Czy wiesz, że podczas wojny obronnej Polski 1939 roku doszło do wyrównanego starcia polskich i niemieckich okrętów?

W dniach 1 i 2 września 1939 roku w porcie na Helu zakotwiczono okręty ORP „Wicher”, ORP „Gryf” , ORP „Mewa” i ORP „Smok

3 września wczesnym rankiem dwa wielkie niemieckie niszczyciele: okręt flagowy kontradmirała Günthera Lütjensa „Leberecht Maas” i drugi okręt tego samego typu Wolfgang Zenker – dokonały ataku na Hel. Do nieprzyjaciela jako pierwszy otworzył ogień największy bojowy okręt Marynarki Wojennej II RP stawiacz min ORP „Gryf”, jednakże jego ówczesny dowódca, komandor porucznik Stanisław Hryniewiecki (starszy od dowódcy „Wichra”), nie podzielił celów między oba okręty i dlatego działa „Wicha” milczały gdyż załoga polskiego niszczyciela nie wiedziała, do którego przeciwnika strzela „Gryf”. W tym czasie niemieckie okręty wykonały zwrot i oddały pierwsze salwy za krótkie o 3tys. metrów.

Według wspomnień dowódcy „Wichra” komandora Stefana de Waldena „Buczek elektryczny do dział i huk pierwszej salwy zlewa się nieomal w jedną całość (działa już były skierowane na drugi okręt i wciąć korygowano odległość). Na twarzach załogi uśmiech. Przeciwnik jest spóźniony co najmniej o trzy salwy. Artylerzyści rozumieją doskonale, ile czasu traci teraz nieprzyjaciel, ażeby uchwycić nas „w widły” i naprawić swój błąd w ocenie odległości. A tymczasem nasze pociski już są w drodze i spadną blisko, na pewno bardzo blisko. Nakrycie! – I w chwilę potem poprawka głosem pełnym entuzjazmu – W celu!, ogień ciągły! To już pewne zwycięstwo! Pociski jednym ciągiem płyną z dna komór amunicyjnych poprzez dźwigi, ręce obsługi, lufy, ażeby po przebyciu 16000 metrów eksplodować na pokładzie i przy burcie tej wąskiej długiej, szarej sylwetki, która już wlecze za sobą długi woal ciemnego dymu, 40 do 48 pocisków na minutę, nieomal co sekundę pocisk! Ogień na pokładzie niemieckiego okrętu! Ku memu zdumieniu przeciwnik, który strzela rozwidlonymi salwami, będąc w tak rozpaczliwej sytuacji, zdołał jednak wstrzelać się i przeszedł na ogień ciągły. Ale już jest za późno. Widzę z jego salw, że strzelają już tylko dwa działa z gorączkowym pośpiechem. Jego czołowy partner osłania płonący okręt zasłoną dymną”.

W wyniku tej bitwy oba niszczyciele niemieckie, które brały udział w walce zostały uszkodzone, a jeden nawet stracił zdolność manewrową. Z okrętów polskich „Gryf” otrzymał dwa trafienia, które spowodowały śmierć kilku ludzi i uszkodzenia artylerii przeciwlotniczej, „Wicher” nie został w ogóle trafiony, jedynie dwóch ludzi odniosło od odłamków lekkie rany. Wynik spotkania jest dla załóg polskich okrętów dużym sukcesem. W bitwie tej pierwszy i ostatni raz w ciągu działań morskich walczyli ze sobą równie silni przeciwnicy (10 niemieckich dział 127 mm przeciwko 12 polskim kalibru 120-150 mm, ale Niemcy mieli atut ruchu, manewru i szybkości, podczas gdy polskie okręty stały zakotwiczone.

WG

Fot. Na górze ORP „Gryf”, na dole ORP „Wicher”. Źródło: WIkimedia Commons

Bibliografia:

Jerzy Pertek „Wielkie dni małej floty” .

2 komentarze

  1. McKraken

    Polskie okręty nie były uzbrojone w armaty kalibru 150 mm. Gryf miał armaty kalibru 120 mm a Wicher kalibru 130 mm. Tak gwoli sprostowania. Chyba, ze doliczamy baterię im komandora Heliodora Laskowskiego ale to byłby też inny stosunek sił (dodatkowe 4 armaty po stronie polskiej).
    Inna sprawa, że możliwość manewrowania dawała Niemcom przewagę na starcie, gdy tymczasem nasze okręty pełniły rolę pływających baterii artylerii nadbrzeżnej.

  2. Chciałbym przypomnieć że niszczyciel ORP WICHER przed wojną był mistrzem floty w strzelaniu artyleryjskim Mój tato który walczył w obronie Helu w 1939 r jako artylerzysta w plot . 40 mm pod dowództwem por marynarki. Krzywca opowiadał o tej walce . Historycy Niemieccy a i niektórzy Polscy twierdzili że Polskie okręty nie trafiły niszczycieli niemieckich ,co było kłamstwem . Tato opowiadał że po zajęciu Helu rozmawiał z niemieckim bosmanem który nie mógł się nadziwić że Polscy artylerzyści tak celnie strzelali nie mając tak nowoczesnych urządzeń celowniczych jak mieli Niemcy

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*