Tajemniczy tunel w krzyżackim zamku

Pasłęk (woj. warmińsko-mazurskie): Archeolodzy rozpoczynają badania mające na celu znalezienie korytarza łączącego zamek z kościołem. Jeżeli się odnajdzie, tunel będzie ogromną atrakcją turystyczną regionu.

Jednym z głównych punktów Pasłęka, obchodzącego w bieżącym roku 720-lecie, jest górujący nad nim zamek krzyżacki. PAP już w zeszłym roku opisywała, że na terenie zamku przy okazji badań geofizycznych znaleziono ślady tunelu. Teraz przyszła pora na badania archeologiczne, które mają ostatecznie potwierdzić istnienie korytarza, a w ciągu kilku lat mogą z niego uczynić ciekawy obiekt turystyczny.

Doktor Jacek Wysocki, naukowiec z Instytutu Archeologii UKSW w Warszawie, na zlecenie władz miejskich prowadził rozpoznanie struktury gruntów wokół XIV-wiecznego zamku. Do badań używano sprzętów geofizycznych, jak np. georadar, magnometr cezowy czy tomograf elektrooporowy. Dokonano też wierceń geologicznych. Badania prowadzono w celu stwierdzenia, czy pod powierzchnią gruntu występują różne nietypowe zjawiska. Według dra Wysockiego, tymi anomaliami „Mogą być np. fragmenty murów, pozostałości po fosie lub nasypach związanych z technologią budowania zamków przez Krzyżaków”. Dane te były analizowane i nakładane na siebie. W ich wyniku na głębokości 4 metrów znaleziono resztkę stropu konstrukcji tunelu.

W wielu opracowaniach historycznych rzeczywiście pojawiały się wzmianki o istnieniu takiego tunelu, łączącego zamek z gotyckim kościołem pw. św. Bartłomieja. Zdaniem naukowca, odnaleziono najprawdopodobniej ten właśnie korytarz. Powątpiewano jednak w jego istnienie, czasami wręcz traktując go jako tzw. „miejską legendę”, gdyż miał według tych niepewnych źródeł istnieć jeszcze dłuższy tunel, aż do rzeki Wąskiej i wsi Robity (nie natrafiono dotąd na jego ślady). Te jednak legendy spowodowały, że władze miasta, na czele z burmistrzem Wiesławem Śniecikowskim, podjęły decyzję o wykonaniu specjalistycznych badań.

Problemem, dla którego tak długo nic nie było wiadomo o istnieniu lub nieistnieniu tuneli, była II wojna światowa. W jej trakcie Armia Czerwona spaliła zamek. Odbudowy warowni dokonano na przełomie lat 50. i 60., lecz dostęp do większości podziemi nie był już wtedy możliwy. Zamek w obecnym kształcie różni się zresztą znacznie od przedwojennego.

Burmistrz liczy jednak na jeszcze większe odkrycie, niż tylko tajemnego przejścia podziemnego w środku miasta. Otóż poszukiwacze skarbów od lat twierdzą, że tunele mogą kryć w sobie wiele skarbów z ewakuowanych w 1945 roku zbiorów królewieckich. Najcenniejszym z nich była zaś słynna i pobudzająca wyobraźnię Bursztynowa Komnata. W samym Pasłęku i jego okolicach udało się po wojnie uratować polskim muzealnikom część tych zbiorów, jak choćby Srebrną Bibliotekę, XVI-wieczny wyrób złotniczy wykonany na zlecenia księcia Albrechta Pruskiego. Ogólnie, przed zniszczeniem albo wywózką Armii Czerwonej, udało się uratować około 20 tysięcy rękopisów. Możliwe, że podziemia kryją takie skarby, zwłaszcza że część poszlak wskazuje, iż Bursztynowa Komnata naprawdę mogła być umieszczona w Pasłęku.

Niemniej nawet jeżeli Komnata i inne eksponaty nie odnajdą się w tunelu, samo przejście, jakich na terenie Polski nie znajduje się wiele, i tak będzie już dużą atrakcją turystyczną. Na to liczą samorządowcy. Z tego powodu radni przeznaczyli 60 tysięcy złotych z budżetu miasta na badania archeologiczne. Zaczęły się one w poniedziałek, 3.07., a potrwają do połowy sierpnia. Udział wezmą w nich naukowcy i studenci archeologii z UKSW. Podpisano przy tym również porozumienie o współpracy w zakresie badań archeologicznych i historycznych między uczelnią a miastem. Bo, jak mówi burmistrz Śniecikowski, „Jeśli okaże się, że te lochy rzeczywiście istnieją i do tego są w na tyle dobrym stanie, że można je pokazać zwiedzającym, to będą stanowić kolejną atrakcję turystyczną naszego miasta”.

Źródła: PAP (serwisy Nauka w Polsce i samorzad.pap.pl), strefahistorii.pl, tvn24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Michał Stangreciak

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*