Przerwana gra

Przerwana gra |Recenzja

Wojciech Nerkowski, Przerwana gra

Warszawa, terroryści, służby, romans, a w tle Chopin. Mało powieści sensacyjnych w życiu czytałem. Jakoś gatunek mnie nie wciągnął. W tym przypadku potrzeba sporo umiejętności, żeby stworzyć właściwy klimat i utrzymać tempo akcji. W filmie jest chyba łatwiej. Chyba, nie znam się. Przerwana gra niestety ani klimatem ani tempem nie grzeszy.

Wojciech Nerkowski jest scenarzystą i pisarzem. Współtworzył m. in. BrzydUlę, M jak Miłość czy Na wspólnej. Wykłada też scenopisarstwo. Przerwana gra, jest jego najnowszą książką. Ukazała się w 2025 r. nakładem Liry. Wydanie proste, oprawa miękka, klejona. Okładka przyciąga wzrok i mi osobiście przywodzi na myśl bohatera gier z serii Hitman. Stron niecałe 400.

Zawartość

Historia opowiadana w książce jest całkiem prosta. Bohaterem jest Borys Nowak, niespełniony agent wywiadu zafascynowany Jamesem Bondem (bardzo oryginalne). Nie został przyjęty do wywiadu, więc musi się zadowolić pozycją w ABW. Trafia na ślad spisku terrorystów, którzy mieli wziąć na cel uczestników konkursu chopinowskiego. Po śmierci partnerki Nowak został oddelegowany do ochrony jednego z uczestników, Włocha Lorenzo Rainera. Początkowo są sobie niechętni, potem wybucha między nimi uczucie.

Przerwana gra – wrażenia

Niestety, jak nadmieniłem na początku nie czytałem wielu powieści sensacyjnych, a ta nie zachęca mnie do sięgnięcia po ten gatunek i rozwijania mojej z nim znajomości. Po prostu jest nudno i przewidywalnie. Ja wiem, że życie i praca agenta specjalnego czy policjanta, to nie są nie wiadomo jak wielkie fajerwerki, pościgi, strzelaniny. Ale fikcja literacka ma swoje prawa. Akcji jest mało, więcej gadania. Nawet mało tego Chopina w tle.

Druga rzecz, kiedy już wybucha ten romans, to w zasadzie akcji jest jeszcze mniej i wszystko kręci się wokół tego romansu. Uprzedzam od razu, tak, są opisy scen łóżkowych. Nie jestem pruderyjny, nie przeszkadza mi absolutnie romans homoseksualny. Nie to jest problemem. Problem w tym, że dominuje on drugą połowę książki i spycha na dalszy plan nie tylko konkurs, ale przede wszystkim tych terrorystów. Zamiast Mission impossible dostajemy Tajemnicę Brokeback Mountain. Chyba nie o to chodzi w powieści sensacyjnej.

Plot twist i wyjaśnienie kto jest głównym złym, ok, nie spodziewałem się. Ale motywy i powiązania zupełnie mnie nie przekonują. Jakoś to dla mnie naciągane. Nie będę tu psuł opowieści spoilerami, więc na tym poprzestanę.

Dodam tu również, że nie bohaterowie nie zapadają jakoś szczególnie w pamięci. Przynajmniej mi nie zapadli. .Najwięcej miejsca poświęcono Nowakowi, ale drugi i trzeci plan też jakoś nie porywają. Są, bo są, ale jakby ich nie było, to też by się wiele złego nie stało.

Książka jest początkiem jakiejś serii, ale chyba nie będę chciał kontynuować przygody. Nuda.


Wydawnictwo Lira
Ocena recenzenta: 2/6
Jakub Łukasiński


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Lira. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.