Czy wiesz, że 28 stycznia 1886 roku w Cytadeli Warszawskiej stracono rosyjskiego sędziego?

Piotr Bardowski był rosyjskim sędzią w roku 1880 przeniesionym do Warszawy z Płocka. Ten prawnik, który w roku 1866 ukończył wydział prawa na uniwersytecie w Petersburgu, został sędzią pokoju pierwszego cyrkułu. Oznaczało to, ze orzekał w mniej poważnych sprawach karnych i cywilnych. Bardowski już w czasach studiów zetknął się z działalnością socjalistyczną. Został członkiem nielegalnej, rosyjskiej partii rewolucyjnej Narodna Wola. Po przybyciu do Warszawy, dzięki żonie, Polce, Natalii Pol, nawiązał kontakt z polskimi rewolucjonistami z Socjalno-Rewolucyjnej Partii „Proletariat” (I Proletariatu). Prowadził również w swoim domu działalność pomocową dla robotników oraz biednych. Organizował zbiórki pieniędzy oraz porady prawne. Pomimo, że carscy sędziowie byli powszechnie znienawidzeni Bardowskiego uważano za sprawiedliwego i cieszył się on dużym szacunkiem wśród Polaków. We współpracy ze Stanisławem Kunickim z I Proletariatu służył jako łącznik miedzy polskimi i rosyjskimi rewolucjonistami. Bardowski dzięki swojej pracy oraz byciu Rosjaninem miał również dostęp do żołnierzy garnizonu warszawskiego. Wspólnie z grupą sympatyzująca z Narodną Wolą zaczął nawet rozważać możliwości wywołania wspólnego buntu żołnierzy oraz polskich robotników.
W znajdującym się nieopodal Cytadeli Warszawskiej mieszkaniu Bardowskiego odbywały się spotkania władz I Proletariatu, a także, po sugestii Kunickiego, umieszczono tam partyjne archiwum. Rosyjski sędzia był autorem skierowanej do oficerów odezwy wzywającej ich do nieposłuszeństwa wobec carskich władz. W kwietniu 1884, dzięki doniesieniom informatorów, policja wpadła na trop bardowskiego. 10 lipca 1884 roku przeprowadziła rewizję w jego mieszkaniu, znajdując między innymi gotowe do kolportażu odezwy do oficerów. Stały się one jedną z podstaw oskarżenia Bardowskiego. Zasiadł on na ławie oskarżonych w procesie 29 Proletariatczyków. Pomimo, że w działalności politycznej był przeciwnikiem stosowania terroru i nie odpowiadał za żaden zamach, uznano go za niebezpiecznego terrorystę. Wyrokiem sądu wojskowego Bardowski został, wraz z trzema innymi Proletariatczykami, Stanisławem Kunicki, Janem Pietrusińskim oraz Michałem Ossowskim, skazany na śmierć. Niemałe znaczenie w surowości wyroku miało rosyjskie obywatelstwo Bardowskiego. Władze chciały uczynić z niego przykład odstraszający Rosjan od współpracy z Polakami.
Bardowski został stracony na stokach Cytadeli Aleksandrowskiej (Warszawskiej) w dniu 28 stycznia 1886 roku. Aby uniknąć rozruchów i demonstracji egzekucję jego oraz trzech innych skazańców przeprowadzono w tajemnicy, nie podając wcześniej jej terminu i wywołując więźniów z cel pod fałszywymi pretekstami.

Piotr Ciszewski 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*