Tego dnia 1656 roku miała miejsce bitwa pod Prostkami
Bitwa pod Prostkami to starcie, które rozegrało się pomiędzy wojskami Rzeczypospolitej i Tatarów pod dowództwem hetmana polnego litewskiego Wincentego Gosiewskiego, a wojskami brandenbursko-szwedzkimi pod dowództwem generała Jerzego Fryderyka Waldecka i jazdą Bogusława Radziwiłła.
Część wojsk Gosiewskiego po przybyciu pod Prostki postanowiła wywabić Waldecka na prawy brzeg Łęgu. Zadanie to miało na celu związanie wroga, aż do nadejścia głównych sił, a jednocześnie opóźnić marsz oddziałów brandenbursko-szwedzkich, aby nie doszło do połączenia sił. W tym celu Tatarzy mieli przekroczyć rzekę i operować na tyłach.
Chorągwie litewskie zaczęły się cofać, aby wywabić przeciwnika. Waldeck sądząc, iż armia Gosiewskiego jest dość słaba postanowił przeprawić się przez rzekę. Gdy dowiedział się o Tatarach, wysłał przeciw nim regiment rajtarii, a po przybyciu oddziałów Radziwiłła i jego jazdę. Jednakże na wieść o przeprawieniu się Tatarów przez rzekę, Waldeck rozkazał odwrót całej armii na prawy brzeg Łęgu. W tym momencie na pole bitwy przybyły główne siły hetmana, który nie czekając rozkazał atakować.
Część sił litewskich i tatarskich wyszła na flankę Brandenburczyków i rozbiła ich odcinając ich na prawym brzegu. Silny oddział w pogoni przeszedł rzekę, zdobył obóz i ruszył na tyły. Tam już grupa Tatarów rozbiła rajtarów Radziwiłła.
W bitwie został ranny Radziwiłł i wraz z Ridderhielmem dostali się do niewoli.
W tym momencie Waldeck zdołał ogarnąć chaos i uporządkować oddziały, które pod osłoną bagnistego strumienia miały rozpocząć odwrót. Oddziały hetmańskie nie czekając ruszyły do natarcia. Pierwszy atak został odparty, jednak drugi zakończył się pełnym sukcesem. W oddziały brandenbursko-szwedzkie wdarła się panika i rozpoczęła się bezładna ucieczka, która zakończyła się totalnym rozbiciem. Po stronie szwedzkiej zginęło lub wzięto do niewoli ok. 1500 żołnierzy, a Gosiewski zdobył w tym dniu 6 dział i 41 sztandarów.