Alfabet Suworowa | Recenzja

Alfabet Suworowa, Wiktor Suworow i Piotr Zychowicz

Piotr I Wielki wcale nie zasłużył na swoje miano, ponieważ wyrządził Rosji więcej złego niż dobrego. Podobnie podbój Polski przez Katarzynę okazał się być dla Cesarstwa osiągnięciem bardziej szkodliwym, niż pożytecznym. Najazd Hitlera na ZSRR tylko o chwilę wyprzedził sowiecki atak na III Rzeszę. Napoleon nie był geniuszem wojny, a zwykłym głąbem; za wielkiego zaś stratega możemy dziś uważać Piłsudskiego. Tak przedstawia swój punkt widzenia Wiktor Suworow w wydanym ostatnio Alfabecie…

 Książka do nabycia w księgarni Wolum.pl – Alfabet Suworowa

Alfabet Suworowa, jako dzieło napisane specjalnie dla polskich czytelników, pojawił się na księgarskich półkach w listopadzie 2014 roku. Ktoś mógłby tu zapytać – dlaczego znany rosyjski dysydent zdecydował się napisać książkę adresowaną do Polaków? Odpowiedź kryje się na kartach rzeczonego woluminu, gdzie ten były oficer GRU mówi wprost o swojej sympatii do naszego narodu. Sympatii przejawiającej się choćby w dobrych kontaktach z polskimi osobistościami oraz w umiłowaniu… wódki Wyborowej.

Stworzona wspólnie przez Piotra Zychowicza i Władimira Riezuna – bo, jak zapewne wiele osób wie, tak brzmią prawdziwe personalia autora – książka ma budowę dwuelementową. W pierwszej części Wiktor Suworow zbudował tytułowy „alfabet”, na który składają się opisy osób będących – w jego opinii – postaciami, które wywarły największy wpływ na dzieje Rosji. W katalogu tym swoje miejsca mają carowie, komunistyczni rewolucjoniści i dyktatorzy, żołnierze oraz intelektualiści. Znaleźli się tam również ci obcokrajowcy, którzy na historii ojczyzny pisarza odcisnęli najbardziej widoczne piętno. Tak więc poświęcone sobie strony mają choćby: Napoleon Bonaparte, Józef Piłsudski, Adolf Hitler i Winston Churchill. Autor nie sporządza nam jednak encyklopedycznych biogramów, a – utrzymane w gawędziarskim tonie: dwu- i trzystronicowe wypowiedzi, stanowiące subiektywną ocenę ich dokonań.

Na drugą część książki składa się wywiad z Piotrem Zychowiczem, autorem znanym głównie z książek traktujących o możliwości nawiązania sojuszu między II Rzeczpospolitą a III Rzeszą. W rozmowie tych publicystów poruszane zostają takie tematy, jak życiorys Suworowa – a w tym chociażby historia ucieczki na zachód – kwestia pochodzenia jego literackiego pseudonimu i obecna sytuacja geopolityczna Europy. Rzecz jasna, że panowie poświęcili też dużą część dyskusji na sprawy stricte historyczne. Tak więc Suworow przedstawia tu chociażby argumenty, które w jego opinii stanowią uzasadnienie domniemanego faktu, iż Związek Radziecki w 1941 roku był na zaawansowanym etapie przygotowań do ataku na hitlerowskie Niemcy. Co więcej, w czarnych barwach kreśli to, jak wedle jego przewidywań mogłaby wyglądać Europa, gdyby Hitler nie uprzedził Stalina i – razem ze swoją III Rzeszą – upadł po sowieckiej agresji. Fakt, iż ta wojna miałaby się skończyć klęską Niemiec jest tu dla rosyjskiego dysydenta rzeczą oczywistą, co zresztą stara się on w logiczny sposób uzasadnić.

Jak wspomniałem, wszystkie opinie Suworowa są przesiąknięte subiektywizmem. Czytelnik Alfabetu… może – bazując na swojej historycznej wiedzy i życiowym doświadczeniu – zgodzić się z nimi, bądź zupełnie je negować. Tym bardziej, iż w zbiorze opisywanych przez autora osobistości znajduje się niejedna postać uchodząca za budzącą duże kontrowersje. Wystarczy wspomnieć, że ten były oficer GRU – a jednocześnie zadeklarowany wróg komunizmu – na kartach książki nie ukrywa swojej skrajnej niechęci do obecnego prezydenta Federacji Rosyjskiej, Władimira Putina.

Wszystko to jednak składa się na pewnego rodzaju wykładnię przekonań i charakterystykę postawy twórcy. Dlatego myślę, że Alfabet… stanowi świetną podbudowę dla tych czytelników, którzy dotąd nie poznali żadnych dzieł Suworowa. Sięgając po ten tytuł odbiorca ma szansę przygotować pewnego rodzaju fundament, na którym może później zbudować swoją znajomość z innymi książkami autora. Po przeczytaniu tejże pozycji będzie świetnie zdawał sobie sprawę z tego, kim pod względem światopoglądowym jest ten znany dysydent. Dzięki temu uzyska szansę szerszego spojrzenia na takie dzieła, jak choćby legendarne Akwarium. Właśnie to w mej opinii stanowi największą wartość Alfabetu…, bowiem – jak już zresztą przedstawiłem – nie jest to książka ściśle historyczna, która odkrywałaby czytelnikowi multum dziejowych faktów. Okazuje się ona być po prostu sumą przedstawień pewnych zapatrywań na świat.

Podsumowując – z jednej strony mogę ten tytuł polecić każdemu, kto zechce nieco zaczerpnąć z interesujących nowości księgarskiego rynku. Tym bardziej, że oficyna „Rebis” – jak w przypadku chyba każdej pozycji ze swojej serii „Historia” – odpowiedzialnie potraktowała zadanie i wydała wolumin w sposób nie dający najmniejszych podstaw do tworzenia jakichkolwiek zarzutów. Tak samo rekomenduję tę książkę każdemu czytelnikowi, który planuje w najbliższej przyszłości zapoznać się z twórczością Wiktora Suworowa. Jednak jeśli ktoś nie poszukuje dzieła będącego w dużej mierze wydaniem publicystycznym, to zdecydowanie niech po rzeczony tytuł nie sięga.

Ocena recenzenta: 5/6

Krzysztof Jan Rudy.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*