Vinctis non victis. Pamięci osób duchownych, ofiar mordu katyńskiego

Vinctis non victis. Pamięci osób duchownych, ofiar mordu katyńskiego |Recenzja

red. nauk. Ewa Kowalska, Danuta Jastrzębska-Golonka, Vinctis non victis. Pamięci osób duchownych, ofiar mordu katyńskiego

Katyń bywa opowiadany w liczbach, decyzjach i miejscach kaźni. Ta książka wybiera inną perspektywę: przygląda się ludziom, których obecność w obozach NKWD miała znaczenie większe, niż sugerowałby ich formalny status. Vinctis non victis przesuwa reflektor na duchownych – postacie obecne w tle wielkiej historii, a jednak realnie wpływające na obozową codzienność.

Są takie obszary historii, które wszyscy kojarzą, ale niewielu potrafi opisać w szczególe. Katyń należy do tej kategorii. Z jednej strony to temat mocno obecny w świadomości zbiorowej, z drugiej – pełen luk, uproszczeń i tematów traktowanych po macoszemu. Jednym z nich jest rola duchownych w obozach specjalnych NKWD i ich miejsce w doświadczeniu więźniów. Właśnie tu lokuje się omawiana publikacja.

Vinctis non victis. Pamięci osób duchownych, ofiar mordu katyńskiego wchodzi w jeden z najmniej zagospodarowanych rejonów badań nad zbrodnią katyńską: los kapelanów i księży zamordowanych na mocy decyzji z 5 marca 1940 roku oraz osób zaangażowanych po wojnie w ujawnianie prawdy o tej zbrodni. Książka nie próbuje rywalizować z całościowymi syntezami Katynia ani ich streszczać. Funkcjonuje obok nich, skupiając się na wąskiej, ale znaczącej grupie ofiar i na sensie ich obecności w realiach obozów specjalnych NKWD.

Tom ma formę zbioru artykułów przygotowanych przez autorów o różnych kompetencjach badawczych, pod redakcją naukową Ewy Kowalskiej oraz Danuty Jastrzębskiej-Golonki. Ten wielogłos jest kluczowy dla charakteru książki. Zamiast jednej prowadzącej narracji czytelnik dostaje mozaikę perspektyw: od studiów stricte historycznych, przez analizy źródeł, po teksty o wyraźnie pamięciowym charakterze. Wspólnym mianownikiem pozostaje doświadczenie duchownych różnych wyznań więzionych w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, a następnie zamordowanych w Katyniu, Charkowie-Piatichatkach, Miednoje oraz Kijowie-Bykowni.

Styl książki jest zróżnicowany, co w pracy zbiorowej jest naturalne i nieuniknione. Obok tekstów pisanych chłodnym, akademickim językiem pojawiają się fragmenty bardziej narracyjne, mocno osadzone w świadectwach osobistych. Ich wspólną cechą jest powściągliwość. Autorzy nie wzmacniają przekazu emocjonalnymi dopowiedzeniami ani retoryką ofiary. Dzięki temu całość zachowuje wiarygodność i unika tonu hagiograficznego, który w tego typu publikacjach bywa częstą pułapką. Jednocześnie ta sama cecha sprawia, że lektura bywa wymagająca – zwłaszcza tam, gdzie dominują gęste partie źródłowe i analityczne.

Do wyraźnych atutów publikacji należy solidne zaplecze naukowe: rozbudowany aparat przypisów, indeks osób oraz materiał ikonograficzny. Dzięki temu książka sprawdza się zarówno jako lektura ciągła, jak i jako punkt odniesienia do dalszych badań.

Vinctis non victis wpisuje się w dojrzały nurt badań nad Katyniem: bez sensacji, bez skrótów myślowych i bez narracyjnych podpórek. To książka istotna nie dlatego, że proponuje rewolucyjne ustalenia, lecz dlatego, że porządkuje i pogłębia wiedzę o grupie ofiar dotąd traktowanej peryferyjnie. Pokazuje Katyń nie tylko jako zbrodnię państwową, lecz także jako doświadczenie wspólnoty ludzi funkcjonujących w sytuacji skrajnej. Robi to z badawczą dyscypliną, która działa na jej korzyść.


Wydawnictwo IPN
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa IPN. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.