Mirosław Kłusek, Damian Markowski, Dzieje gospodarcze ziem polskich w latach 1939-1945
Czy można ukazać historię ziem polskich w latach 1939-1945 w zupełnie nowy, niespotykany wcześniej sposób? Jak najbardziej! Mirosław Kłusek i Damian Markowski postanowili zrobić to w sposób nieszablonowy, poprzez ukazanie ich sytuacji ekonomicznej w tym okresie. I udało im się to znakomicie…
Monografia „Dzieje gospodarcze ziem polskich” przedstawia nam położenie ekonomiczne ziem polskich w czasie II wojny światowej zarówno pod okupacją niemiecką, jak i też pod okupacją sowiecką. Ludność polska była w tym okresie niezwykle silnie eksploatowana gospodarczo przez obydwu okupantów…
Autorzy i baza źródłowa książki
Mirosław Kłusek uzyskał stopień magistra w 1991 roku z historii na podstawie pracy „Gustaw Stresemann- życie i działalność polityczna”. W 2006 roku uzyskał stopień doktora za pracę „Polityka Gustawa Stresemanna wobec ZSRR w latach 1923-1929”. Habilitował się na podstawie pracy „Państwowy Bank Rolny w latach 1919-1949. Studium historyczno-prawne”. Od 2018 roku jest wykładowcą Uniwersytetu Łódzkiego, w tym samym roku uzyskał także stopień profesora. W latach 2021-2022 był dyrektorem Instytutu Strat Wojennych. Jest współautorem opublikowanego w 2022 roku „Raportu o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej 1939-1945”. Jego zainteresowania badawcze to historia gospodarcza oraz straty wojenne Polski.
Drugi z autorów książki, Damian Karol Markowski (ur. 1986) w 2016 roku uzyskał stopień doktora w Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, w 2024 roku uzyskał habilitację. Jego zainteresowania naukowe to przede wszystkim Europa Wschodnia. W tym nurcie mieszczą się jego dotychczas wydane najważniejsze publikacje: „Płonące Kresy. Operacja „Burza” na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej” (2008), „Anatomia strachu. Sowietyzacja obwodu lwowskiego 1944-1953. Studium zmian polityczno-gospodarczych.” (2018), „Dwa Powstania. Bitwa o Lwów 1918” (2019), „Lwów 1944” (2021), „W cieniu Wołynia. „Antypolska akcja” OUN i UPA w Galicji Wschodniej 1943-1945” (2023).
„Dzieje gospodarcza ziem polskich w latach 1939-1945”, jak zaznaczyli obydwa autorzy we wstępie do swojej pracy, obejmują okres od 1 września 1939 roku do lutego 1946 roku, kiedy to w świetle prawa międzynarodowego dawne ziemie polskie, położone na wschód za tzw. linią Curzona zostały ostatecznie włączone do ZSRS i obowiązywać zaczęły akty prawne związane z ustaleniem nowych granic naszego państwa.
Książka oparta jest na olbrzymiej ilości źródeł zdeponowanych przede wszystkim w archiwach krajowych, ale także niemieckich, rosyjskich, białoruskich i ukraińskich. Jak zaznaczył w swojej recenzji do książki dr hab. Jerzy Gapys, prof. UJK „niekiedy jest to wiedza po raz pierwszy wprowadzana do obiegu naukowego.”
Autorzy we wstępie przedstawiają także obszernie obecny stan badań naukowych nad opisaną przez siebie tematyką, przywołując nazwiska i dokonania naukowe najważniejszych historyków polskich, niemieckich, rosyjskich, białoruskich i ukraińskich, zajmujących się nią do tej pory.
Ogółem zarówno baza źródłowa książki, jak jej silne oparcie na obfitej naukowej literaturze przedmiotu robią wrażenie i zasługują na najwyższe pochwały. Cała książka liczy 959 stron.
Jak żyło się pod okupacją niemiecką?
W całej książce najbardziej zainteresowały mnie fragmenty dotyczące położenia materialnego ludności w obydwu okupacjach. Jeśli chodzi o tereny pod okupacją niemiecką, to sytuacja wsi i miast była pod tym względem zróżnicowana.
Mieszkańcy wsi musieli wywiązywać się z narzuconych przez władze okupacyjne przymusowych dostaw płodów rolnych. Często zdarzało się, że wsie nawet po wywiązaniu się z nałożonego kontyngentu były następnie zmuszane do oddawania dodatkowych ilości produktów rolnych. Oddawane kontyngenty przewyższały ich całkowitą produkcję, a właściciele byli zmuszeni dokupywać na wolnym rynku artykuły żywnościowe.
Na domiar złego, ludność wiejską trapiły także braki odzieży i obuwia, ponieważ otrzymanie materiałów tekstylnych i skór na buty zależało od uregulowania przymusowych dostaw. Ceny obuwia i odzieży na wolnym rynku były wysokie, w następstwie czego wielu chłopów nie mogło sobie pozwolić na ich kupno. W rezultacie tego, sytuacja materialna większości drobnych gospodarstw chłopskich stała się katastrofalna.
Nie lepiej przedstawiało się położenie ludności miejskiej. Bardzo niskie przydziały żywności, które zapewniały jedynie od kilkudziesięciu do kilkuset kalorii dziennie Podobnie wyglądała sytuacja z odzieżą i obuwiem, ponieważ w Generalnym Gubernatorstwie można je było otrzymać jedynie z przydziału, po pozytywnym zaopiniowaniu wniosku, co zdarzało się nader rzadko. Z kolei, na terenach wcielonych do Rzeszy, Polacy sporadycznie otrzymywali bony umożliwiające im zakup odzieży i obuwia, przez co często musieli szyć ubrania z worków i robić buty z drewna lub ze słomy.
„Raj robotników i chłopów”, czyli okupacja sowiecka
Sytuacja materialna ludności na terenie okupacji sowieckiej była bardziej skomplikowana z wielu względów. Przede wszystkim, należy wspomnieć, że w czasie wojny mieliśmy na ziemiach polskich dwie okupacje sowieckie, a nie jedną. Pierwsza z nich trwała od września 1939 roku do czerwca 1941 roku, po tym okresie tereny te objęła okupacja niemiecka, druga natomiast trwała od sierpnia 1944 roku do wspomnianego wcześniej lutego 1946 roku, kiedy to ostatecznie zostały uregulowane nowe granice pomiędzy Polską a ZSRS.
Z tego względu, położenie ludności było niezwykle złożone, w zależności od okresu o którym mówimy. Nie zamierzam w tą kwestię bliżej wchodzić, gdyż zabrałoby to w tym tekście za dużo miejsca. Ogólnie jednak mówiąc, panująca w ZSRS ideologia utrudniała obywatelom życie na każdym kroku. Praca została sprowadzona do roli służby państwu sowieckiemu i była traktowana przez propagandę jak świętość.
W wymiarze praktycznym, skutkowało to tym, że za brak zachowania chociażby pozorów przykładania się do pracy groziły poważne konsekwencje. Za samo spóźnienie do pracy groził proces sądowy. Nakładanie obowiązku wyrabiania nadgodzin i tzw. „subotników”, czyli bezpłatnej, przymusowej pracy na rzecz państwa lub lokalnej społeczności znacznie ograniczył czas wolny ludności miejskiej, co prowadziło do tego, że z trudem udawało się załatwić jakiekolwiek sprawy w urzędach, czy nawet zrobić zakupy.
Mieszkańcy ludności wiejskiej z kolei również doświadczyli „dobrodziejstw sowieckiej ideologii”. Duża część gospodarstw znalazła się w trudnej sytuacji z powodu braku możliwości najmowania siły roboczej. Najęcie bowiem kogoś do pracy groziło donosem do władz i narażeniem się na zarzut „kułactwa” i wykorzystywaniu „biedniaków”. Odbiło się to niezwykle negatywnie na wydajności produkcji rolnej oraz na poziomie życia setek tysięcy chłopów, ponieważ brak siły roboczej bardzo utrudniał rozwój gospodarstwa. Ostatecznym ciosem dla wsi, była przymusowa kolektywizacja rolnictwa, która pozbawiła jej mieszkańców wszystkiego co posiadali. Rolnicy, którzy opierali się oddaniu swojej własności do kołchozu, byli prześladowani, posądzani o sprzyjanie podziemiu (co groziło aresztowaniem) oraz byli obciążani wysokimi podatkami, w celu zmuszenia ich do wstąpienia do kołchozu.
Oddam w tym miejscu całkowicie głos autorowi: „Chłopów przypisano do ziemi praktycznie na zasadach feudalnych. Pozbawieni paszportów, nie mogli samodzielnie zmienić miejsca zamieszkania. Liczne źle zarządzane kołchozy funkcjonowały na skraju bankructwa jedynie dzięki sztucznemu, sterowanemu odgórnie przez partię zasilaniu kredytami.
W ten sposób państwo wytworzyło patologiczny system gospodarki wiejskiej, znacznie utrudniając życie ludności prowincji. Szczytem absurdu był fakt, iż do utrzymania szkodliwego pod względem gospodarczym i społecznym systemu należało niemal nieustannie dopłacać. Uzyskane w ten sposób „osiągnięcia” stały się przyczyną długoletniej zapaści wsi w Związku Sowieckim, nie tylko zresztą na terenie byłych terenów Polski, lecz także innych ziem włączonych w skład sowieckiego imperium”. (s.690-691).
Podsumowanie
Książka Mirosława Kłuska oraz Damiana Markowskiego to pozycja obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych XX wieczną historią Polski. Autorzy bowiem w sposób niezwykle kompetentny, rzeczowy i merytoryczny, wykorzystując wszystkie dostępne na chwilę obecną źródła archiwalne oraz literaturę przedmiotu ukazali wszystkie liczne i niezwykle złożone aspekty życia materialnego ludności na naszych ziemiach w okresie II wojny światowej. Omówione przeze mnie jej aspekty to zaledwie ułamek jej treści, ponieważ książka jak już wspomniałem liczy 959 stron. Gorąco polecam!
Wydawnictwo Instytutu Pileckiego
Ocena recenzenta: 6/6
Konrad Ruzik
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa IP. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.