Tego dnia 1944 roku 1 Dywizja Pancerna gen. Maczka wyzwoliła miasto Breda w Holandii
Wyzwolenie Bredy udało się 1 Dywizji Pancernej dowodzonej przez gen. Stanisława Maczka pod koniec października w 1944 roku. Miasto spod niemieckiej okupacji udało się zdobyć bez ofiar cywilnych i poważnych uszkodzeń miasta, o co zadbał sam gen. Maczek. Holendrzy do dziś upamiętniają polskich żołnierzy.
Wyzwolenie Bredy przez 1 Dywizję Pancerną dowodzoną przez gen. Stanisława Maczka nie było jedyną taką sytuacją. I przed, i po, polscy żołnierze brali udział w wyzwoleniu wielu holenderskich miast. Po wydarzeniach w Normandii polska 1 Dywizja Pancerna ścigała Niemców wzdłuż wybrzeża kanału La Manche. Dywizja wkroczyła do Belgii w pobliżu miejscowości Poperinge.
- 6 września wyzwoliła Ypres,
- 7 września wyzwoliła Roeselare i Tielt,
- 8 września wyzwoliła Hooglede, Ruiselede, Aalter,
- 9 września wyzwoliła Evergem, Sint-Niklaas,
- 12 września wyzwoliła Lokeren,
- 14 września wyzwoliła Stekene i Sint-Gillis-Waas,
- 16 września wyzwoliła Moerbeke i Beveren.
Wyzwolenie Bredy – zwycięstwo 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka
Wyzwolenie Bredy, nazywane także bitwą o Bredę, było jednym z najważniejszych epizodów w historii polskich działań na Zachodzie podczas II wojny światowej. W dniach 28–30 października 1944 roku żołnierze 1 Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka wyzwolili holenderskie miasto Breda, unikając przy tym zniszczeń i strat wśród ludności cywilnej. Dla Holendrów Polacy stali się symbolem odwagi, dyscypliny i solidarności, a dla samych żołnierzy – to zwycięstwo było jednym z najbardziej chwalebnych momentów całej kampanii zachodniej.
Po zakończeniu kampanii normandzkiej i rozbiciu niemieckich sił w tzw. kotle Falaise, 1 Dywizja Pancerna została skierowana z Francji do Belgii. Jej zadaniem było kontynuowanie natarcia i osłabianie przeciwnika, zanim Wehrmacht zdołałby ustabilizować obronę na naturalnych granicach Niemiec.
Wkrótce jednak pojawił się poważny problem – logistyka aliancka. Zajęte francuskie porty, w tym Brest, były zbyt zniszczone lub zbyt odległe od frontu. Nadzieję dawała Antwerpia, zdobyta 4 września 1944 roku, lecz dopiero po oczyszczeniu delty Skaldy można było w pełni wykorzystać jej możliwości. Walki o ten rejon trwały wiele tygodni i pochłonęły tysiące ofiar – nazwano je bitwą o Skaldę.
W tym samym czasie alianci postanowili odciążyć front północny. Rozpoczęto operację w kierunku rzeki Moza, w której polska dywizja, działająca w ramach II Korpusu Kanadyjskiego, miała odegrać kluczową rolę. 15 września 1944 roku Polacy przekroczyli granicę holenderską i w ciągu kilku dni zdobyli port w Ternauzen oraz miejscowość Axel. Po tych walkach dywizja odpoczywała, reorganizowała struktury i uzupełniała braki w sprzęcie.
Bitwa o wyzwolenie Bredy
20 października 1944 roku rozpoczęła się operacja Pheasant, zakładająca wyzwolenie całej prowincji Brabancja Północna. Wzięły w niej udział oddziały aż pięciu państw alianckich. Celem było dotarcie do linii rzeki Moza i oczyszczenie terenu z wojsk niemieckich.
1 Dywizja Pancerna weszła do walki 22 października, tocząc ciężkie boje w rejonie Gilze i Molenschot. 27 października generał Stanisław Maczek otrzymał rozkaz zajęcia Bredy – dużego ośrodka miejskiego i ważnego węzła komunikacyjnego, przez który przebiegały drogi, linie kolejowe i kanały wodne.
Dowódca polskiej dywizji zdecydował się na manewr, który przeszedł do historii. Niemcy oczekiwali frontalnego ataku od zachodu, tymczasem Maczek poprowadził swoje czołgi łukiem od północy. 10 Brygada Kawalerii Pancernej pod dowództwem płk. Tadeusza Majewskiego obeszła miasto i zaatakowała od wschodu, całkowicie zaskakując przeciwnika.
W tym samym czasie 3 Brygada Strzelców, dowodzona przez płk. Franciszka Skibińskiego, uderzyła od południowego zachodu. Niemcy znaleźli się w pułapce – między dwoma zbieżnymi kierunkami natarcia. Choć w mieście stacjonowały aż trzy niemieckie dywizje (256., 711. i 719.), przeciwnik nie był przygotowany do obrony od wschodu.
Polacy nie przeprowadzili przygotowania artyleryjskiego, aby nie zniszczyć miasta i nie narażać cywilów. Walczyli w sposób precyzyjny i skoordynowany, eliminując kolejne punkty oporu. 30 października ostatnie niemieckie oddziały zostały rozbite lub zmuszone do ucieczki.
Tego samego dnia Polacy defilowali przez Bredę, witani kwiatami, łzami i okrzykami wdzięczności. Mieszkańcy podkreślali, że miasto zostało oswobodzone bez zniszczeń i ofiar cywilnych – co w tamtych realiach było rzadkością.
Dalszy marsz 1 Dywizji Pancernej
Zaraz po wyzwoleniu Bredy polscy żołnierze nie mieli czasu na odpoczynek. Już 3 listopada 1944 roku ruszyli na Moerdijk, ważny punkt nad rzeką Moza, gdzie przez sześć dni prowadzili ciężkie walki. 9 listopada miasto zostało zdobyte, co zakończyło działania w ramach tzw. operacji Breda – jak sam generał Maczek określał cały etap walk od 22 października do 9 listopada 1944 roku.
Zwycięstwa Polaków zbiegły się w czasie z brytyjsko-kanadyjską operacją Infatuate, która doprowadziła do zdobycia wyspy Walcheren. W efekcie otwarto podejście do portu w Antwerpii, co radykalnie poprawiło zaopatrzenie wojsk alianckich na froncie zachodnim.
Mimo że działania polskiej dywizji toczyły się na pobocznym kierunku natarcia, miały ogromne znaczenie strategiczne. Zamykały bowiem Niemcom możliwość odwrotu i zabezpieczały południową Holandię przed kontratakami.
W czasie operacji Breda Polacy ponieśli ciężkie straty: 69 oficerów i 876 szeregowych zginęło, zostało rannych lub zaginęło. Straty niemieckie wyniosły 53 oficerów i 2892 żołnierzy.
Pamięć i znaczenie wyzwolenia Bredy
Za uratowanie miasta bez strat wśród ludności i bez zniszczenia zabytków, wszyscy żołnierze 1 Dywizji Pancernej otrzymali Honorowe Obywatelstwo Bredy. Holendrzy nigdy nie zapomnieli o ich poświęceniu – przez dekady otaczali Polaków szacunkiem, zapraszali na uroczystości i utrzymywali kontakty z rodzinami poległych.
Na polskim cmentarzu wojennym w Bredzie spoczywa 162 żołnierzy, którzy zginęli w kampanii holenderskiej. W 1994 roku dołączył do nich sam generał Stanisław Maczek, który po wojnie nie mógł wrócić do komunistycznej Polski.
Wielu jego podkomendnych pozostało w Holandii, zakładając polsko-holenderskie rodziny i tworząc społeczność „maczkowców”, pielęgnującą pamięć o wspólnym zwycięstwie.
Walki o wyzwolenie Bredy upamiętniono także w Polsce – na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie widnieje tablica z napisem BREDA 29–30 X 1944.
29 października 2019 roku, w 75. rocznicę wyzwolenia Bredy, odbyły się w mieście uroczystości z udziałem króla Niderlandów Wilhelma-Aleksandra i prezydenta RP Andrzeja Dudy. Ceremonie te miały wymiar symboliczny – przypominały o wspólnym dziedzictwie, które przetrwało mimo upływu pokoleń.
Pamięć o polskich żołnierzach jest w Bredzie wciąż żywa. W sezonie 2024/2025 lokalny klub NAC Breda uczcił 80. rocznicę wyzwolenia miasta w wyjątkowy sposób – jego zawodnicy wystąpili w koszulkach z wizerunkami żołnierzy 1 Dywizji Pancernej oraz napisami: NAC Breda dziękuje, Polska–Breda i datami 1944–2024.
Dziś w Bredzie, obok polskiego cmentarza, na którym pochowano gen. Maczka i 160 innych polskich żołnierzy, znajduje się Maczek Memorial Breda.
