Zrabowany szwedzki skarb królewski odnaleziony

W połowie zeszłego roku świat został zszokowany wiadomością o niezwykle zuchwałej kradzieży. Ktoś wbiegł do Katedry, w której wystawione były w gablocie szwedzkie insygnia królewskie i dokonał zuchwałej kradzieży.

W katedrze w Strängnäs, niedaleko Sztokholmu, ukradziono niezwykły skarb. Skradzione zostały korony i berła, należące przed wiekami do króla Szwecji Karola IX Wazy i królowej Elżbiety holsztyńskiej. Były to insygnia pogrzebowe, które przechowywano w rzeczonej katedrze. Miały podkreślać królewską tożsamość i rangę społeczną, leżąc na trumnach.

31 lipca 2018 roku złodziej w biały dzień,  okradł święte miejsce, a ostatni raz widziano go, wraz ze wspólnikiem, na motorówce. Bezcenność skarbu dla dziedzictwa państwa szwedzkiego podkreślali lokalni policjanci. Za przestępcami wystawiono list gończy, i aż do teraz nikt nie wiedział, gdzie znajdują się niepospolite łupy.

12 października 2019 roku ujęto 22-letniego Szweda i oskarżono o kradzież. Oszacowano, że wartość korony i berła wynosiła około 65 milionów koron szwedzkich.
Wizerunek oskarżonego nie został podany publicznej wiadomości, drugi ze sprawców nie ma postawionych zarzutów, ale został zatrzymany.

Insygnia pogrzebowe oryginalnie złożono wraz z ciałami władców (1611, 1625), a po ekshumacji pary królewskiej zostały wystawione w gablocie katedralnej. Policja zwróciła uwagę na fakt, że przedmioty o tak wielkiej wartości nie zostały zabezpieczone szkłem antywłamaniowym, ani specjalnym alarmem.

Źródło: theguardian.com, bbc.com
Fot. Wikimedia Commons

Bartłomiej Małczyński

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*