W 2018 mają ruszyć wycieczki na wrak „Titanica”

W tym roku ruszą pierwsze komercyjne wycieczki do najpopularniejszego wraku statku w dziejach historii ludzkości – RMS „Titanic”, brytyjskiego transatlantyku typu Olympic, który zatonął podczas dziewiczego rejsu w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku w skutek zderzenia z górą lodową.

Pierwsza od 13 lat załogowa ekspedycja ma wyruszyć już w czerwcu. Organizator wciąż przyjmuje aplikacje od chętnych osób. Na chwilę obecną zostały 3 wolne miejsca na 2018 rok, jednak pozostało jeszcze 18 miejsc na rok 2019. Planowane są też wycieczki w następnych latach.

Nie jest to na pewno przygoda dla każdego, ale wymagania dla organizmu są na pewno dużo mniejsze niż przy wspinaczce wysokogórskiej czy tygodniowej wycieczce rowerowej przez Alpy, które mają za sobą niektórzy z naszych uczestników – powiedział Stockton Rush.

Każdy z uczestników wycieczki będzie miał okazję przynajmniej raz zejść na wrak w pięcioosobowej jednostce. Zwiedzanie pozostałości statku ma trwać od 6 do 9 godzin. Cena tego przedsięwzięcia to $130.000, jednak zgromadzone dzięki temu środki mają pozwolić zbadać wrak oraz stworzenie jego dokładnego wirtualnego modelu w technologii 3D. Pozwoli to określić stopień i czas w jakim zachodzić będzie niszczenie się statku.

Wiek nie ma znaczenia podczas składania aplikacji. Jak zapewnia Rush – Wśród naszej grupy są alpiniści, są ludzie którzy zdobywali bieguny. Uczestnicy pochodzą z całego świata. Grupa jest zróżnicowana, również wiekowo od 23 do 75 lat, ale na pewno tym co łączy ich wszystkich, jest żądza przygód. Nasz najstarszy uczestnik jest dosyć wiekowy, ale udowodnił nam, że jest przygotowany by odbyć taką podróż. Wszyscy uczestnicy musieli przejść trening potwierdzający, że spełniają określone warunki.

Badania przeprowadzone przez kanadyjskich naukowców wstępnie pokazują, że „Titanic” ma zniknąć w ciągu około 15 lat. Wszystko to za sprawą mikrobów Halomonas titanicae, nowego gatunku bakterii żywiącego się rdzą.

Źródła: divers24.pl, wprost.pl, pl.wikipedia.org

Nicola Chwist

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*