Zaginiona miniatura Wajdy Lekcja pływania

Zaginiona miniatura Wajdy odnaleziona. „Lekcja pływania” wraca po ponad pół wieku

Przez dekady uchodziła za film-widmo, a tymczasem leżała spokojnie na półce archiwum. Krótkometrażowa „Lekcja pływania” z 1970 roku, mało znany projekt Andrzej Wajda, została zidentyfikowana i opisana przez badaczy polskiego kina. Odkrycie zyskuje dodatkowy sens w roku jubileuszowym reżysera. I przypomina, że historia filmu potrafi zaskoczyć bardziej niż niejeden scenariusz.

„Lekcja pływania” przez lata funkcjonowała na marginesie wiedzy o twórczości Wajdy. Dopiero systematyczne prace dokumentacyjne prowadzone przez zespół związany z Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej pozwoliły odtworzyć jej losy produkcyjne i potwierdzić, że film istnieje w archiwach Telewizji Polskiej. Kluczowe okazało się porządkowanie baz i kartotek serwisu FilmPolski.pl, gdzie film wreszcie znalazł swoje miejsce.

Co przedstawia film? Bohater – grany przez Marka Perepeczko – zaczyna od pływania własnym stylem. Gdy obok rusza zorganizowana lekcja, indywidualność szybko ustępuje presji grupy i rytmowi narzuconych komend

Film powstał przy okazji realizacji „Brzeziny” – jako sposób na wykorzystanie pozostałej taśmy. Zdjęcia kręcono w Warszawie, a plan zdjęciowy zamknął się w dwóch dniach. Problemy pojawiły się później: zagubienie fragmentu materiału zmusiło twórców do nietypowych rozwiązań montażowych, co ostatecznie zadecydowało o czarno-białej formie filmu. Ten techniczny „wypadek” tylko wzmocnił ascetyczną wymowę całości.

Rok Wajdy i powrót zapomnianych historii

Odnalezienie „Lekcji pływania” zbiegło się idealnie w czasie. Andrzej Wajda został patronem roku 2026 nie tylko dlatego, że mija setna rocznica jego urodzin i dziesięć lat od śmierci, lecz także dlatego, że jego twórczość wciąż domaga się ponownego uporządkowania, uzupełnień i korekt. Jubileusz nie jest tu wyłącznie celebracją „wielkich tytułów”, ale impulsem do wydobywania z archiwów filmów pobocznych, szkiców, etiud i projektów, które dotąd funkcjonowały na marginesie kanonu.

 „Lekcja pływania” to krótka forma, skromna produkcja, a jednocześnie wyrazista metafora, która dobrze rezonuje z całym dorobkiem reżysera. Jej powrót pokazuje, że jubileusze coraz częściej pełnią rolę porządkującą pamięć kulturową, a nie tylko ją dekorują. To moment, w którym instytucje, archiwa i badacze patrzą wstecz uważniej, sprawdzają luki w oficjalnych biografiach twórców i konfrontują utrwalone narracje z materiałem źródłowym.

Rok 2026 zapowiada się więc jako czas intensywnego „odkopywania” historii. Nie tylko filmowych, lecz także literackich, teatralnych i artystycznych. Odkrycie nieznanego filmu Wajdy wpisuje się w szerszy ruch zainteresowania rocznicami jako narzędziem opowiadania kultury – punktem wyjścia do nowych pokazów, publikacji, debat i reinterpretacji. Z perspektywy odbiorców to szansa, by zobaczyć znanych twórców z mniej oczywistej strony; z perspektywy instytucji – pretekst, by opowiedzieć przeszłość inaczej niż dotąd. Na temat tej wyjątkowej rocznicy i jej potencjale (i wielu innych) przeczytasz więcej TUTAJ.


Źródło: Film Polski
Fot. poglądowa, Andrzej Wajda na planie filmu Ziemia obiecana (1974)

Comments are closed.