Historia ożyła w sercu Wielkopolski, wypełniając ulice śpiewem, modlitwą i średniowiecznym rozmachem. Wśród uroczystości, koncertów i barwnych korowodów szczególne miejsce zajął Poznań – obchody 1000-lecia koronacji stały się świadectwem żywej pamięci o pierwszym królu Polski. Atmosfera dumy i refleksji unosiła się nad miastem, przypominając, jak głęboko sięgają nasze korzenie.
W niedzielę stolica Wielkopolski stała się areną niezwykłych wydarzeń związanych z jubileuszem tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego. Obchody 1000-lecia koronacji pierwszych królów Polski w Poznaniu rozpoczęły się uroczystościami, które wypełniły miasto atmosferą dumy narodowej i historycznej refleksji.
W ramach obchodów w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza odbyło się wyjątkowe wydarzenie zatytułowane 1000-lecie złotych koron, zorganizowane przez Społeczny Komitet Obywatelski. W murach jednej z najbardziej prestiżowych instytucji akademickich w Polsce rozbrzmiała Pieśń Ojczysta – koncert polskich pieśni narodowych w wykonaniu orkiestry pod batutą Marcina Sompolińskiego. Muzyka, pełna głębokich emocji i patriotycznych odniesień, przypomniała o tysiącletnim dziedzictwie polskiej państwowości.
Poznań – obchody 1000-lecia koronacji. Duchowe rozpoczęcie świętowania
O godzinie 12:30 w Bazylice Kolegiackiej Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Marii Magdaleny – zwanej popularnie poznańską Farą – odprawiono uroczystą mszę świętą. Liturgia zgromadziła licznie wiernych oraz uczestników wydarzeń związanych z obchodami tysiąclecia. Homilie wygłoszono w duchu przypomnienia wartości, które kształtowały Polskę od czasów pierwszych koronacji królewskich. Nasz redaktor, Piotr Wojciechowski, brał udział w tych uroczystościach. Tak opisał to wydarzenie:
Uczestniczyłem w uroczystej Mszy Św. z okazji 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego na pierwszego króla Polski. Z uwagą wysłuchałem całej homilii, której obszerny fragment odnosił się do historycznych okoliczności koronacji Bolesława Chrobrego. Ksiądz ów próbował odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Chrobry, mimo że zorganizował w roku 1000 zjazd gnieźnieński, na którym pojawił się cesarza Otton III, który chciał odwiedzić relikwie św. Wojciecha, a potem nałożył cesarski diadem na głowę polskiego księcia, czemu ten Bolesław Chrobry musiał później czekać na koronację następne ćwierć wieku.
Jako potencjalny powód podał śmierć przychylnego polskiemu księciu cesarza Ottona III w roku 1002. Po jego śmierci został cesarzem nieprzychylny Chrobremu i Polsce Henryk II Święty. Następnie w 1003 roku zmarł papież Sylwester II, który również stał po stronie Chrobrego. To się zgadza. Mnie jednak rozbawił pewien fragment tego kazania.
Otóż ksiądz zaczął mówić, że podczas wyprawy kijowskiej z roku 1018, Chrobry (UWAGA!) to jest cytat: zaprzyjaźnił się z pewną kobietą i wykazywał wobec niej nieobyczajne zachowanie, czyniąc z niej swoją nałożnicę.
Za to został obłożony klątwą i to opóźniło jego koronację królewską. Wszystko się niby zgadza, ale rozbawił mnie zwrot „zaprzyjaźnił się”. Przypomnijmy, o kogo chodzi. Chodzi o Przedsławę Włodzimierzównę – córkę księcia kijowskiego Włodzimierza I Wielkiego i siostrę Jarosława Mądrego. Bolesław Chrobry starał się o rękę Przedsławy właśnie u jej brata. Jarosław odmówił.
Wtedy Chrobry zorganizował wyprawę na Kijów, której celem było osadzenie na kijowskim tronie swojego zięcia – Świętopełka I Przeklętego, który był mężem nieznanej z imienia córki Chrobrego. Jednym z celów było, co tu dużo mówić, zgwałcenie Przedsławy. Chrobry wjeżdżając do Kijowa miał wyszczerbić miecz o Złotą Bramę i tak miał powstać Szczerbiec – miecz koronacyjny polskich królów.
Z tym wyszczerbieniem miecza o Złotą Bramę w Kijowie to raczej legenda. Dlaczego? Bo w 1018 roku Złota Brama dopiero powstawała, a jej budowę ukończono dopiero w 1024 roku. Chrobry miał wypowiedzieć wtedy następujące słowa: Tak jak w tej godzinie Złota Brama miasta ugodzona została tym mieczem, tak następnej nocy ulegnie siostra najtchórzliwszego z królów, której mi dać nie chciał. Jednakże nie połączy się z Bolesławem w łożu małżeńskim, lecz tylko raz jeden, jak nałożnica, aby pomszczona została w ten sposób zniewaga naszego rodu, Rusinom ku obeldze i hańbie.
Chrobry zatem miał zgwałcić Przedsławę, żyjąc z nią nieobyczajnie na Ostrowie Lednickim. Rozumiem, że ksiądz nie mógł podczas mszy mówić o gwałcie. Jednak mowa o tym, że „zaprzyjaźnił się” z Przedsławą, moim zdaniem jest zbyt delikatne, bo przyjaźń kojarzy mi się z miłymi odczuciami, a Przedsławie na pewno miło nie było.
Po mszy wierni i mieszkańcy Poznania wzięli udział w barwnym korowodzie historycznym, który wyruszył ze Starego Rynku. Pochód poprowadzili rekonstruktorzy wojskowi ubrani w stroje z różnych epok, odtwarzający postacie rycerzy, dworzan oraz wojów epoki średniowiecza. Ich obecność dodawała wydarzeniu autentycznego charakteru, przyciągając uwagę zarówno mieszkańców, jak i turystów.
Poznań – obchody 1000-lecia koronacji – inscenizacja koronacji Bolesława Chrobrego
Kulminacyjnym momentem dnia była inscenizacja koronacji Bolesława Chrobrego, zaplanowana na godzinę 14:30. Odbyła się ona w specjalnie przygotowanej przestrzeni w centrum miasta, przyciągając tłumy widzów.
Podczas inscenizacji wiernie oddano atmosferę roku 1025, kiedy to w archikatedrze gnieźnieńskiej koronowano pierwszego króla Polski. Aktorzy, ubrani w kostiumy stylizowane na wczesne średniowiecze, odegrali kluczowe momenty historyczne – od uroczystego włożenia korony na głowę Chrobrego po złożenie przysiąg wierności przez przedstawicieli możnowładztwa.
W wydarzeniu brały udział także zespoły artystyczne, które poprzez muzykę i śpiew przybliżyły atmosferę wczesnopiastowskiego dworu. Efektowne dekoracje, inscenizowane rytuały koronacyjne oraz obecność licznych rekonstruktorów sprawiły, że widzowie mogli niemal namacalnie poczuć ducha pierwszych lat polskiej państwowości.