Wikingowie. Najeźdźcy z Północy  | Recenzja

Radosław Lewandowski, Wikingowie. Najeźdźcy z Północy  

Jak potoczą się dalsze losy Oddiego Asgotssona? Czy uda mu się przetrwać w nieznanym miejscu i w obliczu zbliżającej się zimy? Co Bogowie szykują dla innych bohaterów znanych z pierwszego tomu sagi?

Radosław Lewandowski przedstawia czytelnikom kolejny tom sagi o dzielnych Wikingach. Zagłady Winlandii Dobrej i słuszna zemsta, która dosięgła wiarołomnego Asgota z Czerwoną Tarczą to punkt wyjścia dla dalszej opowieści. Czy Oddie przeżyje i powróci do domu? Czy wyzwoli się spod destrukcyjnego wpływu ojca i wpajanego przekonania o własnej marności?

Asgotsson zostaje sam na nieznanej ziemi, a za jego plecami trwa rzeź towarzyszy ojca. Wydaje się, że Oddie nie ma już do czego wracać, a perspektywa odnalezienia matki i siostry znika na horyzoncie. Jednak Bogowie mają inne plany. Splatają losy młodego Wikinga z plemieniem Indian Beothuk, a ich walka o przetrwanie pośród innych ludów da mu szansę na odmianę własnego losu. Starcie dwóch mentalności: żyjących spokojnie, powolnie i w zgodzie z naturą Beothuków oraz żądnych krwi, skarbów i miejsca w sagach najeźdźców z Północy, to frapujący temat na doskonałą opowieść. Czy da się pogodzić ogień z wodą? Czy Oddie zyska miejsce wśród Długich Ludzi, a wielki Wakan Tanka spojrzy na niego równie łaskawie jak Odyn?

Tak samo jak w poprzednim tomie, również i w tym narracja oraz sposób budowania opowieści pozwalają czytelnikowi „utonąć” w wikińskim świecie na długie godziny. Jak zwykle autor w brawurowy sposób połączył wydarzenia historyczne z fikcją literacką. Do tego dochodzą zaskakujące zwroty akcji, które zweryfikują każde domysły, jak zakończy się tom.  A sądzę, że zakończenie zaskoczy każdego i zachęci do dalszego śledzenia losów głównych bohaterów.

Trzeba również uczciwie przyznać, że prezentowany w posłowiu rys historyczny imponuje zgromadzoną przez autora wiedzą oraz zakresem przeprowadzonej kwerendy. Jest to mało powszechny zabieg stosowany przez autorów powieści historycznych, niemniej wysiłek włożony w research przynosi owoce w postaci świetnie przygotowanej, wiarygodnej, a co za tym idzie fascynującej, wciągającej fabuły.

Radosław Lewandowski pokazuje się od najlepszej strony. Nie tylko wykazuje się ogromnym znawstwem stylu, mentalności i realiów życia Wikingów, ale widać w jego pisarstwie pasję. Jego książki należą do najlepszych w swoim gatunku.

Podsumowując Wikingowie. Najeźdźcy z Północy postawili autorowi poprzeczkę bardzo wysoko. Mam nadzieję, że trzeci tom podoła swoim młodszym braciom. A jak na razie gorąco polecam lekturę dotychczasowej sagi o Oddiem Asgotssonie.

Wydawnictwo: Akurat

Ocena recenzenta: 6/6

Daria Czarnecka

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*