Obelisk przed częstochowską archikatedrą, upamiętniający wydarzenia „krwawego poniedziałku”.

4 września 1939 roku miał miejsce krwawy poniedziałek w Częstochowie

Tego dnia 1939 roku miał miejsce krwawy poniedziałek w Częstochowie

Krwawy poniedziałek w Częstochowie to określenie wydarzeń z dnia 4 września 1939 roku. Niemcy dopuścili się tam złamania prawa wojennego. W wyniku ich działań zginęło nawet do 500 mieszkańców Częstochowy.

3 września, bez żadnych przeszkód, do miasta wkroczyły oddziały Wehrmachtu. Dzień później, w godzinach popołudniowych doszło do strzelaniny w dwóch rejonach miasta.  W wyniku obu incydentów zginęło ośmiu niemieckich żołnierzy  oraz kilkunastu zostało rannych. Zginęła także pewna grupa internowanych polskich cywilów, prowadzona przez niemiecki 97. Pułk Piechoty.

Winą za strzelaninę obarczono rzekomych polskich partyzantów. Jest to sprzeczne z wcześniejszymi niemieckimi meldunkami. Mówiły o spokojnym zachowaniu mieszkańców miasta. W zeznaniach świadków wielokrotnie pojawiały się stwierdzenia, że w powstałym zamieszaniu nie wiadomo było, kto do kogo strzela.

Naczelny lekarz IV Korpusu Armijnego stwierdził, że strzelanina była bezsensowna i winy za nią nie ponoszą polscy cywile. Jak stwierdził niemiecki historyk Jochen Böhler:

Strzelanina w Częstochowie była prawdopodobnie spowodowana niedoświadczeniem i nerwowością niemieckich żołnierzy – spotęgowaną zwłaszcza nieustannymi doniesieniami o „atakach partyzantów” i ostrzeżeniami dowództwa przed rzekomo komunizującą ludnością miasta.

Po zakończeniu strzelaniny, żołnierze niemieccy rozpoczęli brutalną akcje odwetową. Ich ofiarami była polska i żydowska ludność cywilna Częstochowy. Niemcy wyciągali cywilów z domów i spędzali do punktów zbornych.

Tam ludność była bita i maltretowana.

Osoby, przy których znaleziono jakiś ostry przedmiot, od razu rozstrzeliwano.  Po zakończeniu akcji Niemcy zatrzymali w charakterze zakładników 80 szanowanych mieszkańców miasta. Przez kilka tygodni byli przetrzymywani w fatalnych warunkach na terenie koszar Zawady.

Podczas akcji represyjnej zginęło od 300 do 500 mieszkańców Częstochowy.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*