Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów | Recenzja

Antoni Ferdynand Ossendowski, Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów

Bestseller dwudziestolecia międzywojennego Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów, skazanego w okresie PRL na publiczne zapomnienie Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego dzięki wydawnictwu LTW wraca do rąk czytelników. Czy jednak może podobać się odbiorcom żyjącym w globalnej wiosce?

Autor Antoni Ferdynand Ossendowski był bardzo barwną i oryginalną postacią żyjącą w czasie wielkich przemian geopolitycznych i konfliktów wojennych, na przełomie XIX i XX wieku. Człowiek-humanista parający się wieloma zawodami m.in. był redaktorem czasopism, doktorem nauk chemicznych, wykładowcą licznych polskich i zagranicznych uczelni. Jednak przede wszystkim człowiekiem pełnym pasji, które uzewnętrzniał jako namiętny myśliwy oraz podróżnik-globtroter. Jego książki były ówczesnymi bestsellerami. Był drugim – po Sienkiewiczu – autorem polskim mającym najwięcej przekładów dzieł na języki obce.

Jego największym hitem w kategorii podróżniczej była książka Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów. Jest to relacja z przygód autora na Wschodzie, kiedy to przed nawałnicą bolszewicką musiał uciec z Petersburga w głąb Syberii, później udał się przez Mongolię do Chin. Książka została podzielona na 3 części: Przez kraj krwi i przez kraj, Przez kraj szatana oraz Przebudzona Azja. Językiem żywym i barwnym opisuje czasami wprost niemożliwe do przeżycia przygody. Wiele w niej elementów awanturniczych. Jednak zmagania z bolszewickimi towarzyszami to niejednokrotnie nic, w porównaniu ze zdradziecką fauną i florą oraz surową pogodą tamtych stron. Podróżnik otarł się również o sacrum w świątyni Żywego Buddy i podczas spotkań z mnichami buddyjskimi.

Czasami tempo narracji, ilość perypetii, a także spotkanych osób może powodować u czytelnika zawrót głowy i przyspieszyć bicie serca. Kolejne wątki nie pozwalają na nudę, ale mogą spowodować „czytelniczą zadyszkę”, co też nie jest wskazane. Do książki dołączono również zdjęcia prezentujące niektóre postacie i miejsca przedstawione na kartach powieści, a także mapę przybliżającą trasę Ossendowskiego. Chociaż sam Ossendowski zastrzegł, że jego wspomnień nie można traktować stricte naukowo.

Książka Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów nic nie straciła na aktualności. Śmiało może konkurować, a w wielu wypadkach zawstydzi współczesne opowieści podróżnicze. Obecnie wydaje się, że człowiek już wszędzie był, wszystko widział i nic nie może go zaskoczyć. Chociaż Ossendowski odbył tę podróż prawie wiek temu to niejeden z nas, po przeczytaniu, pewnie mu pozazdrości. Wydawnictwu LTW należą się podziękowania, że przywraca nam postać i pozycje książkowe, które w poprzednim systemie kazano zapomnieć i odrzucić z polskiego dorobku literackiego.

Wydawnictwo LTW

Ocena recenzenta: 5/6

Piotr Burak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*