Upadek Sejana, czyli jak Tyberiusz zastawił pułapkę na człowieka, który chciał przejąć władzę w Rzymie

Upadek Sejana, czyli jak Tyberiusz zastawił pułapkę na człowieka, który chciał przejąć władzę w Rzymie

Sejan pozbył się Agrypiny i Nerona, doprowadził także do uwięzienia Druzusa, ostatniego z synów Germanika pozostającego poza jego zasięgiem. W 31 roku sytuacja gwałtownie się jednak odwróciła. Upadek Sejana rozpoczął się od tajnego planu Tyberiusza, który powierzył Makronowi misję aresztowania potężnego prefekta pretorianów.

Sejan, pozbywszy się Agrypiny i Nerona, zwrócił się przeciwko Druzusowi – ostatniemu z synów Germanika – mężowi Emilii Lepidy, siostry Marka Lepidusa, bliskiego przyjaciela Kaliguli. Na podstawie zeznań Emilii – najpewniej wymuszonych – jeden z popleczników Sejana, senator Kasjusz Sewer, oskarżył Druzusa o knucie przeciw Tyberiuszowi. Młodzieńca osadzono w pałacowej celi. Pilnujący go centurion oraz wyzwoleniec skrupulatnie rejestrowali każde jego słowo i każdy gest, a nawet notowali imiona byłych niewolników dostarczających mu posiłki, których zachęcano, by go bili lub zastraszali na różne sposoby. Spośród synów Germanika jedynie Kaligula pozostawał na wolności.

Rok 31 stanowił punkt kulminacyjny starań Sejana o zdobycie pełni władzy. Nakłoniwszy Tyberiusza, by po wierzył mu urząd konsula na ten rok, wysłał centuriona gwardii pretoriańskiej do Nerona, wygnanego na Pontię brata Kaliguli. Oficer pokazał mu stryczek i dał wy bór: albo sam odbierze sobie życie, albo on mu pomoże. Neron popełnił samobójstwo. Sejan następnie doniósł Tyberiuszowi, że syn Germanika sam się zabił – słowem nie wspomniał o roli centuriona.

Wieść o śmierci brata musiała przerazić Kaligulę. Podejrzewał on, że wśród jego służby są zausznicy prefekta pretorianów, i nie powiedział ani słowa o losie swojej rodziny, choć szpiedzy zapewne próbowali podstępem skłonić go do krytyki wymierzonej w Tyberiusza. Kaligula okazał się jednak dość roztropny, by nie dać się wciągnąć w żadną pułapkę. Tymczasem sprawy zaczęły obracać się przeciwko Sejanowi. Wczesną wiosną Antonia, babka Kaliguli, potajemnie wysłała z Rzymu do Tyberiusza list zawierający przekonujące dowody na knowania prefekta – plan zamordowania Tyberiusza i Kaliguli oraz przejęcia władzy dla siebie i Liwilli, wdowy po Kastorze.

Tyberiusz, żyjący w odosobnieniu na Capri, od dawna darzył bratową zaufaniem. Dowody przedstawione przez Antonię przekonały go, a zarazem napełniły lękiem, że być może reaguje zbyt późno. Postanowił więc zaskoczyć Sejana i uknuł plan jego aresztowania w Rzymie. Tę deli katną i tajną misję powierzył w październiku Kwintusowi Sutoriuszowi Makronowi, prefektowi rzymskich wigilów – vigiles urbani – powszechnie znanych jako straż nocna* i zajmujących najniższą rangę spośród formacji wojsko wych i paramilitarnych stacjonujących w stolicy. Pięćdziesięciodwuletni Makron był jedynym człowiekiem, któremu Tyberiusz ufał na tyle, by widzieć w nim nadzieję na ratunek przed Sejanem.

Makron potajemnie powrócił do Rzymu i przekazał dowództwo nad strażą nocną swojemu podwładnemu Lakonowi. Wieczorem 18 października zgodnie z prze widywaniami natknął się na Sejana przed senatem, który obradował od świtu. Jak zwykle podczas posiedzeń gmach otaczały oddziały jego gwardii pretoriańskiej. Makron miał przy sobie zapieczętowany dokument i oznajmił Sejanowi, że jest to list, w którym Tyberiusz nakazuje przyznanie mu takich samych uprawnień weta wobec uchwał senatu, jakie posiada sam cesarz. Prawo to przysługiwało dotąd jedynie następcy tronu. Sejan, uradowany tą wiadomością, wszedł do budynku, aby przekazać ją zaprzyjaźnionym senatorom.

Prefekt wigilów udał się następnie do dowódcy kohorty pretoriańskiej pełniącej służbę przy gmachu senatu i okazał mu kolejny list od cesarza. Nakazywał on wszystkim rzymskim formacjom wojskowym wykonywać polecenia Makrona, który niezwłocznie rozkazał trybunowi odprowadzić żołnierzy do koszar. W posunięciu skoordynowanym z Lakonem, gdy pretorianie opuszczali swoje stanowiska, ich miejsce zajęły oddziały straży nocnej. Makron wszedł do senatu i wręczył pierwszy list urzędującemu konsulowi Memmiuszowi Regulusowi, któremu Tyberiusz ufał; drugi z konsulów był natomiast znanym stronnikiem Sejana.

Konsul otworzył list i odczytał go senatowi, podczas gdy Sejan słuchał z wyraźnym wyczekiwaniem. Treść pis ma okazała się jednak inna, niż zapowiadał Makron. Po neutralnym wstępie cesarz nakazywał natychmiastowe aresztowanie prefekta. Senat w okamgnieniu odwrócił się od dotychczasowego faworyta. „Wszyscy jednomyślnie go potępiali i grozili mu – relacjonuje Dion – jedni z powodu doznanych krzywd, inni, by zatrzeć ślady swojej przyjaźni z nim, a jeszcze inni z radości na widok jego upadku”. Konsul Regulus zapytał jednego z senatorów, czy ma aresztować Sejana, a gdy ten potwierdził, polecił oddziałom straży nocnej pojmać prefekta i zakuć go w kajdany. Regulus, Lakon oraz rzymscy urzędnicy przeprowadzili zdezorientowanego więźnia przez tłum zgromadzony przed gmachem do pobliskiego więzienia miejskiego, Tullianum.

Pospólstwo rzuciło się na prefekta, który próbował chro nić się przed rozwścieczonym tłumem i osłaniał głowę. Według Seneki ludzie omal nie rozszarpali go na strzępy – pozostawiliby katowi niewiele do roboty. Wkrótce potem, gdy pretorianie wciąż pozostawali w koszarach i – karnie przestrzegali bowiem rozkazu Makrona – nie występowali w obronie swojego dowódcy, senat poczuł się na tyle bez piecznie, by wznowić obrady w Świątyni Zgody. Tam prze głosowano dla prefekta karę śmierci. Egzekucję wykonano natychmiast w Tullianum przez uduszenie skazańca. Jego ciało strącono ze Schodów Gemońskich. Szczątki wrzucono następnie do Tybru.

Tymczasem tej samej nocy na Capri Tyberiusz niespokojnie przechadzał się po cyplu. Nie odrywał wzroku od lądu – wypatrywał świetlnego sygnału. Gdyby ogień nie zapłonął do świtu, zamierzał uciec na Wschód czekającą w gotowości flotyllą. Ku jego uldze po drugiej stronie morza rozbłysło jednak pomarańczowe światło – znak, że Sejan został obalony, a cesarz zachował władzę.

Tekst jest fragmentem książki Kaligula. Korzenie szaleństwa u władzy, która czeka na Ciebie tutaj:

W Rzymie Makron przejął dowództwo nad gwardią pretoriańską i w kolejnych dniach przeprowadził własną czystkę, podczas której aresztował członków rodziny Sejana oraz jego najważniejszych zwolenników. Jego najstarszy syn Strabon został ścięty 24 października. W grudniu młodsze dzieci miały zostać zgładzone w Tullianum. Jako że prawo rzymskie zakazywało wykonywania wyroków śmierci na dziewicach, kat zastosował okrutny wybieg – zgwałcił córkę Sejana Junillę, mającą wówczas mniej niż dziesięć lat, po czym ją udusił. Ciała potomków prefekta – podobnie jak wcześniej jego własne – zrzucono ze Schodów Gemońskich. Zawinili oni jedynie tym, że ich ojcem był Sejan. Dla wielu nowy porządek nie był w niczym lepszy od poprzedniego.

Była żona Sejana Apikata, matka jego dzieci, odebrała sobie życie 26 października, lecz przed śmiercią wysłała do Tyberiusza list, w którym szczegółowo opisała, jak Sejan i Liwilla spiskowali, by zgładzić cesarskiego syna Kastora. Niektórzy twierdzili, że uczyniła to wyłącznie z zemsty, a wysunięte przez nią zarzuty były zmyślone. Wkrótce potem kilku niewolników Liwilli wyznało pod torturami, że na jej polecenie podało Kastorowi truciznę. Choć list Apikaty z pewnością powstał z chęci zemsty, liczne dowody na systematyczne eliminowanie przeciwników przez Sejana wskazują, że jej doniesienia były zgodne z prawdą. Tak czy inaczej, senat rzymski najwyraźniej dał im wiarę.

Sejan był tak bezwzględnym intrygantem, że aż dziw bierze, iż William Shakespeare nigdy nie uczynił go bohaterem jednej ze swoich sztuk. Prefektem pretorianów zainteresował się natomiast inny współczesny pisarzowi człowiek, Ben Jonson, który we współpracy z anonimowym współautorem – jak się przypuszcza, mógł nim być sam Shakespeare – napisał dramat Sejanus – His Fall. Z pewnością w Otellu można dostrzec pewne podobieństwa między Sejanem a złowrogim, perfidnym Jagonem.

Wspólniczka Sejana – ciotka Kaliguli – była córką Antonii, która ujawniła spisek i doprowadziła do upadku prefekta. W styczniu następnego roku, gdy senat potępił Liwillę za wydanie rozkazu zamordowania Kastora, Antonia była tak oburzona faktem, że jej własna córka dopuściła się zbrodni i sprzymierzyła się z Sejanem przeciwko domowi Cezarów, że kazała zamknąć szlochającą Liwillę w sypialni i zabić drzwi deskami; skazała ją tym samym na śmierć głodową.


* Czasami pojawia się również termin „straż ogniowa”


Tekst jest fragmentem książki Kaligula. Korzenie szaleństwa u władzy, Dando-Collins Stephen, Wydawnictwo Znak Horyzont.

Comments are closed.