Natalka Suszczyńska, Wygoda
Tożsamość opisuje to, kim jesteśmy w ujęciu psychologicznym, społecznym i filozoficznym. Najważniejszym czynnikiem, który ją kształtuje jest nasza rodzina i wychowanie, które otrzymujemy od najmłodszych lat. Ale czy zawsze wartości przekazywane przez bliskich znajdują w nas zrozumienie? Natalka Suszczyńska w swojej najnowszej książce „Wygoda” pokazuje zjawisko poszukiwania swojej tożsamości. Świat nie jest czarno-biały, a poszukiwanie tożsamości to skomplikowany proces.
Natalka Suszczyńska (Natalia Suszczyńska) to polska pisarka urodzona w 1988 roku. Jej dorobek twórczy obejmuje publikację opowiadań w takich magazynach literackich jak „Rita Baum”, „Wakat”, „Helikopter”, „Girls to the Front” czy „Elewator”. W swoich tekstach łączy realizm z surrealizmem. Często podejmuje tematy tożsamości, niepewności ekonomicznej, relacji międzyludzkich i rodzinnych. Jej styl może spodobać się miłośnikom literatury społecznej, oraz tym którzy lubią literaturę bardziej eksperymentalną.
Książka „Dropie” to jej debiutancki zbiór opowiadań z 2019 roku. Ich bohaterowie żyją w niepewności, mają nietypowe prace lub mieszkają w dziwnych miejscach. Książka była nominowana do Literackiej Nagrody im. Witolda Gombrowicza. W 2024 roku ukazał się kolejny zbiór opowiadań „Chipsy dla gości”. Książka łączy elementy absurdu i liryzmu. Jej bohaterowie są mocno osadzeni w rzeczywistości, która potrafi być dziwaczna.
Książka „Wygoda” Natalki Suszczyńskiej ma niewielki format (A5), liczy 107 stron. Jest podzielona na nienumerowane rozdziały. Ukazała się w serii „Mały Format”.
Bieżeństwo
Terminem „bieżeństwo” określa się masowy exodus ludności z ziem Królestwa Polskiego i zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego w 1915 roku, podczas I wojny światowej.
W 1915 roku armia niemiecka i austro-węgierska przesuwała się na wschód. Wówczas władze carskiej Rosji wydały rozkaz ewakuacji ludności. Używali przy tym argumentów, że wrogowie będą mordować i palić, więc „lepiej uciekać”. W efekcie około 3 milionów ludzi, w tym prawosławnych mieszkańców Podlasia, chłopów, Białorusinów, częściowo Polaków i Ukraińców, zostało zmuszonych do ucieczki w głąb Rosji (m.in. na Ural, Syberię, do guberni centralnych).
Nie była to ewakuacja zorganizowana. Ludzie często podróżowali pieszo lub pociągami towarowymi. Towarzyszył im głód, epidemie i chaos. Ci, którym udało się dotrzeć do celu trafiali do wiosek, fabryk, kolonii uchodźczych.
Po rewolucji w Rosji i zakończeniu wojny część bieżeńców wracała na Podlasie.
Tu czekały na nich zniszczone wsie, spalony dobytek i problemy z własnością ziemi.
Bieżeństwo odcisnęło trwały ślad na historii Podlasia i Białostocczyzny. Wpłynęło na strukturę etniczną i religijną regionu. Jest ważnym elementem historii wielu rodzin.
Języki narodowe w XX wieku
Sytuacja języków mniejszości narodowych w Polsce w XX wieku była bardzo zróżnicowana i zmieniała się wraz z wydarzeniami politycznymi.
II Rzeczpospolita była krajem wielojęzycznym. Wśród głównych języków mniejszości narodowych można wymienić: ukraiński, białoruski, jidysz i hebrajski, litewski, niemiecki, czeski, słowacki, łemkowski czy romski. Konstytucja gwarantowała ochronę mniejszości, ale w praktyce dążono do asymilacji. Pozycja poszczególnych mniejszości narodowych różniła się. Niemcy posiadali silne struktury organizacyjne i szkolne, istniały szkoły mniejszościowe. Zamykano natomiast szkoły ukraińskie i ograniczano nauczanie. W bardzo niekorzystnym położeniu była mniejszość białoruska, z małą liczbą szkół i naciskiem polonizacyjnym.
Podczas II wojny światowej na terenach okupowanych przez ZSRR promowano idee narodowościowe pod kontrolą ideologiczną. Języków białoruskiego i ukraińskiego używano w szkołach, ale w sposób narzucony przez aparat państwowy.
Po II wojnie światowej Polska zmieniła swoje oblicze i stała się etnicznie jednolita. Było to rezultatem Holocaustu, przesiedleń ludności ukraińskiej (Akcja „Wisła”), przymusowych migracji Polaków ze Wschodu i Niemców z Zachodu, wyjazdów Żydów w 1946 i 1968 roku oraz zmiany granic.
W PRL prowadzono politykę unifikacyjną, a mniejszości traktowano podejrzliwie. Nauczanie języka ukraińskiego było utrudnione do 1956 roku. Po odwilży, w ograniczonej liczbie, mogły działać szkoły. Największą mniejszością w PRL byli Białorusini. W niektórych regionach kraju istniały szkoły i prasa (np. „Niwa”), ale pod ścisłym nadzorem państwa. Marginalizacja ekonomiczna Podlasia pogłębiała zanik języka białoruskiego. Język litewski zachował się dzięki zwartej społeczności na Suwalszczyźnie. Istniały tam szkoły, wydawnictwa, chóry, zespoły.
W pierwszych latach po wojnie język niemiecki był całkowicie represjonowany, a społeczność uznawana za „wrogą”. Powolna normalizacja nastąpiła od lat 70. Po 1968 roku kultura jidysz w Polsce praktycznie przestała istnieć w wyniku wyjazdów ocalonych.
Po zmianach ustrojowych zaczęto normalizować sytuację mniejszości. Konstytucja z 1997 roku gwarantuje prawa mniejszościowe i językowe. Powstało wiele szkół mniejszościowych. Mimo to część języków takich jak białoruski, łemkowski czy romski, są dziś zagrożone zanikiem.
Język białoruski
Język białoruski jako odrębny język istnieje od XVI–XVII wieku, ale jego korzenie sięgają do średniowiecznej ruskiej (wielkoruskiej) odmiany języka używanej w Wielkim Księstwie Litewskim. Współczesny język białoruski zaczął się kształtować w XIX wieku, a oficjalnie ustandaryzowano go w XX wieku.
Na terenach dzisiejszej Białorusi używano odmiany staroruskiego, który obowiązywał w kancelarii Wielkiego Księstwa Litewskiego. Po unii lubelskiej polszczyzna zaczęła wypierać język ruski z oficjalnych funkcji. W latach 1760–1790 pojawiły się pierwsze teksty w języku białoruskim – rękopisy i pieśni ludowe
W XIX wieku rozwijała się twórczość Janki Czecota, Wincuka Dunina-Marcinkiewicza, a naukowcy zainteresowali się folklorem. W tym okresie powstały także pierwsze białoruskie słowniki, gramatyki i literatura nowoczesna.
W latach 1920–1929 przeprowadzono reformę ortografii i oficjalne wprowadzono „taraszkiewicę”. W latach 30. XX wieku władze sowieckie próbowały zunifikować języki białoruski. Od lat 90. język ten powoli się odradza.
Magia wielokulturowego Podlasia
Wszystko, zgodnie z opisem na okładce książki, zaczęło się od prababci, która w wieku 15 lat została bieżenką. Jej życiowa droga wiodła z Polski przez Rosję, aby ostatecznie ponownie osiąść w Polsce. Kolejnymi bohaterami jest dziadek Mikołaj z babcią, ich dwie córki oraz wnuczka. Ich życie jest pretekstem do opowiedzenia zjawiska zmian w postrzeganiu swojej tożsamości.
Obok dziadka Mikołaja ważne miejsce zajmuje Podlasie i białostocka Wygoda. Dziedzictwo kulturowe Podlasiajest wyjątkowe w skali Polski, ponieważ kształtowało się na styku kilku narodów, religii i tradycji. To region pogranicza, gdzie przez wieki współistniały wpływy polskie, białoruskie, litewskie, ukraińskie, żydowskie, tatarskieoraz rosyjskie. Rezultaty tego przenikania widoczne są do dzisiaj. To też pokazuje „Wygoda” – „przy rodzinie związanej z Podlasiem łatwo się wyłożyć na detalach”.
Tożsamość bohaterów opiera się w szczególności na religii i języku. Wśród starszych pokoleń można zauważyć dużą wagę przykładaną do rodzimego języka. Z czasem jednak jego znaczenie zaczyna się rozmywać w konfrontacji z codziennością. W przypadku religii pojawiają się pytania o podobieństwa i różnice w stosunku do innych wyznań oraz poszukiwanie ich przyczyn.
Czy dzisiaj mamy czas zastanowić się nad znaczeniem naszego języka i religii? Często nie przykładamy wagi do tego, że możemy swobodnie rozmawiać po polsku na ulicy czy w sklepie, a nauka w szkołach zawsze jest w tym języku. Nawet w kościołach modlimy się po polsku. A gdyby ktoś nagle zabronił nam używać tego języka i chodzić do kościoła? Gdyby przymusowo przeniesiono nas w inny krąg kulturowy, z innym językiem, religią i kulturą… Czy czulibyśmy się dobrze?
„Wygoda” daje nam możliwość zastanowienia się nad takimi sytuacjami. Polecam zajrzeć do tej książki kilkukrotnie, ponieważ w różnych momentach naszego życia znajdziemy tam zawsze coś nowego.
Tematyka tożsamości kulturowej i etnicznej, mimo że trudna, pojawia się w literaturze. Oto kilka przykładów:
- „Dom dzienny, dom nocny” Olgi Tokarczuk to powieść o pograniczu, pamięci rodzinnej i przenikaniu kultur,
- „Prawieku i inne czasy” tej samej autorki jest mityzowaną opowieścią o miejscach i korzeniach,
- „Tamte dni, tamte noce” André Acimana to powieść o poszukiwaniu własnej tożsamości emocjonalnej i kulturowej,
- „Amerykaana” Chimamanda Ngozi Adichie opowiada o życiu pomiędzy dwiema kulturami.
Wydawnictwo ArtRage
Ocena recenzenta: 5/6
Małgorzata Iwańska-Kania
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem ArtRage. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.