Inna Ukraina. Zakarpacie – tu się zaczyna i kończy Europa | Recenzja

Marek Koprowski jest dziennikarzem – podróżnikiem, specjalizującym się od kilkunastu lat w problematyce wschodniej. Odbył setki podróży po krajach byłego ZSRR, przemierzając te znane i mniej znane regiony, czego plonem jest kilka książek, w tym Za Bajkałem, Przez stepy Kazachstanu, Wołynia dzień dzisiejszy. Za książki z serii Wołyń. Epopeja polskich losów 1939 – 2013 otrzymał nagrodę im. Oskara Haleckiego w kategorii „Najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku”, w wyniku plebiscytu czytelników w 2013 r., nagroda jest przyznawana przez Instytut Pamięci Narodowej, TVP i Polskie Radio.

Książkę można nabyć w księgarni Wolum.pl – Inna Ukraina

Recenzowana przeze mnie książka – jak sam autor zaznacza we wstępie – powstała jeszcze przed obecnymi wydarzeniami na Ukrainie, choć mimo to nie straciła na swej aktualności. Wręcz przeciwnie – zyskała, i to bardzo. Główna teza postawiona przez Koprowskiego brzmi: Ukraina dopiero wtedy stanie się pełnoprawnym członkiem wspólnoty europejskiej, gdy będzie przestrzegać praw mniejszości narodowych, zamieszkujących na jej terenie, a nie dążyć do państwa monoetnicznego i przymusowej asymilacji nie-Ukraińców. Realizowana dotąd polityka prowadzić będzie do ciągłych konfliktów (…). Tak się dzieje i będzie dziać zawsze w wypadkach, gdy mniejszość mająca poczucie dyskryminacji ma charakter autochtoniczny, żyje od wieków w zwartych skupiskach, dominuje na danym terenie i uważa, że mieszka u siebie. Tak jest właśnie na Zakarpaciu – autochtonicznym regionie, o którym mowa w książce. Publikacja pokazuje współczesną panoramę obwodu zakarpackiego, jego bogatą historię i problemy dnia codziennego jego mieszkańców, którzy próbują zachować swoją odrębność kulturową, tradycję i tożsamość.

Obwód zakarpacki został utworzony 22 stycznia 1946 r., a rok wcześniej oficjalnie włączony do ZSRR. Jest jedyną częścią Ukrainy leżącą po południowej stronie Karpat. Dzisiejszy obwód zakarpacki zajmuje ziemie historycznej Rusi Zakarpackiej, Marmaroszu oraz dwa skrawki historycznie należące wcześniej do Czechosłowacji – pas przy granicy ze Słowacją i z Polską na zachód i północny zachód od doliny Użu oraz pas przy granicy ze Słowacją i z Węgrami, na południe od Użhorodu, z miastem Czop.

Obecnie należy do Ukrainy. Od 1945 roku Zakarpacie wchodziło w granice do ZSRR, przedtem należał do Węgier (1938/1939-1945), Czechosłowacji (1918-1939) i Austro-Węgier (do 1918). Obwód zakarpacki jest wielonarodowościowy. Wśród jego mieszkańców Ukraińcy stanowią zdecydowaną większość. Inne narodowości zamieszkujące opisywany rejon to: Węgrzy, Rumuni, Rosjanie, Cyganie, Słowacy, Niemcy, jest też znikomy odsetek Polaków.

Koprowski celnie trafia w problemy tego regionu, opisując bezwzględny proces niegdysiejszej sowietyzacji. Zahacza też o ówczesne i dzisiejsze prześladowania mniejszości narodowych oraz współczesne zmagania z nacjonalizmem ukraińskim. Poruszony został także problem Rusinów i ich walki o prawo do uznania za naród. Na razie ta kwestia pozostaje w zawieszeniu. Rusini są i jednocześnie ich nie ma. Niektórzy boją przyznać się do swojej narodowości, bo obawiają się retorsji ze strony władz.

Zakarpacie to region wieloetniczny – co głównie jest problemem dla władzy, bo kilka z zamieszkujących teren narodowości ma charakter autochtoniczny i może uznać, że jest u siebie. Współczesna Ukraina – jak trafnie spostrzega autor – nie akcentuje sowietyzacji regionu, a podkreśla, że jest on najbardziej europejską i otwartą na sąsiadów częścią państwa. Wspomniana europejskość Zakarpacia nie tylko polega na gościnności jego mieszkańców, ale ze względu na uwarunkowania historyczne, przede wszystkim na pozostawionych śladach wielu cywilizacji (np. zabudowa architektoniczna charakterystyczna dla Węgier). Ciekawą informacją jest również fakt, że większość mieszkańców, o których mowa – wręcz demonstracyjnie posługuje się czasem środkowoeuropejskim, mimo iż oficjalnie obowiązuje w nim czas kijowski, różniący się o godzinę.

Dlaczego warto sięgnąć po książkę Marka Koprowskiego? Może dlatego, żeby lepiej poznać ten bardzo interesujący, lecz pomijany teren? Może dlatego, aby zrozumieć czemu niektórzy zakarpatczycy twierdzą, że ich region to kraj pod ukraińską okupacją? Może dlatego, iż ta książka uczy tolerancji? Każdy powód jest dobry, a ja szczerze polecam.

Ocena recenzenta: 5/6

Anita Świątkowska

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*