Unikatowe malowidło poważnie zagrożone!

Warszawa pełna jest starych i zniszczonych kamienic. Można powiedzieć, że jest to jej cecha charakterystyczna. Stolica Polski przed wojną mogła się pochwalić pięknymi i na swój sposób unikatowymi budynkami. Na dzień dzisiejszy pozostało ich bardzo mało, a te które przetrwały jarzmo wojny i bombardowania są w tragicznym stanie. Jedna z nich mieści się przy ulicy Marszałkowsiej 60 i wiąże się z nią bardzo interesująca historia.

Na początku wspomnę o wydarzeniu, które będzie miało miejsce w Centrum Edukacyjnym IPN w Warszawie. Od środy zwiedzający będą mieli okazję zobaczyć wystawę dotyczącą twórczości Samuela Willenberga – wybitnego rzeźbiarza, żołnierza WP, uczestnika buntu w obozie w Treblince oraz powstańca warszawskiego. W kamienicy, której poświęcony jest ten artykuł znajduje się malowidło ścienne autorstwa jego ojca – Pereca Willenberga.

Jej aktualny wygląd przyprawia o dreszcze, a na tablicy zawieszonej przed budynkiem widnieje ostrzeżenie: “grozi zawaleniem”. Znajduje się tam wcześniej wspomniane malowidło. Willenberg podczas wojny ukrywał się podczas wojny w kamienicy. Aby uchronić się przed bombardowaniem jeszcze walczącej Warszawy przeniósł się do piwnicy. Wtedy namalował na ścianie wizerunek Chrystusa i opatrzył go sentencją “Jezu ufam Tobie”. Dzieło podpisane jest nazwiskiem Karol Baltazar Pękosławski – fałszywym nazwiskiem autora, którego używał podczas wojny.

Peter Willenberg przed wojną był znanym i cenionym malarzem fresków w synagogach, dawał też lekcje rysunku i uczył plastyki w żydowskim gimnazjum w Częstochowie. Gdy wybuchła wojna znalazł się w Warszawie, gdzie musiał się ukrywać z powodu swojego pochodzenia. Powstanie warszawskie spędził na ukrywaniu się w kamienicy przy Marszałkowskiej 60. Była to jedna z nielicznych kamienic, które przetrwały działania wojenne i powstanie, a znajduję się w Śródmieściu czyli jednym z najbardziej zniszczonych obszarów podczas pacyfikacji powstania przez wojska hitlerowskie. Niektórzy mieszkańcy uważają, że ocalała z powodu wizerunku Chrystusa, który miał uchronić ją przed zniszczeniem.

Od dłuzszego czasu kamienica niszczeje, a od 2012 jest opuszczana przez wszystkich mieszkańców. Wszytkie lokale zostały wyłączone z użytkowania po decyzji Powiatowego Inspektoratu Budowlanego m.st. Warszawy.

„Zgodnie z ustaleniami PINB stropy budynku oficyny Marszałkowska 60 są w złym stanie technicznym i stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców” – tak decyzję uzasadnił Bartosz Skorupa, rzecznik Zarządu Powiatowego Inspektoratu Budowlanego dla m.st. Warszawy. Dodał również, że władze Warszawy pracują nad przyszłością budynku: „Władze Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy są w trakcie uzgodnień dotyczących przyszłości budynku. Decyzja w tej sprawie zapadnie w najbliższym czasie. Tj. jeszcze w 2020 r.”

Sama kamienica figuruje w Gminnej Ewidencji Zabytków, oznacza to że konserwatorzy będą walczyli o budynek i malowidło za wszelką cenę. Na razie wizerunek Jezusa jest specjalnie zabezpieczony i osłaniany płytą wiórową przed jakimikolwiek zniszczeniami. Na szczęście kopia tego malowidła jest aktualnie eksponowana na wystawie w Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków dodał: “17 grudnia 2018 r. na wniosek wspólnoty mieszkaniowej zostały wydane zalecenia MWKZ, dopuszczające rekonstrukcję przedwojennego wyglądu fasady kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 60″. Oznacza to, że odrestaurowana zostanie zewnętrzna część budynku nie zaś sam środek, gdzie znajduje się dzieło.

Syn Petera Willenberga zwrócił się w 2010 roku z prośbą do dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego o opiekę nad rysunkiem jego ojca oraz pomoc w udostępnieniu jej zwiedzającym. Jan Ołdakowski, dyrektor muzeum, zdradził PAP, że „wspólnota mieszkaniowa proponowała przeniesienie obrazu Willenberga do muzeum”. Odmówił, uzasadniając swoją odpowiedź tym, że dzieło powinno widnieć w miejscu swojego powstania. Nadmienił jednak, że rysunek został opisany w “Przewodniku po Powstańczej Warszawie”. Zapewnił również, że z uwagi na stan kamienicy muzeum zrobi wszytko, aby ocalić dzieło.

Według Stołecznego Konserwatora Zabytków malowidło jest zabezpieczone dostatecznie dobrze. W odpowiedzi Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków na pismo Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy z 2012 roku możemy przeczytać: “malowidło zostało zabezpieczone w 2006 r. przez konserwatorkę malarstwa p. Małgorzatę Paździorę w sposób zapewniający mu bezpieczeństwo w trakcie prac remontowych. Rozwarstwienia i pęknięcia tynku zostały podklejone. Warstwa malarska została skonsolidowana i utrwalona. Ponadto założono dwie warstwy licowania z gazy i tetry bawełnianej pokrytej klejem oraz zamontowano drewnianą skrzynkę zabezpieczającą przed uszkodzeniami mechanicznymi. Działania te podjęto w celu zabezpieczenia malowidła na czas remontu kamienicy”.

Na chwię obecną nie można zobaczyć malowidła z powodu stanu budynku, który grozi zawaleniem. Na bramie przed wejściem do kamienicy wisi zdjęcie z wizerunkeim Chrystusa, a pod nim informacja dotycząca jego powstania: „w tym domu znajduje się obraz Chrystusa Miłosiernego, narysowany podczas bombardowania 11 września 1944 r. przez Pereca Willenberga ukrywającego się w trakcie Powstania Warszawskiego artysty plastyka, jednego z najbardziej cenionych malarzy fresków synagogalnych 20-lecia międzywojennego”.

Gabriela Kotra

Źródło: dzieje.pl
Fot. Wikimedia Commons

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*