczna ulica i jedna szkoła.

Gabriel Princip, człowiek, który był bezpośrednim sprawcą wybuchu I wojny światowej, urodził się w biednej rodzinie listonosza w wiosce Obljaj.  Jego rodzice, Petar i Marija (z domu Mićić) mieli dziewięcioro dzieci, z których sześcioro zmarło w dzieciństwie. Aby pozostałym zapewnić lepsze życie Gabriela i jego starszego brata posłali do szkoły w Sarajewie, obecnie stolica Bośni i Hercegowiny.
Bośnia i Hercegowina od 1878 r. na mocy postanowień Traktatu Berlińskiego była pod „opieką” Austro-Węgier, a w 1908 została przez cesarza Franciszka Józefa wcielona do Cesarstwa.

Gabriel Princip wcześnie związał się ruchem nacjonalistycznym i w 1908 r. wraz z kilkoma kolegami został wyrzucony z gimnazjum za zorganizowanie antyaustriackiej manifestacji. Później wyjechał do Serbii, gdzie w Belgradzie ukończył studia i nawiązał kontakty z grupą nacjonalistów, należących do terrorystycznej siatki Młodej Bośni, odłamu większej organizacji nacjonalistycznej pn. Czarna Ręka. Tam wybrano go jako jednego z najlepszych strzelców do udziału w zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. Na początku czerwca 1914 r. wraz z kilkoma innymi zamachowcami został przerzucony przez austro-węgierską granicę i udał się do Sarajewa. W Sarajewie oczekiwano na wizytę następcy tronu i jego małżonki Zofii, których gen. Oskar Potiorek, gubernator prowincji austriackich Bośni i Hercegowinie, zaprosił na otwarcie nowego szpitala. Arcyksiążę wiedział, że wizyta będzie niebezpieczna, już raz Dragutin Dmitriević, szef wywiadu i jednocześnie przywódca Czarnej Ręki dokonał nieudanego zamachu na cesarza Franciszka Józefa w 1910 r.

Podłożem zamachu był antagonizm serbsko-austriacki, a sam zamach był możliwy do zrealizowania, bo same władze monarchii habsburskiej ułatwiły zadanie zamachowcom. Już w marcu 1914 roku ogłoszono publicznie o planowanej wizycie następcy tronu w Bośni, a potem największe dzienniki prasowe podały dokładną datę wizyty oraz ze szczegółami opisały, jaką trasą nastąpi uroczysty przejazd przez ulice Sarajewa. Informowano też o obecności żony arcyksięcia, która po raz pierwszy uczestniczyć miała w tak uroczystym akcie państwowym, gdyż jako morganatyczna małżonka do tej pory, ze względu na zakaz cesarza Franciszka Józefa, nie miała do tego prawa.

Nic nie zmuszało arcyksięcia do odwiedzenia Sarajewa, nie zaistniały żadne okoliczności, które wymagałyby jego przyjazdu dla zaakcentowania władzy Austro-Węgier. Miał on wziąć udział w w letnich manewrach dwóch korpusów, jakie miały odbyć się na terenie Bośni, ale była to jego osobista zachcianka i zaplanował to już wiosną. Nie musiał też przejeżdżać przez miasto w paradnej kolumnie. Cesarz Franciszek Józef był temu przeciwny. Już same manewry na terenie Bośni były demonstracją siły ze strony Wiednia. Policja i władze administracyjne doskonale sobie zdawały sprawę z istniejącego wrzenia, były też ponoć poinformowane o możliwości zamachu.

W niedzielę 28 czerwca 1914 r., tuż przed 10 rano, para książęca przybyła do Sarajewa pociągiem, a potem samochodem udała się do miasta. Z przodu jechał Fehim Curcic, burmistrz Sarajewa i dr Gerde, komisarz miasta Police. Następca tronu wraz z żoną jechali drugim samochodem z gen. Potiorkiem i ppłk hr. Franciszkiem von Harrach. Pozostałe samochody z orszaku jechały nieco z tyłu, by  umożliwić zgromadzonym na trasie przejazdu tłumom dobry widok na parę książęcą.

Wzdłuż całej zaplanowanej drogi stało aż 6 spiskowców i każdy z nich miał za zadanie zabić księcia w najdogodniejszym dla siebie momencie. Pierwszym, który zobaczył królewski samochód był Muhamed Mehmedbašić. Stał on przy budynku Austro-Węgierskiego Banku. Nie zrobił jednak nic, gdyż zawiodły go nerwy, a później tłumaczył się, że stał za nim policjant i zląkł się, że zostanie  aresztowany, zanim zdąży rzucić bombę. Kilka minut później 19-letni uczeń Nedeljko Čabrinović cisnął granat w kierunku samochodu arcyksięcia, ale kierowca przyspieszył, gdy zobaczył rzucającego coś zamachowca. Bomba miała 10 sekund opóźnienia i eksplodowała dopiero pod kołami czwartego samochodu. Dwie z jadących nim osób, Eryk von Merizzi i hr. Alexander von Boos-Waldeck zostało poważnie rannych. Odłamki trafiły też w stojących na poboczu widzów.  Pozostali czterej inni spiskowcy, w tym Gabriel Princip, stracili wtedy szansę na atak, gdyż samochód księcia przyspieszył. Čabrinović połknął kapsułkę z cyjankiem i wskoczył do rzeki Miljacka, ale trucizna nie zadziałała, a rzeczka było b. płytka, więc szybko policja wyciągnęła go i aresztowała.

Arcyksiążę zdecydował się później pojechać do szpitala, żeby odwiedzić ofiary nieudanego zamachu. Gen.  Oskar Potiorek postanowił, że pojadą inną trasą, ale albo nie poinformował o tym kierowcy, bądź też ten nie zrozumiał i pojechano tak jak poprzednio prosto do szpitala w Sarajewie. Princip, który pozostał na swoim stanowisku w pobliżu kawiarni Moritz Schillera zauważył samochód Franciszka Ferdynanda w momencie, gdy kierowca korygował swój błąd zawracając pojazd. Wykorzystał więc ten moment, podszedł do samochodu, wyciągnął pistolet (.380 caliber FN model 1910) i z odległości około 1,5 m wystrzelił dwa razy raniąc śmiertelnie arcyksięcia i jego żonę. Oboje zmarli przed 11:00.

Gabriel Princip próbował popełnić samobójstwo połykając kapsułkę z cyjankiem, równie zwietrzałym jak poprzedniego zamachowca. Pistolet, który próbował się zastrzelić wyrwano mu z ręki. Został więc aresztowany i osądzony. Ponieważ prawo obowiązujące w cesarstwie nie pozwalało skazać osoby nie mającej ukończonych 20 lat na karę śmierci (brakowało mu 27 dni!) otrzymał maksymalną karę dwudziestu lat więzienia. Osadzono go w Teresinie razem z dwoma  aresztowanymi z nim zamachowcami. W twierdzy  panowały bardzo ciężkie warunki, z powodu niedożywienia i chłodu i wilgoci Princip zachorował na gruźlicę kości i zmarł  28 kwietnia 1918 roku. Strażnicy więzienni pochowali go w nieoznaczonym grobie, razem ze zmarłymi wcześniej towarzyszami. Ale czeski żołnierz, który też uczestniczył w tym pogrzebie pamiętał dokładnie miejsce pochówku i w 1920 r. prochy Gabriela Principa i jego współtowarzyszy zostały ekshumowane i przyniesione do nowo powstałego Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Pochowano ich razem pod kaplicą  zbudowaną dla upamiętnienia na wieczność serbskich bohaterów.

Dom, w którym mieszkał Gabriel Princip w Sarajewie został zniszczony podczas I wojny światowej, a potem odbudowany jako muzeum w Królestwie Jugosławii.  Jugosławia została podbita przez Niemcy w 1941 roku i Sarajewo stało się częścią Niepodległego Państwa Chorwackiego pod niemieckim protektoratem. Chorwaccy Ustasze zniszczyli ponownie jego dom, ale władze komunistycznej Jugosławii w 1944 roku ponownie go odbudowały i powstało tam muzeum. Zniszczono je po raz kolejny w latach 1992-95 r. podczas oblężenia Sarajewa i do tej pory nie zostało odbudowane. Za to gmina  Bosansko Grahovo, w której leży wieś Obljaj ogłosiła plan rekonstrukcji domu urodzenia Principa w Obljaj przed setną rocznicą zamachu w Sarajewie

Teraz przed belgradzkim zamkiem w parku Kalemegdan u zbiegu Dunaju i Sawy stanie pomnik Gabriela Principa, który dla Serbów nie był mordercą, ale bohaterem narodowym i bojownikiem o wolność Serbii. W królewskiej, a później komunistycznej Jugosławii został okrzyknięty narodowym bohaterem. Jego imieniem nazywano główne ulice miast, mosty i szkoły. Po rozpadzie kraju jego prestiż zmalał. Nazwano go terrorystą i serbskim nacjonalistą.

Odsłonięcie pomnika odbędzie się w czerwcu. Planowano też nakręcenie filmu fabularnego o jego życiu, jednak reżyser Stojan Koljević, którzy chciał to zrobić, nie zdołał zebrać odpowiednich funduszy.

Zdjęcie z nagłówka: Aresztowanie Gavrilo Principa. Źródło: Wikimedia commons

mkm

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*