Nagrobek Henryka Młodego Króla w katedrze w Rouen. Fot. Rebecca Bugge

11 czerwca 1183 zmarł król Anglii Henryk zwany Młodym Królem

„Wszyscy, którzy Cię ujrzeli, Bretończycy i Irlandczycy, Anglicy i Normanowie, Akwitańczycy i Gaskończycy, niepocieszeni będą… I Poitou cierpi, i Maine, i Tours. Aż po Compiegne niechaj Francja płacze nieutulona, i Flandria, od Gandawy aż po Wissant. Nawet Niemcy łzy wylewają!… Gdy Lotaryńczycy i Brabantczycy na turniej udawać się będą, żałobą okryją się, bo nie ujrzą tam Ciebie!”

Bertran de Born Mon chan fenis ab dol et ab maltraire

11 czerwca 1183 roku, w dniu św. Barnaby Apostoła, król Anglii Henryk II Plantagenet stracił syna i następcę. Henryk, zwany Młodym Królem (ur. 1155) umarł „w kwiecie swej młodości” i jeśli wierzyć anonimowemu mnichowi z opactwa Saint-Aubin w Angers był opłakiwany „przez prawie cały świat”. A umierał daleko na południu Francji, w malowniczej dolinie rzeki Dordogne, w niewielkim miasteczku Martel.

Przyczyny konfliktu, który wybuchł wczesną wiosną 1183 roku w rodzinie Henryka II były takie same jak w 1173, kiedy to doszło do powstania określanego dziś mianem Wielkiej Rewolty. Wówczas to młody Henryk siłą próbował sięgnąć po to, co mu się słusznie należało. Koronowany na króla w 1170, za życia i panowania ojca, de facto nie miał żadnej realnej władzy, co w rezultacie doprowadziło do wojny. Przegrał i zmuszony był pojednać się z ojcem. Jednak jego sytuacja nie uległa poprawie. Dokładnie dziesięć lat później, nadal pozbawiony realnej władzy i odpowiedzialności, finansowo zależny od ojca, stanął na czele zbuntowanych akwitańskich baronów przeciw swemu młodszemu bratu, Ryszardowi [Lwie Serce]. Jego celem było przejęcie władzy w księstwie. Jednak Ryszard otrzymał militarne wsparcie od Henryka seniora, co oznaczało, że Młody Król występował nie tylko przeciwko bratu, ale też przeciwko ojcu. Tym ostatnim zasłużył sobie na potępienie w oczach moralistów. Współcześni kronikarze nie omieszkali porównywać go do biblijnego Absaloma. Nie pomogło, że tuż przed śmiercią, celem opłacenia swych najemników młody Henryk zrabował święte opactwa w Limoges, Grandmont i Rocamadour. Działania wojenne zostały wstrzymane z powodu jego nagłej choroby. Dyzenteria była nieodłączną towarzyszką wypraw wojennych. Po Henryku mieli umrzeć na nią również jego młodszy brat Jan bez Ziemi, król Francji Ludwik IX Święty, Edward I Długonogi czy Henryk V Lancaster. Po tym jak 26 maja w miasteczku Uzerche Henryk doświadczył pierwszego ataku, 7 czerwca jasnym stało się, że nie przeżyje. Kronikarze uznali chorobę i śmierć Henryka za karę boską. Sam Henryk też uważał się za potępienia godnego złoczyńcę. Na łożu śmierci odprawił pokutę, która wywarła wielkie wrażenie na współczesnych. Chcąc okazać swą głęboką i szczerą skruchę Henryk poprosił swych rycerzy, by ułożyli go nagim na podłodze przed krucyfiksem. Tak leżąc wyspowiadał się Geraldowi, biskupowi pobliskiego Cahors. W kolejnych dniach, gdy śmierć była już blisko, poprosił, by nałożono nań włosiennicę i za sznur opleciony wokół jego szyi zwleczono z łoża na podłogę wysypaną popiołem. Miał powiedzieć: „Na tym sznurze oddaję Wam siebie, boży posłowie, niegodnego, zasługującego na potępienie grzesznika, błagając, aby Pan nasz Jezus Chrystus, który wybaczył łotrowi na krzyżu, poprzez Wasze modlitwy, ulitował się i nad moją najnędzniejszą duszą”.

Zdążył pojednać się z ojcem, którego prosił o przybycie. Obawiając się podstępu Henryk II nie zjawił się osobiście, ale przesłał pierścień z szafirem i list na znak przebaczenia. Miał szczerze opłakiwać śmierć syna.

Nim umarł Młody Król zdążył przekazać swój płaszcz krzyżowca Wilhelmowi Marshalowi i poprosić, by ten złożył go w jego imieniu u Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Co Wilhelm w późniejszym czasie uczynił.

Henryk życzył sobie być pochowanym w stolicy Normandii, a to oznaczało, że jego ciało musiało przebyć długą drogę na północ. Mózg i wnętrzności pochowano na miejscu, w opactwie Grandmont. Jednak wymarsz opóźniał się z powodu nieprzyjemnego incydentu. Baskijscy najemnicy Młodego Króla, pod dowództwem niejakiego Sancho de Savannac zażądali wypłacenia im zaległych żołdów. Pod groźbą przejęcia królewskiego ciała. Tylko autorytet Wilhelma Marshala i powszechny szacunek, jakim się cieszył pozwoliły na pokojowe rozwiązanie sytuacji. Wilhelm zobowiązał się spłacić długi swego pana. Jego słowo wystarczyło. Smutny orszak mógł wyruszyć do Normandii.

Wkrótce pojawiły się pierwsze doniesienia o cudach w miejscach, w których się zatrzymał. Dodatkowo omal nie doszło do wojny o królewskie relikwie między stołecznymi Le Mans i Rouen. Jeśli wierzyć słowom kronikarza obywatele obu miast gotowi byli walczyć o nie „pięściami i zębami”. Gdy orszak zatrzymał się na nocleg w Le Mans Henryk został  pospiesznie pochowany u boku swego dziadka po mieczu, Gotfryda V Pięknego Plantageneta w katedrze św. Juliana. W odpowiedzi rozwścieczeni mieszkańcy Rouen zwrócili się do Henryka II. Dzięki interwencji królewskiego ojca ciało Młodego Króla spoczęło ostatecznie w stolicy Normandii. Zgodnie z jego ostatnią wolą.

Skrucha i pokuta na łożu śmierci oraz wspominane cuda sprawiły, że młodego Henryka otoczono później czcią i pojawiły się głosy optujące za wyniesieniem go na ołtarze. Wielkim promotorem jego kultu był Tomasz de Agnellis, arcydiakon Wells. Po dziś dzień zachowało się jego słynne kazanie.

Henryk Młody Król nie jest zaliczany w poczet władców Anglii. Być może dlatego, że nigdy nie dane było mu sprawować samodzielnych rządów. Należy jednak pamiętać, że za życia cieszył się największą popularnością spośród członków rodziny królewskiej, a jego przedwczesna śmierć była szczerze opłakiwana przez poddanych. Znany ze swego osobistego uroku i charyzmy Młody Król zasłynął jako ucieleśnienie cnót rycerskich oraz jako jeden z największych – obok Filipa z Flandrii – patronów turnieju rycerskiego swoich czasów. Jak odnotował jego kapelan, Gerwazy z Tilbury, jego przedwczesna śmierć była końcem wszystkiego co rycerskie i zwiastowała schyłek złotego wieku turnieju*.

Katarzyna Ogrodnik-Fujcik

*Mówimy tu o turnieju w jego wczesnej formie, gdy przypominał on walną bitwę, nie – jak w późniejszym czasie – potyczki dwóch oponentów stających naprzeciw siebie w szranki

Przekład fragmentu pieśni Bertrana de Born własny

Nagrobek Henryka Młodego Króla w katedrze w Rouen. Fot. Rebecca Bugge

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*