Jak naprawdę wyglądali polscy królowie

Jak naprawdę wyglądali polscy królowie? AI kontra Jan Matejko

Nowe spojrzenie na polskich królów, czyli AI chce konkurować z Janem Matejką!

Zanim Jan Matejko uchwycił na swoich płótnach majestat polskich monarchów, wizerunki królów były tylko wyobrażeniami, które w dużej mierze nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. Dziś, w dobie sztucznej inteligencji, pojawia się pytanie, czy algorytmy będą w stanie oddać autentyczny obraz tych władców. Jak naprawdę wyglądali polscy królowie? To pytanie, które od lat zadają zarówno historycy, jak i entuzjaści sztuki.

Jan Matejko stworzył w XIX wieku poczet polskich monarchów, który towarzyszy nam przez całe życie. Któż bowiem nie zna wizerunków Mieszka I, Bolesława Chrobrego, czy Jadwigi Andegaweńskiej, właśnie autorstwa tego malarza. Właściwie to jest pierwszy poczet, o którym uczymy się w szkole. Ba, napiszę więcej! Niektórzy wręcz uważają, że polscy monarchowie wyglądają właśnie tak, jak to przedstawił Jan Matejko! Nawet nie wiedzą jak bardzo się mylą. Dlatego właśnie z pomocą przychodzi sztuczna inteligencja, ale i tutaj mamy porażkę? Dlaczego? O tym przeczytacie w dalszej części tekstu.

Kiedyś nie było portretów

Dziwne? Czy wiecie, że nie powstał żaden portret Jadwigi Andegaweńskiej za jej życia? Gdy Jagiełło był już u kresu swojego życia, doszło do zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Stary król Polski, miał wówczas opisać z pamięci wygląd swojej pierwszej żony i to twarz najmłodszej córki Ludwika Andegaweńskiego i Elżbiety Bośniaczki miał dostać nowy wizerunek Jasnogórskiej Pani. Czy to prawda, też nie do końca wiadomo. Może to wymysł kronikarzy, którzy w ten sposób chcieli podkreślić wyjątkowość Andegawenki, która przecież już za życia była uznawana za świętą.

Druga żona Władysława II Jagiełły – Anna Cylejska też nie doczekała się portretu za życia. Nie otrzymał go także Jagiełło. Gdy wnuczka Kazimierza Wielkiego przybyła na Wawel z dalekiego Celje, król nie chciał się z nią żenić, a nawet zamknął w klasztorze, gdzie miała uczyć się polskiego. Dopiero pod presją polskiej szlachty, zdecydował się poślubić Annę, a rok po ślubie odbyła się jej koronacja.

Jak naprawdę wyglądali polscy królowie? Skąd Jan Matejko czerpał wiedzę?

Jan Matejko brał udział w otwarciu grobowca króla Kazimierza Wielkiego oraz Jadwigi Andegaweńskiej. W przypadku grobowca króla Kazimierza Wielkiego, był on w bardzo złym stanie, dlatego postanowiono rozpocząć prace renowacyjne. Okres wybrano nieprzypadkowo, ponieważ za życia Jana Matejki mijało 500 lat od statutów wiślickich, zwanych również Statutami Kazimierza Wielkiego.

W skład komisji obserwującej i badającej szczątki króla wchodzili: kustosz katedralny ks. Sylwester Grzybowski, uczestnicy komisji restauratorskiej: Paweł Popiel, Teofil Żebrowski, Jan Matejko, Józef Łepkowski. Ostatni z wymienionych – prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego – Józef Łepkowski oraz fizjolog Józef Majer, a także anatom Antoni Kozubowski wyjęli zachowane szczątki króla i sporządzili notatki.

Napisali m.in. „zachowała się głowa króla wraz ze szczęką górną i dolną oraz wszystkimi zębami. Brakuje jednego żebra, trzech kręgów i niektórych kości śródręcza i palców. Na lewej kości goleniowej dostrzeżono ślady złamania”. Opierając się na tej ostatniej z zanotowanych obserwacji, badacze doszli do wniosku, że istotnie, król Kazimierz III Wielki uległ wypadkowi na polowaniu, w wyniku którego poniósł śmierć. Na podstawie tych obserwacji, Jan Matejko poczynił pewne szkice, które później wykorzystał przy tworzeniu swojego pocztu.

Natomiast 22 stycznia 1887 roku, Jan Matejko brał udział w otwarciu grobowca Jadwigi Andegaweńskiej. Podczas tego wydarzenia ustalono, że pierwsza żona Władysława II Jagiełły była wysoką kobietą oraz, że była blondynką, ponieważ na dobrze zachowanej czaszce znaleziono fragmenty włosów blond. Opierając się na tych ustaleniach, jeden z naszych najsłynniejszych malarzy historii, również poczynił szkice, które wykorzystał w swoim poczcie. Pozostałych wizerunków, ani szczątków polskich władców, Matejko raczej nie widział. W związku z tym jego portrety polskich władców, to jego ich wyobrażenia. Trzeba o tym pamiętać.

Sztuczna inteligencja vs polscy królowie

Obawiam się, że sztuczna inteligencja nie da rady odwzorować wizerunków polskich monarchów. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu, ponieważ jej algorytmy wzorują się na wyglądzie współczesnych nam ludzi. Myślę, że człowiek przez te kilkaset lat się zmienił, ponieważ zmieniła się jego dieta i przyzwyczajenia. Jeśli będziemy opierać wyobrażenie o polskich monarchach na tym, co wygeneruje sztuczna inteligencja, to daleko nie zajedziemy i nie pomogą tutaj nawet profesorowie z najlepszych uczelni. Dlaczego? Bo nie wpłyną na działanie algorytmów AI.


Tekst jest subiektywną oceną autora.

Comments are closed.