Andrzej Mrozek, Religia zapisana w ugaryckim poemacie Kirta
Czy zastanawialiście się jak wyglądały początki światowej literatury polityczno-religijnej? Ja tak, i to wiele razy. Z książki Andrzeja Mrozka Religia zapisana w ugaryckim poemacie Kirta dowiecie się, jak wyglądały realia nie tylko religijne, ale i polityczne w przypadku, gdy władca ma problemy, czy to z potomstwem, czy przez swój stan zdrowia, przyczynia się do rozwoju zawirowań politycznych wewnątrz państwa. Słowem to trochę jakbyście czytali jeden z pierwowzorów „Rodu smoka”. Zapraszam do lektury.
Teksty mitologiczne z Ugarit
W tym starożytnym mieście, zniszczonym przez najazd tak zwanych „Ludów Morza”, zachowały się teksty mitologiczne pochodzące z II połowy II tysiąclecia p.n.e., najpewniej z przełomu XIV i XIII wieku p.n.e.
Na podstawie zachowanych tekstów i utworów ciężko jest określić, jakim wpływom ulegały wierzenia ugaryckie, tym bardziej, że spora część tekstów jest uszkodzona lub niemożliwa do odczytania. Miejmy nadzieję, że to wkrótce się zmieni.
Najpewniej jednak odcisnęły na nich swe piętno nie tylko wpływy mezopotamskie, ale i egipskie, hetyckie i huryckie. Na zachowanych kolofonach zachowały się napisy świadczące o tym, że to ugarycki król Nikmaddu wydał rozkaz przekopiowania dawniejszych utworów (w przybliżeniu z okresu ok. 1800-1700 roku p.n.e.).
Zachowane teksty epickie i mitologiczne spisano głównie w języku ugaryckim, przy wykorzystaniu alfabetu klinowego (akadyjskiego). Tylko kilka fragmentów poematów, i to związanych z mitologią, spisano po hetycku czy egipsku.
Wszystkie teksty nawiązują do życia dworskiej elity – władcy, urzędników czy kapłanów, co miało podkreślać przewodnią i uniwersalną rolę tej grupy społecznej, bez której normalne funkcjonowanie społeczności nie byłoby możliwe.
Z tekstów tych można dowiedzieć się, że naczelną rolę w panteonie tym pełnił Il/El „stworzyciel stworzeń”, „byk El”, „ojciec człowieka”. Jego partnerką jest Atirat, bogini morza, przeciwniczka boga burzy, Baala.
Bogini ta przemienia się później w Atargatis, połączenie Astarte i Anat. Ale tak naprawdę głównym bóstwem panteonu ugaryckiego jest Baal (wcześniejszy Hadad), syn Ila/Ela, bóg burzy, przedstawiany później z maczugą lub piorunem, trzymający w lejcach byka.
W tekstach ugaryckich występuje on również jako bóg wegetacji i cyklów przyrodniczych. Jego żoną-kochanką jest Anat, „dziewica”, pojawiająca się naga na lwie. Baal walczy z Motem, Śmiercią i Jamem.
Ale może nie będę tutaj poruszał mankamentów ugaryckiej mitologii. Warto zauważyć, że z zachowanych tekstów wyłania się obraz społeczności bardziej nomadzkiej, nie związanej z pierwotną osiadłą społecznością Ugarit, o czym kilkukrotnie wspomina autor książki.
Religia zapisana w ugaryckim poemacie Kirta
Utwór ten swą tematyką przypomina inny ugarycki tekst – Poemat o Achacie. Główny wątek polega na opisie trosk głównego bohatera, nie posiadającego ani pałacu, ani żony, ani potomstwa, które mogłoby po nim dziedziczyć.
W czasie snu nawiedza go główny bóg Ugarit, Il- El, koniec końców radzący królowi co ma zrobić, aby odwrócić zły los. Gdy za radą swego boskiego patrona Kirta uzyskuje to o czym marzył, poemat przechodzi do opisu choroby, która dotknęła władcę, oraz wynikłych z tego faktu prób przejęcia władzy nad państwem przez jednego z synów króla. Sytuacja staje się tak krytyczna, że sam IL-El musi podjąć interwencję.
Wnioski
Książka jest naprawdę interesująca, ale nie dla każdego. Choć sam siedzę w tematyce starożytności i mitologii, muszę przyznać, że nie zrozumiałem niektórych rzeczy. Aż taka dokładna analiza semantyki, onomastyki i innych tego typu spraw, to nadal dla mnie czarna magia.
Niemniej jestem pod ogromny wrażeniem ogromu pracy podjętej przez autora. Książka jest trudna pod każdym względem, i męczyłem się z nią bardzo. Na szczęście nie zepsuło to mojego podekscytowania, że mogłem przeczytać tekst powstały niemal u początków tworzenia się ludzkiej literatury.
Nie dość, że miałem możliwość cofnięcia się w czasie – dla mnie to jak schwytanie Pana Boga za rękę – to czułem się jak odkrywca, który właśnie dokonuje wartościowego znaleziska. Aż dziw bierze, że coś takiego może budzić tak wielkie emocje.
Niestety w tekście pojawiają się liczne powtórzenia tych samych faktów, co jednak nieco zaburza jakoś czytania. Co kilka stron można znaleźć słowa, które nie pasują do tekstu oraz liczne literówki. Na przykład: „Kirta gromadzi wojsko i mieszkańców oraz zapasy żywności, a następnie wyrusza na do miasta Udum” (str. 56).
Na szczęście, nie koliduje to z jakością badań i analizy autora, więc można wybaczyć te drobne niedociągnięcia. Spodobały mi się również nawiązania pewnych wątków utworu do tradycji biblijnej, jak choroba króla – analogiczna historia judzkiego króla Ezechiasza czy buntu syna – bunt Absaloma przeciwko Dawidowi. Dzięki temu ma się poczucie ciągłości literacko-kulturalnej tych tekstów, czerpiącej ze wspólnego wzorca.
Czy polecam?
Tak, ale to pozycja skierowana zdecydowanie dla czytelnika ogromnie świadomego historii, obytego z wieloma skomplikowanymi pojęciami. Niestety, tym razem odrobinę mnie to przerosło, ale i tak mam poczucie, że była to naprawdę wciągająca przygoda.
Wydawnictwo Petrus
Ocena recenzenta: 5/6
Ryszard Hałas
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Petrus.