Zagadkowe znalezisko archeologów badających ruiny starożytnego portu Lechajon

Współpracujący ze sobą amerykańscy oraz greccy archeolodzy, prowadząc wykopaliska na obszarze portu Lechajon i starożytnej części Koryntu, odnaleźli skarb złożony ze 119 monet. Pochodzą one z okresu między IV a V wiekiem. Skarb była zakopany pod niedużą warstwą ziemi, w ruinach zawalonego budynku. Zagadkową pozostaje kwestia, dlaczego właściciel po niego nie wrócił.

Położony na Półwyspie Peloponeskim Korynt w starożytności był jednym z najważniejszych miast portowych basenu Morza Egejskiego. Szczególny rozkwit przeżył na przełomie VII i VI w. p.n.e., kiedy był rządzony przez tyrana Kypsalosa i jego syna Periandra. Polis istniało do roku 146 p.n.e., kiedy to zostało zniszczone przez Rzymian, którzy wtedy podbili Grecję. Sto lat później Juliusz Cezar i jego adoptowany syn Oktawian dokonali odbudowy miasta i uczynili je stolicą kolonii rzymskiej. Potem miasto stało się stolicą prowincji Achaja. W okresie bizantyńskim, w latach 375 oraz 551 zostało dotknięte trzęsieniami ziemi.

Obecnie ruiny starożytnej części miasta, a także portu Lechajon, w przeszłości połączonego z nim długimi murami, są przedmiotem badań archeologów. Projekt pod nazwą The Lechaion Harbor and Settlement Land jest wspólnym przedsięwzięciem American School of Classical Studies at Athens i Corinthian Ephorat of Antiquities. Wykopaliska prowadzone są od 2016 roku.

Na początku kwietnia Paul Scottman, profesor studiów klasycznych na Uniwersytecie Kalifornijskim i szef wykopalisk poinformował o odnalezieniu skarbu złożonego ze 119 monet, w większości brązowych, wraz z którymi umieszczony był żelazny zamek. Skarb znaleziono w gruzach zawalonego budynku. Znajdował się on obok podwórka przeznaczonego do wykonywania prac o charakterze metalurgicznym, na co wskazują odnalezione ślady przetworzonego żużlu i surowego żelaza. Oprócz nich znaleziono tam również ugotowane kości zwierzęce. Najstarsza z odnalezionych monet pochodzi z okresu tuż po śmierci Konstantyna Wielkiego, a dwie najmłodsze z okresu panowania bizantyjskiego cesarza Anastazjusza I. Zdaniem profesora Michaela Lelardiego musiały one zostać wytopione w początkowym okresie panowania tego cesarza, między 491-498 rokiem, czyli jeszcze przed przeprowadzoną przez niego reformą monetarną.

Profesor Scottman zwrócił uwagę na dość zagadkowy charakter odkrycia. Monety zostały znalezione na niewielkiej głębokości, zaledwie 30- 40 centymetrów poniżej współczesnej warstwy ziemi, pod zawalonym dachem. Zastanawiające jest to dlaczego właściciel nie wrócił po nie. Istotne jest to, że w ich pobliżu nie znaleziono ludzkich śladów. To wyklucza hipotezę, według której budynek mógł być pułapką czyhającą na złodzieja. Być może właściciel skarbu zginął w trakcie jednego z trzęsień ziemi lub został przez nie zmuszony do wyjazdu.

Obecnie trwają prace nad opracowaniem i udostępnieniem skarbu.

Źródła: livescience.com, realmofhistory.com, thehistoryblog.com

Damian Sideł

Fot. Wikimedia Commons

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*