17 kwietnia 1794 roku wybuchła Insurekcja Warszawska

Było to zwycięskie powstanie Wojska Polskiego i ludu Warszawy przeciwko okupacyjnemu garnizonowi rosyjskiemu, w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej.
Akcją dowodzili – kapitan gwardii pieszej koronnej Fryderyk Melfort, pułkownik gwardii konnej koronnej Dionizy Poniatowski, kapitan gwardii konnej koronnej Stanisław Kosmowski, major artylerii Józef Górski, major regimentu pieszego Działyńskiego Józef Zeydlitz, a na czele ludu stanął Jan Kiliński.
Powstanie rozpoczął w koszarach na Żoliborzu o wpół do czwartej rano regiment gwardii pieszej koronnej i zabrał armaty z koszar artylerii. Następnie żołnierze musieli sami je ciągnąć na stanowiska bojowe, gdyż nie było koni. Gwardia konna koronna przypuściła szarżę na baterie rosyjskie, ustawione za Żelazną Bramą. W tym czasie pospólstwo warszawskie zabrało z Arsenału 8 700 karabinów.
Od 5.30 do 6.30 wojsko polskie i mieszczanie przeprowadzili kilka uderzeń na pozycje rosyjskie. Zaskoczenie Rosjan, wziętych w ogień krzyżowy było całkowite. Porzucali stanowiska, ponosząc bardzo ciężkie starty. Między 6.30 a 7.00 oddziały pospólstwa przypuściły szturm na ambasadę rosyjską. Atak ten wsparła gwardia piesza koronna zmuszając przeciwnika do wycofania się w kierunku kościoła Kapucynów. Polacy podjęli próbę okrążenia, prowadząc ostrzał z okien Pałacu Krasińskich, zostali jednak stamtąd wyparci przez grenadierów rosyjskich, którzy przy tej okazji doszczętnie splądrowali budynek. Od godziny 8.00 w kierunku Starego Miasta przebijał się z koszar ujazdowskich 10 regiment pieszy Działyńskiego. Stoczył on bardzo ciężkie walki na Krakowskim Przedmieściu, okrążając Rosjan od strony kościoła Wizytek. W tym czasie kolumna rosyjska atakowała pozycje powstańców w Ogrodzie Saskim. Po dwukrotnym zaciętym ataku na bagnety i wykrwawieniu oddziału wojska carskie rozpoczęły odwrót. Dowódca wojsk rosyjskich gen. Iwan Nowickij zdecydował wówczas o wycofaniu armii do Karczewa. Nocą broniące się oddziały rosyjskie w Warszawie uległy demoralizacji – rozpoczęły rabować opuszczone przez ludność cywilną domy w poszukiwaniu alkoholu.
Drugi dzień walk – dowództwo nad powstaniem objął gen. mjr Stanisław Mokronowski. Sprowadzono więcej armat i rozpoczęto ostrzał pozycji rosyjskich w kilku budynkach na ulicy Miodowej. Resztki armii rosyjskiej stawiały zacięty opór, z braku kul zaczęli strzelać guzikami i drobnymi monetami miedzianymi. Po jakimś czasie ambasada rosyjska została w końcu zdobyta. Uwolniono przebywających w piwnicach polskich więźniów politycznych i udało się zabezpieczyć archiwum ambasady.
Bilans walk – polskie straty wyniosły 507 zabitych i 437 rannych, natomiast z ludności cywilnej – 700 zabitych i 1400 rannych. Straty rosyjskie były większe niż polskie, nie znane są dokładne dane, przypuszczalnie 2000-4000 zabitych.

One Comment

  1. Ciekawa książka na temat insurekcji:

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*