Tego dnia 1926 roku zmarła Emily Hobhouse, która ujawniła prawdę o brytyjskich obozach koncentracyjnych
Zanim władza przyznała się do winy, zanim zareagował parlament, ktoś musiał odważyć się spojrzeć ofiarom w oczy. Emily Hobhouse, samotna i niemile widziana, weszła do piekła stworzonego przez imperium, które uważało się za cywilizowane. Zamiast karabinu miała słowo i sumienie – i właśnie tym rozbiła mur milczenia wokół obozów, w których umierały dzieci.
8 czerwca 1926 roku zmarła Emily Hobhouse, brytyjska działaczka społeczna, znana z nieugiętej postawy wobec brutalnych realiów drugiej wojny burskiej. To właśnie dzięki jej odwadze świat dowiedział się o tragicznych warunkach, w jakich przebywały kobiety i dzieci w brytyjskich obozach koncentracyjnych w Afryce Południowej. Jej determinacja i poświęcenie na rzecz praw człowieka sprawiły, że zapisała się w historii jako głos sumienia epoki kolonialnej.
Urodziła się 9 kwietnia 1860 roku w miejscowości St Ive w Kornwalii. Pochodziła z wpływowej i zaangażowanej społecznie rodziny – jej ojciec, Reginald Hobhouse, był anglikańskim duchownym i pierwszym archidiakonem Bodmin, a matką była Caroline z domu Trelawny. Jej brat, Leonard Trelawny Hobhouse, odegrał istotną rolę w rozwoju brytyjskiego liberalizmu społecznego. Kuzynką Emily była z kolei Stephen Henry Hobhouse, znany pacyfista, którego idee w dużym stopniu kształtowały się pod jej wpływem.
Kiedy miała dwadzieścia lat, zmarła jej matka, a Emily przez następne czternaście lat poświęciła się opiece nad schorowanym ojcem. Po jego śmierci w 1895 roku, zdecydowała się opuścić Anglię. Udała się do Minnesoty w Stanach Zjednoczonych, gdzie pracowała z kornwalijskimi górnikami jako pracowniczka społeczna – wyjazd zorganizowała żona ówczesnego arcybiskupa Canterbury.
Od zawiedzionych planów do symbolu kobiecej solidarności
Podczas pobytu za oceanem zaręczyła się z Johnem Carrem Jacksonem i wspólnie nabyli ranczo w Meksyku. Inicjatywa ta jednak zakończyła się niepowodzeniem – zarówno zaręczyny, jak i przedsięwzięcie gospodarcze zakończyły się fiaskiem. Emily wróciła do Anglii w 1898 roku, zubożała po nieudanej inwestycji. Co ciekawe, welon ślubny, którego nigdy nie miała okazji założyć, trafił do siedziby Oranje Vrouevereniging (Pomarańczowego Towarzystwa Kobiet) w Bloemfontein. Ten symboliczny gest upamiętnia jej zaangażowanie w poprawę losu kobiet w Wolnym Państwie Oranii.
Początek misji Emily Hobhouse – wojna burska i podróż do Afryki
Kiedy w październiku 1899 roku wybuchła druga wojna burska, Emily włączyła się aktywnie w działania humanitarne. Została zaproszona przez Leonarda Courtneya, liberalnego parlamentarzystę, do objęcia funkcji sekretarza kobiecej sekcji Południowoafrykańskiego Komitetu Pojednawczego, którego Courtney był przewodniczącym.
Z czasem zaczęła otrzymywać dramatyczne relacje na temat sytuacji burskich kobiet i dzieci, które ucierpiały na skutek brytyjskiej taktyki wojennej, znanej jako polityka spalonej ziemi. Sama Hobhouse pisała w liście:
Było to późnym latem 1900 roku, kiedy po raz pierwszy dowiedziałem się o setkach burskich kobiet, które zubożały i zostały zrujnowane przez nasze operacje wojskowe. Biedne kobiety, które pędzono od słupa do słupa, potrzebowały ochrony i zorganizowanej pomocy.
Założyła fundusz pomocowy o nazwie South African Women and Children Distress Fund i 7 grudnia 1900 roku wyruszyła do Kolonii Przylądkowej, gdzie dotarła tuż po świętach, 27 grudnia.
Wstrząsająca rzeczywistość brytyjskich obozów koncentracyjnych
Jeszcze w Anglii nie miała świadomości istnienia obozów koncentracyjnych. Sądziła, że ofiary wojny cierpią jedynie na skutek grabieży i zniszczeń. Dopiero na miejscu odkryła przerażające realia. Dzięki kontaktom rodzinnym – jej ciotka była żoną Arthura Hobhouse’a, syna wpływowego urzędnika Henry’ego Hobhouse’a – otrzymała list polecający do Alfreda Milnera, brytyjskiego Wysokiego Komisarza w Afryce Południowej.
Po kilku tygodniach uzyskała zgodę od dowódcy sił zbrojnych, lorda Kitchenera, na podróż do Bloemfontein. Zezwolono jej zabrać ze sobą jeden wagon z zaopatrzeniem – około 12 ton.
Wizyty w obozach przyniosły szokujące obserwacje. Emily opisała je w raporcie zatytułowanym Raport z wizyty w obozach kobiet i dzieci w koloniach Cape and Orange River, który został opublikowany 18 marca 1901 roku w Anglii. Dokument miał 40 stron i stanowił szczegółowe, druzgocące świadectwo zbrodni administracyjnych, zaniedbań i systemowego okrucieństwa.
Z raportu wyłaniał się obraz głębokiego cierpienia:
Nazywam ten system obozowy hurtowym okrucieństwem… Utrzymywanie tych obozów jest mordem na dzieciach.
Upadają w straszliwym upale i z powodu niewystarczającej ilości nieodpowiedniego pożywienia… Tysiące ludzi, fizycznie niezdolnych do pracy, umieszcza się w warunkach, których nie są w stanie znieść.
Raport, który wstrząsnął Imperium
Emily Hobhouse opublikowała swój szczegółowy raport zatytułowany Report of a Visit to the Camps of Women and Children in the Cape and Orange River Colonies w czerwcu 1901 roku. Dokument ten ujawniał przerażające warunki panujące w brytyjskich obozach koncentracyjnych w Afryce Południowej. W raporcie Hobhouse opisała m.in.:
- Przeludnienie: W jednym namiocie mieszkały często dwie lub trzy rodziny, co oznaczało, że 10–12 osób dzieliło przestrzeń o objętości około 500 metrów sześciennych.
- Brak podstawowych środków higieny: Mydło było niedostępne, a w racjach żywnościowych nie przewidziano jego dystrybucji.
- Niewystarczające warunki sanitarne: Woda pitna pochodziła z rzeki Modder, która była zanieczyszczona i stanowiła źródło chorób, takich jak tyfus.
- Wysoka śmiertelność dzieci: Dzieci cierpiały z powodu niedożywienia, chorób i ekstremalnych warunków pogodowych.
Hobhouse pisała:
Wyobraź sobie upał na zewnątrz namiotów i duszenie się w środku! … Słońce prześwitywało przez pojedyncze płótno, a muchy leżały gęsto i czarne na wszystkim; Nie ma krzesła, stołu ani miejsca na takie; Tylko pudełko z ofertami, stojące na jego końcu, służyło jako mała spiżarnia. Przez cały poranek trapy są wypełnione kocami i drobiazgami, które regularnie wysychają na słońcu. Lekarz powiedział mi dzisiaj, że bardzo nie pochwala namiotów dla małych dzieci i spodziewa się wysokiej śmiertelności przed czerwcem.
Reakcja opinii publicznej i Komisja Fawcett
Publikacja raportu Hobhouse wywołała burzę w Wielkiej Brytanii. Liberalny polityk Sir Henry Campbell-Bannerman skrytykował metody prowadzenia wojny przez Brytyjczyków, określając je jako metody barbarzyństwa. W odpowiedzi na rosnącą presję społeczną, rząd powołał Komisję Fawcett, na czele której stanęła Millicent Fawcett, znana sufrażystka i działaczka społeczna.
Komisja potwierdziła ustalenia Hobhouse, wskazując na:
- Niewystarczające racje żywnościowe.
- Brak odpowiedniej opieki medycznej.
- Złe warunki sanitarne.
- Wysoką śmiertelność, zwłaszcza wśród dzieci.
Mimo to, Hobhouse nie została zaproszona do udziału w pracach komisji ani nie uzyskała oficjalnego uznania za swoje działania.
Emily Hobhouse – dalsze losy i dziedzictwo
Po wojnie Hobhouse powróciła do Afryki Południowej, gdzie zaangażowała się w pomoc w odbudowie społeczności burskich. Wraz z Margaret Clark założyła organizację The Boer Home Industries, która miała na celu nauczanie kobiet tradycyjnych rzemiosł, takich jak przędzenie, tkanie i koronkarstwo.
W 1913 roku, mimo pogarszającego się stanu zdrowia, Hobhouse udała się do Bloemfontein na inaugurację Narodowego Pomnika Kobiet, upamiętniającego ofiary wojny burskiej. Choć nie mogła uczestniczyć osobiście w uroczystości, jej przemówienie, skoncentrowane na przebaczeniu i prawach kobiet, zostało odczytane publicznie.
Podczas I wojny światowej Hobhouse aktywnie sprzeciwiała się konfliktowi, organizując m.in. Otwarty List Bożonarodzeniowy skierowany do kobiet Niemiec i Austrii, apelując o pokój i solidarność międzynarodową.
Emily Hobhouse zmarła 8 czerwca 1926 roku w Kensington. Jej prochy zostały złożone w niszy Narodowego Pomnika Kobiet w Bloemfontein, co stanowiło wyraz uznania dla jej działań humanitarnych.
Jej dziedzictwo jest nadal żywe:
- Miasto Hobhouse w Wolnym Państwie nosi jej imię.
- W 1969 roku południowoafrykański okręt podwodny został nazwany SAS Emily Hobhouse.
- W 2024 roku w jej rodzinnym St Ive w Kornwalii otwarto atrakcję historyczną The Story of Emily, upamiętniającą jej życie i działalność.
Hobhouse pozostaje symbolem odwagi, empatii i walki o prawa człowieka, przypominając, że jednostka może wpłynąć na bieg historii, stając w obronie tych, którzy nie mają głosu.