Wincenty Witos postać znana i zarazem nieznana | wywiad

Nasza redaktor naczelny Andrzej Włusek tym razem miał przyjemność porozmawiać ze współautorami wspaniałego albumu pt.: „Wincenty Witos 1874-1945„, doktorem Marcinem Bukałą i doktorem Tomaszem Berezą

Panowie co spowodowało, że bohaterem tego przepięknego albumu został Wincenty Witos?

Powodów, dla których postanowiliśmy przygotować obszerny album o Wincentym Witosie było wiele. Zacząć trzeba od tego, że pomysł jego wydania zrodził się trzynaście lat temu. Wyszedł z nim ówczesny Prezes IPN prof. Janusz Kurtyka. Ponieważ rzeszowski Oddział IPN był wiodącym w badaniach nad problematyką historii polskiego ruchu ludowego, to zadanie opracowania publikacji trafiło do Rzeszowa, a personalnie do nas i naszego kolegi Michała Kalisza. Drugim powodem było to, że nasze doświadczenia wynikające z kwerend prowadzonych w całym kraju rokowały, że jesteśmy w stanie przygotować solidną publikację. Trzecią zaś przyczyną była zwykła potrzeba wydania takiej publikacji. Album został wydrukowany w 2010 r., już po tragicznej śmierci Prezesa Kurtyki. Nasza publikacja była więc pierwszym albumem o Ojcach Niepodległości wydanym przez IPN. W 2018 r. na setną rocznicę odzyskania Niepodległości wykonany został dodruk, zaś w tym roku jego wydanie drugie z przedmową Prezydenta RP Andrzeja Dudy i Prezesa IPN Karola Nawrockiego.

Panowie jaki cel przyświecał wydaniu tej publikacji?

Naszym głównym celem było możliwie jak najszersze pokazanie Wincentego Witosa czytelnikom. Chcieliśmy zaprezentować różne sfery aktywności jako działacza społecznego i polityka, ale również życie prywatne. Powyższe elementy staraliśmy się ukazać na tle epoki. Stąd w albumie znalazły się np. historyczne zdjęcia miejsc, w których Witos przebywał i pracował; fotografie ważniejszych osób, z którymi się stykał; wycinki z prasy, zdjęcia dnia powszedniego Galicji doby autonomicznej, jak i pierwszowojennej, czy wreszcie II wojny światowej. Chcieliśmy, aby czytelnik poczuł klimat czasów, w których Witosowi przyszło funkcjonować.

Przeglądając album oglądamy ogromną ilość zdjęć. Jak długo trwało ich zdobycie i dobór?

Samo poszukiwanie i dobór zdjęć zajęły nam około roku. Z tym, że nadmienić trzeba, że nad albumem pracowało nas trzech i że nie były to nasze jedyne zdjęcia w tym czasie. Więc trudno nam powiedzieć, czy rok w tym wypadku to długo, czy może krótko.

Jakie największe trudności były związane ze zdobyciem tych materiałów?

Wiele dokumentów, zdjęć i pamiątek związanych z bohaterem naszego albumu znajduje się w Muzeum Wincentego Witosa w Wierzchosławicach, które stanowi odział Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Funkcjonowanie takiej wyspecjalizowanej placówki i życzliwość osób, które w niej wówczas pracowały (nadal pracują) niewątpliwie ułatwiały nam prace. W Wierzchosławicach spędziliśmy kilka tygodni. Czuliśmy się tam niemal jak w domu. Z tej placówki muzealnej pochodzi znaczna część ikonografii umieszczonej w albumie. Kolejnym ważnymi instytucjami, w którym można odnaleźć archiwalia dotyczące politycznej działalność Witosa był Zakład Historii Ruchu Ludowego w Warszawie oraz Muzeum Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie. Uznaliśmy jednak, że nie możemy poprzestać tylko na tych wymienionych placówkach. Chcieliśmy szukać śladów Witosa w innych miejscach. Dlatego prowadziliśmy kwerendę również, m.in. w Jarosławiu, Lwowie, Nowym Targu, Tarnowie, czy Zakopanem. Mozolne poszukiwania w mniejszych ośrodkach przynosiły jednak nieoczekiwane efekty – niekiedy jako pierwsi docieraliśmy do dokumentów podpisanych własnoręcznie przez Witosa.

            Pewnym wyzwaniem było prowadzenie kwerend na Ukrainie, bowiem tamtejsze archiwa funkcjonowały – przynajmniej wówczas – w trybie dalece odmiennym od analogicznych placówek w Polsce.

Mam wrażenie, że Wincenty Witos mimo, że jest znaną postacią to jest dość zapomniany lub inaczej to ujmując, niedoceniany. Co panowie o tym sądzą?

Ma Pan rację, Witos jest osobą znaną ale też niedocenianą przez współczesnych. Z drugiej strony: niemal w każdym większym mieście w naszym kraju znajduje się ulica Wincentego Witosa; ponad sześćdziesiąt szkół w Polsce nosi jego imię; do jego myśli programowej i ogólnie spuścizny odwołują się środowiska polityczne, które lokują swój wyborczy elektorat na wsi, wśród jej mieszkańców i rolników. Może to świadczyć o popularności tego polityka. Bez względu jednak na wszystko ‒ podobnie jak i inni ojcowie Niepodległości: Ignacy Paderewski, Ignacy Daszyński, czy Wojciech Korfanty – Witos pozostaje w cieniu Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego.

Co spowodowało, że Wincenty Witos ze zwykłego chłopa stał się jednym z najważniejszych ludzi w państwie?

Witos urodził się w biednej galicyjskiej rodzinie. Status społeczny i materialny rodziny nie zapewniał mu ani dostatniego życia, ani kariery zawodowej, ani godności, ani poważania wśród tysięcy polskich chłopów. Jednak jako młody chłopiec zdobył to to, co najważniejsze – umiejętność samokształcenia, zdolność do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi na nurtujące go pytania. Samokształcenie, nauka przez obserwację i doświadczenie oraz pracowitość sprawiły, że wybił się ponad przeciętność. Był wiarygodny. O jego sukcesie, jako działaczu ruchu ludowego zdecydowało to, że wywodził się ze wsi, co w połączeniu z innymi wymienionym umiejętnościami i cechami sprawiało, że był dla chłopów wiarygodny.

Jak oceniają Panowie postawę Witosa w wojnie polsko-bolszewickiej?

Nie dawał ponieść się emocjom. Wydaje się, że zachował więcej zimnej krwi, aniżeli niejeden z dowódców wojskowych, o politykach już nie wspominając. Równocześnie ufał w umiejętności kadry dowódczej, nie wtrącając się do kierowania wojskiem. Wiedział, że szansę odparcia bolszewickiej nawały da jedynie maksymalna mobilizacja społeczeństwa – a to w ogromnej części stanowili włościanie. Swoimi działaniami takiej mobilizacji dokonał.

Co takiego spowodowało, że Wincenty Witos był zwalczany przez Sanację? Wydaje się że upokorzenia jakie spadły na niego podczas procesu brzeskiego oraz jego emigracja z tego powodu nie złamały jego woli walki. Jak sam Witos podchodził do tej sprawy i co go motywowało do dalszego działania?

Wydaje się, ze przyczyną konfliktu z sanacją, ale i nieugiętej postawy Witosa po procesie brzeskim była diagnoza dotycząca siły państwa. Sanacja źródeł szukała w silnej władzy wykonawczej, Witos zaś – w świadomych, zaangażowanych w sprawy publiczne obywatelach.

Jakie według Panów jest największe osiągnięcie polityczne Wincentego Witosa?

Witos w swoim życiu kierował się zasadą „Kiedy nie było Polski – dążyć do niej, gdy przyszła – pracować dla niej, a gdy była w potrzebie – bronić jej”. Największym osiągnieciem Witosa, które należy podkreślić było dokonanie zmiany myślenia chłopów polskich w Galicji, a potem w odrodzonej Polsce. Dokonał on pobudzenia świadomości narodowej i propaństwowej u włościan. Wniósł przez to duży wkład w odzyskanie niepodległości przez Polskę, a następnie w jej utrzymanie. Symbolicznym tego wyrazem był udział chłopów-żołnierzy w wojnie polsko-bolszewickiej. Sam dawał osobisty przykład, stając w tym dramatycznym okresie na czele Rządu Obrony Narodowej i przyczyniając się do zwycięstwa w wojnie z Rosją bolszewicką

Jaką spuściznę pozostawił po sobie Witos?

Trzeba by doprecyzować pytanie o jaki rodzaj spuścizny chodzi. Jeśli o spuściznę materialną, taką która każdy może zobaczyć i „dotknąć”, to jest nią niewątpliwie jego dom w Wierzchosławicach. Obecnie znajduje się w nim muzeum jego imienia. Warto odwiedzić to miejsca pod Tarnowem.

Witos pozostawił po sobie bardzo obszerne wspomnienia, które spisał podczas przymusowej emigracji w Czechosłowacji oraz wiele artykułów publicystycznych (pisał do prasy od 21. roku życia). Żaden ze współczesnych mu polityków nie pozostawił po sobie tak bogatej spuścizny literackiej. A pamiętać należy, że Witos ukończył tylko cztery lata szkoły elementarnej. Zarówno jego memuary, jak i publicystka zostały zebrane, opracowane i opublikowane w Polsce oraz w USA i we Francji. Polecić tu można czytelnikom serię Dzieł wybranych Witosa (pięć tomów, liczących łącznie 2656 stron, pod redakcją prof. Józefa Szaflika i Eugeniusza Karczewskiego). To niezwykle cenne świadectwo epoki, w której żył Witos.

Domyślamy się, że pytając o spuściznę, miał Pan Redaktor na uwadze również, a może przede wszystkim, myśl polityczną Witosa. Z pewnością był on zwolennikiem państwa obywatelskiego, równego traktowania ludzi przez państwo, powszechnego zaangażowania chłopów w politykę. Twierdził, że interes państwa, powinien stać zawsze przed interesem klasowym i prywatnym. Zgodnie z własnym doświadczeniem gospodarskim opowiadał się za racjonalnym prowadzeniem budżetu kraju. A w zmieniającym się świecie i trudnym położeniu geopolitycznym Polski twierdził, że może ona liczyć tylko na siebie, a nie na cudzą pomoc. Wiele jego przemyśleń jest uniwersalnych. Warto do nich sięgać.

Od czasu moich studiów historycznych gdy bliżej poznałem tę postać nurtuje mnie pytanie dotyczące odrzucenia propozycji stworzenia marionetkowego rządu z rąk Niemców. Czy gdyby Witos się zgodził to Polska mogła uniknąć hekatomby na wzór Francji i rządu Vichy? Jak Panowie to rozpatrują?

Historycy z reguły nie lubią dywagować na temat tego co mogłoby się wydarzyć. My też wolelibyśmy tego uniknąć. Nie wiemy jak potoczyłaby się historia, gdyby w Polsce powstał rząd kolaboracyjny, obojętnie czy na jego czele stanąłby Witos, czy ktoś inny. Pewne jest natomiast, że szef takiego rządu stałby się politykiem skompromitowanym w oczach zdecydowanej większości Polaków i symbolem zdrady narodowej. Warto również zwrócić uwagę na to, że w roku 1945 Witos de facto odrzucił propozycję współpracy z komunistami.

Dziękuję za rozmowę.

Wincenty Witos 1874-1945

Autor książki: Tomasz Bereza, Marcin Bukała, Michał Kalisz

Cena: 69 zł

Dane szczegółowe:

Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej, IPN
Rok wyd.: 2022
Oprawa: twarda
Ilość stron: 412 s.
EAN: 9788382294804
ISBN: 978-83-8229-480-4
Data: 2022-06-15

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*