Układ w Saragossie

7 czerwca 1494 roku podpisano traktat z Tordesillas

Tego dnia 1494 roku na zamku w Tordesillas został podpisany traktat pomiędzy Hiszpanią i Portugalią

Kiedy ocean przestał być bezkresną przestrzenią, a stał się linią graniczną, świat przestał być wspólny. To właśnie traktat z Tordesillas przemodelował wyobrażenie o planecie, na której da się postawić granicę nawet pośród fal. Jednym podpisem wyznaczono nowe imperia, a miliony ludzi, nieświadome toczących się negocjacji, znalazły się nagle po „czyjejś stronie”. Tak zaczęła się era, w której kartografowie i królowie dzielili świat równie bezlitośnie, jakby był mapą stołową.

Znaczenie traktatu z Tordesillas zostało docenione również przez współczesne instytucje międzynarodowe. W 2007 roku dokument ten został wpisany do prestiżowego programu “Pamięć Świata” UNESCO, którego celem jest zachowanie najcenniejszych archiwaliów ludzkości. Oryginały traktatów przechowywane są w dwóch instytucjach:

  • Archiwum Generalnym Indii w Sewilli (Hiszpania),
  • Archiwum Narodowym Torre do Tombo w Lizbonie (Portugalia).

To właśnie tam znajdują się autentyczne dokumenty, będące świadectwem jednego z najważniejszych momentów w historii ekspansji europejskiej poza kontynent.

Traktat z Tordesillas – podział świata u progu epoki wielkich odkryć geograficznych

Traktat z Tordesillas, zawarty 7 czerwca 1494 roku w miejscowości Tordesillas w Królestwie Hiszpanii, był jednym z najważniejszych dokumentów dyplomatycznych epoki wielkich odkryć geograficznych. Jego zapisy uregulowały kwestie podziału nowo odkrytych ziem poza granicami Europy pomiędzy Królestwo Portugalii a Koronę Kastylii, co miało kluczowe znaczenie dla dalszego kształtowania się europejskiego kolonializmu. Ratyfikacja traktatu ze strony Portugalii miała miejsce w Setúbal, natomiast Hiszpania uczyniła to wkrótce po podpisaniu, odpowiednio 2 lipca i 5 września 1494 roku.

W dokumencie tym postanowiono o ustanowieniu linii demarkacyjnej, która miała przebiegać wzdłuż południka, około 370 mil morskich – czyli mniej więcej 600 kilometrów – na zachód od Wysp Zielonego Przylądka, należących już wtedy do Portugalii. W praktyce oznaczało to, że ziemie położone na wschód od tej linii miały przypaść Portugalii, natomiast te na zachód przypadły Kastylii.

Geograficzne granice nowego świata

Linia ta została wyznaczona pomiędzy archipelagiem Zielonego Przylądka a wyspami, do których dotarł Krzysztof Kolumb w trakcie swojej pierwszej wyprawy w 1492 roku, a które wówczas zostały zgłoszone jako własność Kastylii. W traktacie nazwano je Cipangu i Antillia – są to odpowiednio dzisiejsze Kuba i Hispaniola. Traktat w istocie modyfikował wcześniejsze decyzje papieskie, zwłaszcza bullę Inter caetera, wydaną przez papieża Aleksandra VI, która również próbowała określić granice kolonizacji.

Warto zauważyć, że dokument ten nie był pierwszym tego typu porozumieniem – kilka dekad później, 22 kwietnia 1529 roku, zawarto traktat w Saragossie, który stanowił uzupełnienie postanowień z Tordesillas, wyznaczając tak zwany antypołudnik, czyli linię demarkacyjną po przeciwnej stronie globu.

Choć zarówno Portugalia, jak i Hiszpania generalnie przestrzegały zapisów tych traktatów, to dla rdzennych mieszkańców Ameryki, Afryki czy Azji, umowy te były całkowicie bez znaczenia – nie brali oni bowiem udziału w negocjacjach, ani też nie uznawali prawa Europejczyków do decydowania o losach ich ziem.

Narastający konflikt: Hiszpania kontra Portugalia

Podpisanie traktatu z Tordesillas było wynikiem eskalującego konfliktu między dwoma wielkimi potęgami morskimi późnego średniowiecza – Koroną Kastylii i Królestwem Portugalii. Spór ten nabrał ostrości po triumfalnym powrocie Krzysztofa Kolumba z jego pierwszej podróży do „Nowego Świata”, w trakcie której odkrył on nieznane Europejczykom wyspy leżące na zachód od Atlantyku. Choć Kolumb był genueńczykiem z pochodzenia, żeglował pod banderą Kastylii, dzięki wsparciu Króla Ferdynanda II Aragońskiego i Królowej Izabeli I Katolickiej.

Po drodze powrotnej z Karaibów Kolumb zatrzymał się w Lizbonie, stolicy Portugalii. Podczas spotkania z Królem Janem II próbował przekonać go, że odkryte przez niego wyspy znajdują się na południowy zachód od Wysp Kanaryjskich, co miało istotne konsekwencje polityczne i terytorialne.

Król Jan II natychmiast zareagował, przypominając o traktacie z Alcáçovas z 1479 roku oraz o bullach papieskich Aeterni regis z 1481 roku, w których to papież Sykstus IV przyznał Portugalii wszystkie ziemie położone na południe od Wysp Kanaryjskich. Na tej podstawie portugalski monarcha twierdził, że nowe ziemie – odkryte przez Kolumba – w rzeczywistości przynależą do Portugalii, nawet jeśli zostały odkryte przez ekspedycję kastylijską. Co więcej, zapowiedział wysłanie floty – armady dowodzonej przez Francisco de Almeidę – która miała udać się na zachód, by formalnie objąć te tereny w posiadanie.

Kastylijscy monarchowie odpowiedzieli zdecydowanie. Uznali, że ziemie odkryte przez Kolumba należą do Hiszpanii, i ostrzegli króla Jana II, by nie wysyłał tam żadnych ekspedycji. Jednocześnie, w duchu dyplomacji, zaprosili Portugalię do rozmów w celu uregulowania terytorialnych roszczeń obu stron na Atlantyku.

Papieska interwencja i pierwsze linie podziału świata

W obliczu narastającego sporu głos zabrała również Stolica Apostolska. 4 maja 1493 roku papież Aleksander VI, urodzony w Walencji Rodrigo Borgia, wydał bullę Inter caetera, która miała na celu rozstrzygnięcie sporu. Dokument ten przyznawał Koronie Kastylii wszelkie ziemie położone na zachód od linii wyznaczonej 100 mil morskich na zachód od Wysp Azorskich i Zielonego Przylądka, z zastrzeżeniem, że ziemie już znajdujące się pod panowaniem chrześcijańskim miały pozostać nietknięte.

Co jednak istotne, w bulli nie wspomniano o Portugalii, co w praktyce wykluczało ją z udziału w nowo odkrytych ziemiach, nawet tych leżących na wschód od nowo ustanowionej linii. Był to znaczny cios w portugalskie ambicje kolonialne, a zwłaszcza w dążenia do opanowania morskiego szlaku do Indii, które stanowiły główny cel ekspansji tego królestwa.

Wkrótce potem ukazała się kolejna bulla – Dudum siquidem, datowana na 25 września 1493 roku i nosząca tytuł “Przedłużenie apostolskiego nadania i darowizny Indii”. Papież przekazał w niej Kastylii wszystkie kontynenty i wyspy należące do „Indii”, niezależnie od tego, czy leżały one na wschód czy zachód od poprzednio wyznaczonej linii. To rozszerzenie kompetencji kastylijskich budziło zrozumiałe niezadowolenie w Portugalii.

Dyplomacja, kompromis i… nieprecyzyjna matematyka

Król Jan II z Portugalii nie zamierzał pogodzić się z papieską decyzją. Uważał, że zapisy bulli Inter caetera oraz Dudum siquidem znacząco ograniczają wpływy Portugalii, zwłaszcza jeśli chodzi o tak strategiczne cele, jak dostęp do Indii i kontrola nad południowymi szlakami oceanicznymi. Portugalia miała już bowiem za sobą sukcesy w żegludze wokół Przylądka Dobrej Nadziei, a więc możliwość dotarcia do bogatych ziem Wschodu była niemal na wyciągnięcie ręki.

Nie chcąc ryzykować otwartego konfliktu z Hiszpanią, Jan II zaproponował bezpośrednie negocjacje z Ferdynandem Aragońskim i Izabelą Kastylijską. Zgodził się przyjąć bullę papieską jako punkt wyjścia, lecz równocześnie zaproponował przesunięcie linii demarkacyjnej dalej na zachód – aż o 270 mil morskich. Taki kompromis zabezpieczał portugalskie interesy wzdłuż wybrzeży Afryki i umożliwiał roszczenia do terytoriów, które w przyszłości miały się okazać bezcennym nabytkiem – wschodniej Brazylii.

Traktat z Tordesillas – egzekwowanie postanowień. Linia tylko na papierze?

Mimo formalnego podziału świata, traktat z Tordesillas nie określał wielu istotnych szczegółów technicznych. W dokumencie podano jedynie odległość – 370 mil morskich od Wysp Zielonego Przylądka – ale nie zdefiniowano długości jednej mili morskiej, nie wskazano też, która z wysp archipelagu miała być punktem odniesienia. Co więcej, brakowało dokładnych danych dotyczących rozmiaru Ziemi, co miało kolosalne znaczenie dla wszelkich obliczeń geograficznych.

Zgodnie z treścią traktatu, sporne kwestie miały zostać rozstrzygnięte podczas wspólnej wyprawy kastylijsko-portugalskiej, która jednak nigdy się nie odbyła. W jej miejsce pojawiły się ekspertyzy matematyczne i kartograficzne, które – zamiast uporządkować sytuację – jedynie ją skomplikowały. Przez kolejne dekady powstało wiele różnych opinii, z których każda inaczej wyznaczała lokalizację linii demarkacyjnej.

W 1495 roku Jaime Ferrer, ekspert z Aragonii, określił, że linia demarkacyjna przebiegała 18° na zachód od centralnej wyspy archipelagu – według jego interpretacji była to wyspa Fogo. Ostatecznie umieścił linię na 42°25′ długości zachodniej, choć jego sfera miała przeszacowaną wielkość Ziemi aż o 21,1%.

Na słynnej planisferze Cantino z 1502 roku, powszechnie uznawanej za oficjalną portugalską mapę tamtego okresu, linia demarkacyjna znajdowała się w połowie drogi między Przylądkiem Świętego Rocha a ujściem Amazonki, co odpowiadało 42°30′ W na realnej kuli ziemskiej.

W 1518 roku Martín Fernández de Enciso, kastylijski geograf, umieścił linię między 45° a 50° długości zachodniej, ale zrobił to w sposób tak nieprecyzyjny, że jego interpretacja budziła wiele zastrzeżeń.

W 1524 roku, podczas konferencji w Badajoz, hiszpańscy i portugalscy eksperci – m.in. Sebastián Caboto, Juan Vespucci i Tomás Durán – nadal nie byli w stanie dojść do porozumienia, choć ich propozycje różniły się zaledwie o kilkanaście minut geograficznych. Ostatecznie jednak nie osiągnięto formalnego konsensusu, a spór przeciągał się jeszcze przez kolejne lata.

Traktat w Saragossie – drugi koniec świata i walka o przyprawy

Choć traktat z Tordesillas wyznaczał granicę wpływów europejskich mocarstw na zachód od Europy, nie obejmował on pełnego obwodu Ziemi. Początkowo uzgodniono, że zarówno Hiszpania, jak i Portugalia mogą zajmować terytoria odkryte w wyniku wypraw na zachód lub na wschód, tak długo, jak są one pierwszymi odkrywcami. Jednak wraz z rosnącym znaczeniem terytoriów leżących w Azji Południowo-Wschodniej, pojawiła się potrzeba wyznaczenia drugiej linii demarkacyjnej – tzw. antypołudnika.

Kluczową rolę odegrało tu odkrycie Wysp Korzennych – czyli Moluków – przez portugalskich żeglarzy w 1512 roku. Było to miejsce o nieocenionej wartości – jedyny region na świecie, gdzie naturalnie rosły goździki, tak cenne w Europie, że ich cena dorównywała złotu. O te wyspy natychmiast rozpoczęła się walka.

Po tym jak Ferdynand Magellan – żeglując dla Hiszpanii – dotarł w 1521 roku do tego rejonu, Hiszpania uznała, że Moluki znajdują się w jej zachodniej strefie wpływów. Spór o te terytoria doprowadził do zawarcia nowego porozumienia – traktatu w Saragossie, podpisanego 22 kwietnia 1529 roku przez króla Jana III Portugalskiego oraz cesarza Karola V, będącego również królem Hiszpanii Karolem I. W traktacie ustalono, że:

  • Hiszpania zrzeknie się roszczeń do Moluków,
  • w zamian za rekompensatę w wysokości 350 000 dukatów w złocie, zapłaconą przez Portugalię,
  • antypołudnik został wyznaczony 17° na wschód od Moluków, przebiegając przez wyspy Las Velas i Santo Thome,
  • Hiszpania zobowiązała się nie podejmować działań na tych terytoriach, a wszelkie umocnienia, jak np. fortyfikacje, mogły być jedynie naprawiane, ale nie rozbudowywane.

Ciekawostką jest to, że choć traktat saragoski nie anulował ani nie zmienił zapisów z Tordesillas, w praktyce doprowadził do nierównego podziału globuPortugalia uzyskała kontrolę nad około 191° długości, a Hiszpania nad 169°, przy czym margines błędu wynosił aż ±4°, co wynikało z wciąż niedoskonałej wiedzy o rzeczywistych rozmiarach Ziemi.

Tajemnicze wyspy i znaczenie Moluków

Dla Europejczyków Moluki miały status niemal mityczny. Choć dzisiejsze Indonezyjskie Wyspy Korzenne to rozległy archipelag, w XVI wieku do Moluków zaliczano jedynie kilka wysp na zachód od Halmahery (Gilolo): Ternate, Tidore, Moti, Makian i Bacan.

Najważniejszą z nich była Ternate, gdzie w latach 1522–1523 Portugalczycy wybudowali kamienny fort – Forte de São João Baptista de Ternate. Fort ten, zgodnie z traktatem, mógł być jedynie konserwowany, co świadczyło o ówczesnych próbach zachowania pokoju przez kontrolę infrastruktury militarnej.

Tymczasem wyspa Santo Thome, która miała stanowić punkt odniesienia dla nowej linii demarkacyjnej, nigdy nie została jednoznacznie zidentyfikowana. Podobnie było z wyspami Las Velas (Islas de las Velas – „Wyspy Żagli”), pojawiającymi się na mapach dopiero od końca XVI wieku, m.in. na mapach Petrusa Planciusa czy w publikacjach Jana Huygena van Linschotena. Dziś wiele wskazuje, że mogły to być w rzeczywistości wyspy z archipelagu Marianów, w tym Guam, leżący w pobliżu 144°45′ długości wschodniej – niemal dokładnie 17° na wschód od Moluków.

Globalne imperia: dziedzictwo traktatów z Tordesillas i Saragossy

Traktaty z Tordesillas (1494) i Saragossy (1529), mimo że zostały zawarte w epoce, kiedy wiedza geograficzna była jeszcze daleka od dokładności, wywarły trwały wpływ na podział świata między Portugalię i Hiszpanię. Ich konsekwencje terytorialne miały charakter globalny i rozciągały się na kilka kontynentów.

Co zyskała Portugalia? Na mocy tych porozumień, Portugalia uzyskała panowanie nad:

  • wschodnią Brazylią, odkrytą przez Pedro Álvaresa Cabrala w 1500 roku – część badaczy sugeruje, że Portugalczycy już wcześniej znali zarys wybrzeża Ameryki Południowej, dlatego jego lądowanie mogło być celowe,
  • niemal całą Afryką Wschodnią i Zachodnią, w tym obszarami takimi jak Angola, Mozambik, Gwinea Portugalska, a także Wyspy Świętego Tomasza i Książęca,
  • strategicznymi punktami w Azji: Goa, Bombaj, Malakka, Cejlon, Maskat, Ormus, Bahrajn, Makau, a także wpływami na wyspach Ambon, Timor, Solor, a nawet na Dejimy w Japonii (enklawa handlowa w Nagasaki),
  • Molukami – przez długi czas kluczowym ogniwem w globalnym handlu przyprawami.

Tak skonstruowane imperium morskie, opierające się na sieci baz, fortów i faktorii, stanowiło fundament tzw. mare clausum – idei „zamkniętego morza”, w którym tylko wybrane państwa miały prawo do handlu i żeglugi.

A co Hiszpania? Hiszpania otrzymała wpływy obejmujące:

  • niemal cały kontynent amerykański na zachód od linii Tordesillas – od dzisiejszych Stanów Zjednoczonych, przez Meksyk, Amerykę Centralną, aż po Peru, Chile i Argentynę,
  • archipelag Filipin, który – mimo że leżał poza oficjalnie przyznaną strefą – został skolonizowany przez Miguel López de Legazpi i Andrésa de Urdanetę w 1565 roku, a Manila stała się głównym ośrodkiem handlowym w 1571 roku,
  • krótkotrwale także Ternate oraz Formozę (dzisiejszy Tajwan) w XVII wieku.

Unia Iberyjska i kolejne traktaty

W latach 1580–1640, oba królestwa znalazły się pod wspólnym panowaniem dynastii Habsburgów, tworząc tzw. Unię Iberyjską. Choć formalnie traktaty nadal obowiązywały, w praktyce podział wpływów był wówczas mniej istotny, ponieważ całość kontrolowana była przez jednego władcę.

Jednak z czasem stało się jasne, że linie demarkacyjne ustalone w XV wieku nie przystają do realiów XVII i XVIII wieku. Dlatego też w 1750 roku podpisano traktat madrycki, w którym król Portugalii Jan V oraz król Hiszpanii Ferdynand VI uznali wcześniejsze postanowienia za nieważne. W zamian uzgodniono nowy podział:

  • Hiszpania uzyskała pełne zwierzchnictwo nad Filipinami,
  • Portugalia przejęła kontrolę nad większą częścią dorzecza Amazonki,
  • obie strony dokonały wymiany terytoriów, m.in. Portugalia zrzekła się kolonii Sacramento, zyskując w zamian obszar Siedmiu Misji.

Reakcje Europy i współczesne echa traktatu

Choć traktaty między Hiszpanią a Portugalią miały olbrzymie znaczenie dla kształtowania kolonialnych imperiów, inne państwa europejskie nie uznały ich legalności. Szczególnie krytycznie do nich odnosiły się rosnące potęgi protestanckie, takie jak Anglia i Holandia, ale także katolicka Francja.

Znakomitym podsumowaniem tej krytyki są słowa króla Francji Franciszka I, który miał powiedzieć: Słońce świeci dla mnie, tak jak świeci dla innych. Bardzo bym chciał, aby w testamencie Adama znalazła się klauzula, na mocy której zostanę pozbawiony mojej części świata.

Nie była to jedynie kwestia ambicji – był to także wyraz sprzeciwu wobec monopolu papieskiego na dzielenie globu między dwa katolickie państwa.

Traktat z Tordesillas w XX wieku?

Choć może się to wydawać zaskakujące, traktat z Tordesillas był przywoływany również w XX wieku, m.in. przez Chile, które odwoływało się do jego zapisów w kontekście roszczeń do Antarktydy. Uzasadniano to interpretacją, że wszelkie nieodkryte ziemie leżące w „hiszpańskiej” połowie świata – w tym te na południe od 60° szerokości południowej – winny należeć do potomków Korony Kastylii.

Choć traktat z Tordesillas zawierał bardzo precyzyjnie brzmiący zapis o wyznaczeniu linii 370 mil morskich na zachód od Wysp Zielonego Przylądka, w rzeczywistości nikt w tamtym czasie nie był w stanie dokładnie obliczyć tej lokalizacji. Powodów było kilka.

Nie istniała jednolita definicja mili morskiej – Portugalczycy, Hiszpanie, a nawet poszczególni kartografowie stosowali własne miary. Nie znano dokładnego obwodu Ziemi, co powodowało błędy w przeliczaniu mil morskich na stopnie długości geograficznej. Nie było ustalonej wyspy referencyjnej – w archipelagu Zielonego Przylądka nie wskazano, od której dokładnie wyspy należy rozpocząć pomiar.

Zgodnie z treścią traktatu, miała się odbyć wspólna ekspedycja techniczna, która miała rozwiązać te kwestie. Taka wyprawa jednak nigdy nie wyruszyła. W zamian pojawiły się różne próby interpretacji przez kartografów, astrologów i geografów – wiele z nich miało charakter polityczny, a nie naukowy.

Próby wyznaczenia południka – przegląd opinii

Jaime Ferrer w 1495 roku wyznaczył linię 42°25′W, wychodząc od wyspy Fogo i zakładając Ziemię o 21% większą niż w rzeczywistości. Mapa Cantino z około 1502 roku, uważana za reprezentację portugalskiego Casa da Índia, umieszczała linię między Przylądkiem Świętego Rocha a ujściem Amazonki, co odpowiadało również około 42°30′W. Martín Fernández de Enciso zaproponował linię przesuniętą dalej na zachód, nawet w okolice 50°W, co w praktyce obejmowało większy obszar Brazylii.

W 1524 roku, podczas konferencji w Badajoz, piloci kastylijscy Sebastián Caboto i Juan Vespucci, a także matematyk Tomás Durán, zaproponowali przesunięcie linii na 47°17′W, co było zbliżone do portugalskiej propozycji – 47°16′52″W. Choć różnica była minimalna, brak formalnego porozumienia sprawił, że traktat z Saragossy z 1529 roku nie precyzował ponownie zachodniej linii, lecz ustanowił nową linię na wschodzieantypołudnik.

Traktat z Tordesillas: dziedzictwo linii, która podzieliła świat

Linia Tordesillas, mimo braku jednoznacznych danych, przez stulecia miała olbrzymi wpływ na sposób, w jaki Europejczycy postrzegali glob. Pokazywały ją najważniejsze mapy tamtych czasów:

  • Mapa świata Diogo Ribeiro z 1529 roku, będąca podstawą dla zawarcia traktatu w Saragossie, umieszczała linię znacznie dalej – nawet w okolicach 49°45′W,
  • planisfery Cantino czy mapy Linschotena ukazywały wpływy w Azji i Pacyfiku na podstawie różnych wersji antypołudnika.

Kartografia epoki wielkich odkryć geograficznych nie była precyzyjną nauką – była mieszaniną polityki, spekulacji i doświadczenia żeglarskiego. A jednak to właśnie na tej podstawie dzielono kontynenty, nadawano granice i wyznaczano imperia.

Traktat z Tordesillas i jego rozszerzenie w postaci traktatu z Saragossy to dokumenty, które zmieniły bieg historii. Ich wpływ:

  • ukształtował pierwsze globalne imperia kolonialne – portugalskie i hiszpańskie,
  • zapoczątkował formalną praktykę dzielenia świata przez mocarstwa europejskie,
  • wywołał reakcje i sprzeciwy innych państw, które nie zgadzały się na taką arbitralną kontrolę nad światem,
  • pozostawił ślady w polityce międzynarodowej aż po XX wiek.

I choć granice wyznaczone przez te traktaty dawno przestały obowiązywać, to wciąż pozostają przypomnieniem, jak wielką władzę miała wtedy kartka pergaminu i podpis kilku królów.

Comments are closed.