Ze śmiercią jej do twarzy. Kleopatra III i teatr boskiej władzy

Ze śmiercią jej do twarzy. Kleopatra III i teatr boskiej władzy

Tytuły, kult i wizerunki układają się tu w spójny obraz władzy. Królowa, która w czasie wspólnych rządów z Ptolemeuszem X zachowuje pierwszeństwo w tytulaturze i przedstawieniach, swoją pozycję wzmacnia poprzez rozwijany kult oraz publiczne uroczystości.

Źródła dotyczące władców epoki hellenistycznej często operują językiem tytułów, epitetów i przedstawień wizualnych. Reliefy, rzeźby i formuły kultowe pełniły funkcję komunikatu o pozycji monarchy, jego relacji z bogami oraz miejscu w strukturze dynastii. Odczytanie tych elementów pozwala uchwycić sposób, w jaki władza była prezentowana i utrwalana.

Najwcześniej datowany dokument na temat Kleopatry III i Ptolemeusza X pochodzi z 30 października 107 roku p.n.e. – pierwszego roku ich wspólnych rządów, roku jedenastego Kleopatry III i ósmego Ptolemeusza X, który lata swojego panowania liczył od początku rządów na Cyprze na przełomie 114 i 113 roku p.n.e. Kleopatra używała nadal tytułu Euergetis („Dobro Czyniąca”) i dzieliła tytuł Filometores („Miłujący Matkę”) z synem, chociaż zachowywała pierwsze miejsce we wszystkich tytułach i na wizerunkach. Podobnie jak za panowania Cieciorki, były w tej nowej koregencji przypadki, gdy Kleopatra III pojawiała się na świątynnych reliefach sama, jako Bogini Filometor, w całkowitej izolacji od syna.

Tekst jest fragmentem książki Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu, która czeka na Ciebie tutaj:

Na początku nowych wspólnych rządów Kleopatra zaczęła wprowadzać innowacje w swoim kulcie, najpierw ustanowiwszy na Cyprze kapłana Królowej Kleopatry Bogini Afrodyty, a później drugiego „kapłana Królowej Kleopatry Bogini Afrodyty zwanej także Miłującą Matkę”. Starożytny związek bogini Afrodyty z Cyprem został wykorzystany przez Kleopatrę III już w 131 roku p.n.e., gdy w trakcie tymczasowego wygnania z Aleksandrii mieszkała na wyspie z Brzuchaczem i pięciorgiem swoich dzieci.

Wypędzeni król i królowa starannie pielęgnowali powiązanie z główną boginią Cypru, aby w  korzystny politycznie sposób zamanifestować swoją kontrolę nad wyspą i zgłosić roszczenia do całej terytorialnej strefy wpływów Egiptu. Ale teraz, z powrotem w Aleksandrii, starzejąca się królowa wyniosła się do pozycji bogini również w Egipcie i jako swoje wy brane bóstwo przyjęła egipski awatar Afrodyty – wielką boginię Hathor.

Nowy kult królowej był sprawowany przez kapłana „Królowej Kleopatry-Hathor Bogini Filopator” i kapłankę „Królowej Kleopatry Bogini Euergetis Filometor”. Zrównując się z Hathor, Kleopatra III przyznała sobie prerogatywy przyjęte jedynie przez jej sławne poprzedniczki, królowe Berenikę II i Kleopatrę I Syrę, które wykorzystały wizerunek i mitologię bogini do podkreślenia swej tożsamości strażniczki egipskiego tronu (Hathor od dawna ucieleśniała ten symbol) i partnerki żywego Horusa, czyli faraona (w przypadku Kleopatry jej syna Ptolemeusza X).

Kleopatra III uczyniła z królewskiego kultu własnej boskości główną metodę ustanowienia swojej dominującej pozycji w dynastii. Bogaty wachlarz tytułów kultowych, jakimi się obsypywała, odzwierciedlały publiczne uroczystości, święta i rozbudowane parady. Kleopatra III bardzo dobrze rozumiała zalety widowisk religijnych i wraz ze swoimi wiernymi kapłanami i kapłankami regularnie posługiwała się karnawałowymi przedstawieniami jako elementem autopromocji.

Ubrana w rytualne szaty, z wielką egipską peruką na głowie i twarzą pokrytą różem scenicznego makijażu, paradowała ulicami Aleksandrii, oferując mieszkańcom święto, religijne przeżycie i patriotyczne widowisko w jednym. Takie defilady miały na celu zdobycie serc i umysłów ludu darmowymi potrawami i napojami, ulicznymi rozrywkami i widokiem samej bogini-królowej, znakomitej i wspaniałomyślnej w swej królewskiej szczodrości.

Efektowne innowacje kultu Kleopatry III – z ich wystawnymi nawiązaniami do boskości, władztwa i celebry – z łatwością przewyższały skromniejsze religijne tytuły i święta Arsinoe II i Bereniki II, a nagromadzenie jej epitetów osiągnęło punkt, w którym, czytane na głos, przypominały niemal hymn. Ale dlaczego by nie? Była wszak żywą boginią wartą wychwalania.

Najbardziej efektownym z przedstawień Kleopatry III w egipskim stylu jest (znajdująca się w Wiedniu) rzeźba o intensywnej indywidualności i sile, która wiele mówi nam o tym, jak królowa chciała być postrzegana przez jej współczesnych. Kleopatra patrzy spod przymrużonych powiek, jakby niemal zachęcała obserwatora do przełamania jej przeszywającego spojrzenia; pod oczami, w kącikach których widać kurze łapki, ma ciężkie worki, a od boków nosa ciągną się ku wydatnym wargom głębokie bruzdy. Na tym obliczu nie ma uśmiechu sfinksa, ale nie widać też grymasu.

Profil grubej królowej ujawnia lekko zakrzywiony, wąski nos (czubek jest utrącony), a miękki podbródek przechodzi płynnie w grubą męską szyję – w gruncie rzeczy widzimy portret mężczyzny udającego kobietę. Na innej, dość zbliżonej rzeźbie portretowej (przechowywanej w pa ryskim Luwrze) głowa królowej jest ostro zwrócona w lewo, jakby posyłała zabójcze spojrzenie jakiemuś biednemu, pozbawionemu męskości dworzaninowi lub słabemu współrządzącemu. To mówi wszystko.

Wydaje się, że o ile autopromocja Brzuchacza wyrażała się przez nadmierne wydatki, o tyle Kleopatry III manifestowała się w pompatycznych konceptach religijnych, które tak bardzo kochała. Nic dziwnego, że wobec całego jej kapłaństwa i wszystkich boskich ty tułów jej boski plan wspierało także tworzenie licznych posągów portretowych.

Często łączące rysy twarzy w greckim stylu z ciałami typu faraońskiego i wykorzystujące trójdzielne peruki oraz potrójne ureusy (trzy kobry) wiązane z Izydą i innymi boginiami podobizny Kleopatry III są zapadającymi w pamięć obrazami kobiety o nie ograniczonej władzy. Dwa stojące posągi królowej (obecnie w San Jose w Kalifornii i w Petersburgu w Rosji) mają grube rysy twarzy, ale apetycznie zaokrąglone kształty; wydają się opasłe i pulchne pod brodą z dołeczkiem, a fałdy tłuszczu (uprzejmie nazywane przez historyków sztuki „kręgami Wenus”) otaczają przysadzistą szyję.

Na obu rzeźbach królowa ma obfity biust, tłuszcz wokół pępka i oponki w pasie, wszystko to dla podkreślenia roli Kleopatry III jako płodnej matki Egiptu. Inny, bardziej elegancki jej posąg został wyrzeźbiony ze steatytu i ukazuje ją w obcisłej szacie, dzierżącą berło z kwiatem lotosu (faraoński symbol władzy królowej); na głowie ma trójdzielną egipską perukę zwieńczoną korcem z ureusami, a potrójny ureus zwisa jej na czoło. Okrągła, pucułowata twarz, zmrużone oczy i wydatne usta sprawiają, że posąg jest silną, choć dziwnie uwodzicielską podobizną Kleopatry III.

Rzeźby królewskie okresu ptolemejskiego wykorzystywały w Egipcie dwa specyficzne konteksty: świątynie i metropolie. W obu tych przestrzeniach najczęściej ustawiano je na dziedzińcach, placach oraz wejściach do świątyń, teatrów i gimnazjonów, w miastach i miasteczkach zaś w portykach. Rzeźby władców musiały być umieszczone w odpowiednim kontekście, aby odegrały swą rolę, miały bowiem reprezentować władzę jednostki i nieść wiadomość o statusie dynastii królewskiej, jak również przekazać coś z relacji istniejącej między królami i królowymi a bogami.

W świątyniach rzeźby stawały się częścią rytów i rytuałów danego miejsca i to za pośrednictwem posągów ptolemejscy monarchowie byli w stanie kierować swoim kultowym statusem. Dlatego też rzeźbione podobizny Kleopatry III narzucały pozytywne informacje o dynastycznej władzy. Kleopatra ukazana jest w doskonałej postaci: jej ciało emanuje siłą i żywotnością; sylwetka przekazuje zarówno męską dzielność, jak i kobiecą zmysłowość; głowę pokrywają gęste, bujne loki promieniujące zdrowiem i witalnością; twarz o wyraźnie zarysowanym profilu, przenikliwych oczach i gęstych brwiach jest równie silna jak władcza. Te podobizny są królewskimi wypowiedziami.

Musimy „czytać” je jak kody, za pośrednictwem których ciało królowej nabiera kulturowego znaczenia: to pełnia, piękno i fizyczna siła ciała monarchini gwarantowały jej prawo rządzenia, a dziwne połączenie twardej męsko ścii delikatnej kobiecości w każdym z tych wizerunków lansowało i upowszechniało charakterystyczny styl rządzenia Kleopatry.

Te posągi definiowały władzę Kleopatry poprzez jej fizjonomię, która była jednocześnie kształtowana i inspirowana symboliką stworzoną dla Ptolemeusza VIII i jego synów. Rzeźby Kleopatry III nie są wizerunkami konkretnej kobiety per se, ale raczej silnie przemawiającymi, sugestywnymi ikonami wyjątkowej formy kobiecej władzy, która przejawiała się i była realizowana poprzez osobę samej Kleopatry III.


Tekst jest fragmentem książki Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu i powstał we współpracy Wydawnictwem Rebis.

Comments are closed.